Strona 1 z 63 1234567891151 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 1257

Wątek: Koszmarne noszenie/wożenie

  1. #1
    Chusteryczka Awatar melodi
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    2,038

    Post Koszmarne noszenie/wożenie

    Nie wiedziałam,gdzie mogę to napisać,więc stworzę tutaj osobny temat,gdzie możemy dać upust swoim emocjom związanym z przypadkami złego noszenia/wożenia dzieci.

    Byłam dzisiaj na rynku w Krakowie, i zostałam porażona ilością ludzi noszących dzieci jak szmatki lub wożących ich jak starą szafę na taczce!

    Po pierwsze: Około miesięczne niemowlę,może nawet mniej,owinięte kocem w taką poczwarkę,przyczepione PIONOWO zapięciem w spacerówce-parasolce.


    Mam zasadę nie wtrącać się,ale mojego nie-męża aż nosiło i mu się nie dziwię.

    Po drugie - kolejne małe około 2 miesięczne ale głowy nie daję,dziecko w nosidle, takim zwykłym wieszaku, bezwładnie opadające i lecące na wszystkie strony.

    Kolejnym kwiatkiem tuż przy sukiennicach była Pani także z niemowlęciem w wózku parasolce, dziecko jeszcze siedzieć nie umiało,i było tak wygięte w tym wózku że szok

    Po prostu witki opadają. Nie wspomnę o cudownych wózkach 3w1 i ilości osób wożących w nich dzieci ciągle,używając fotelika samochodowego zamiast gondoli.

    No i potem taka osoba z 3 razy omota się chustą,i stwierdzi,że to nie dla niej. Po latach wyjdą wady postawy,i to na chustę będzie, bo przecież nie na fotelik/parasolkę/czy noszenie dziecka na rękach które bezwładnie wykręcając się zwisa

    Macie jakieś super rodzynki z osób spotykanych na ulicach?
    Ja po dzisiejszym dniu po prostu nie mogłam...
    Ostatnio edytowane przez melodi ; 23-03-2013 o 21:46

  2. #2
    Chustomanka Awatar Tehanu
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    684

    Domyślnie

    Ja raz spotkałam panią z czteromiesięczną dziewczynką w spacerówce, porządniejszej niż marketowa parasolka, ale spacerówce... To była jakaś znajoma mojego taty, rozmawiali, mój syn też był obok i ośmieliłam się zapytać, czy nie boi się wozić takiego malucha spacerówką. Była bardzo zdziwiona, bo przecież dziecko przypięte i nie wypadnie...

    Inna z kolei moja znajoma woziła rocznego syna w spacerówce z kubełkowym siedzeniem, a jak usypiał, przechylała go po prostu do tyłu tak, że nogi praktycznie sterczały mu do góry... I tak spało to dziecko po 2-2,5 godziny w ogrodzie pod oknem...

    Dzieci dyndających w wisiadłach nie chce mi się wspominać, ciągle widzę ich masę. Idzie wiosna, będzie wysyp.

  3. #3
    Chusteryczka Awatar Zuz
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Gdynia
    Posty
    2,333

    Domyślnie

    Ja ostatnio w windzie w ikei miałam dzieciątko śpiące w "parasolce" z głową spuszczoną w przód i przyciśniętą na maxa do klatki piersiowej, rodzice patrzyli i się śmiali że wykończony...
    Po wyjściu z windy delikatnie zasugerowałam na boku Panu Tacie, że w tej pozycji zapewne dziecku nie oddycha się super swobodnie i POPROSIŁAM by odchylili mu główkę w tył. Pan Tata z miną taką zrobił to z prędkością światła i podziękował.

    Raczej się nie wtrącam, jak widzę źle zawiązane dziecię albo BB przodem itp, ale ta sytuacja mnie przerosła i musiałam no

    W sezonie w Gdyni jest wysyp noszących na deptaku, niestety i tych dobryc i tych złych
    Coach dyplomowany SWPS

    Doradca d/s noszenia dzieci w chustach Akademii Noszenia Dzieci
    Certyfikowany Instruktor Masażu Shantala

  4. #4
    Chustoguru Awatar Agulinka
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    6,778

    Domyślnie

    To dobrze, że się dziś na rynek nie wybrałam, a planowałam.

    Cytat Zamieszczone przez Tehanu Zobacz posta
    Inna z kolei moja znajoma woziła rocznego syna w spacerówce z kubełkowym siedzeniem, a jak usypiał, przechylała go po prostu do tyłu tak, że nogi praktycznie sterczały mu do góry... I tak spało to dziecko po 2-2,5 godziny w ogrodzie pod oknem...
    Z tego co czytałam nie jest to jakoś mega szkodliwe. Ważne, że plecki leżą poziomo, nogi w górze tylko poprawiają krążenie Choć ja bym pewnie przekładała na dłuższą drzemkę, gdyby była taka możliwość.
    Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  5. #5
    słoneczny_blask
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Agulinka Zobacz posta
    ...
    Z tego co czytałam nie jest to jakoś mega szkodliwe. Ważne, że plecki leżą poziomo, nogi w górze tylko poprawiają krążenie Choć ja bym pewnie przekładała na dłuższą drzemkę, gdyby była taka możliwość.
    Szkodliwe nie jest unoszenie nóg, tylko pozycja w spacerówkach "kubełkowych". To sie potem na gimnastykach korekcyjnych koryguje.

  6. #6
    Chustoguru Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    8,564

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez słoneczny_blask Zobacz posta
    Szkodliwe nie jest unoszenie nóg, tylko pozycja w spacerówkach "kubełkowych". To sie potem na gimnastykach korekcyjnych koryguje.
    możesz rozwinąć? albo jakiś link?
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

  7. #7
    słoneczny_blask
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jul Zobacz posta
    możesz rozwinąć? albo jakiś link?
    Źródłem jest opinia rechabilitantów dziecka znajomych, więc trochę słabo, ale dobrze to uzasadniają - że "kubełkowe" spacerówki wymuszają cały czas tę samą pozycję. W tych materiałowych - zwłaszcza tych rozkładanych w 2 miejscach dziecko ma możliwość siedzieć za każdym razem inaczej. Mnie przekonali.

  8. #8
    Chustoholiczka Awatar samuela
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    USA/Wro
    Posty
    4,150

    Domyślnie

    Ale jak cały czas tę samą pozycję? To ile czasu dziecko w tym wózku spędza? Cały dzień czy jak?

  9. #9

    Domyślnie

    nie wiem dlaczego ludzie maja takie parcie na spacerowki i jeszcze na tych malutkich telepiacych sie kolkach. Ja nadal woze w gondoli moja 7 miesieczniaczke i' wszyscy 'sie dziwia ze taka duza i w gondoli i ze nie sadzam w spacerowke jeszcze
    Magda - mama Dominiczki ( 17. 09. 07) i Michałka ( 14.03.2011) i Milenki (21.08.2012)

  10. #10
    Chustoguru Awatar Anyczka
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Warszawa Żoliborz
    Posty
    7,550

    Domyślnie

    A co to jest spacerówka kubełkowa, tak z ciekawości zapytam?

    Edit: już się doszukałam w googlu. Nie wsadziłabym do tego dziecka na dłużej, niż chwila.
    Ostatnio edytowane przez Anyczka ; 24-03-2013 o 00:29
    Jadzia 2010
    * Ignaś 2015
    Kazik 2016



  11. #11
    Chustonówka
    Dołączył
    Mar 2013
    Posty
    29

    Domyślnie

    Nie do końca na temat..ale moje doświadczenia z wózkamiw zasadzie pasuje do tytułu"koszmarne wożenie"

    ..przy pierwszym dziecku miałam aż 4 wózki ,ale to dlatego,że pierwszy kupiłam dziad i rozwalił mi się przed zimą,zostałam tylko ze spacerówką,więc nią hulaj dusza po śniegu...po zimie z wózka nic nie zostało,kupiłam parasolkę...a parasolka ani dla dziecka ani dla rodzica wygodna...więc kupiłam czwarty wielki wózek staromodny(używany za 100 zł)...i okazał się strzałem w 10...wygodny,mocny i starczył na dlugo.

    Teraz mądrzejsza:zaopatrzyłam drugie dziecko w tylko jeden wózek: duży staromodny,amortyzowany i zamierzam wozić w nim nawet 3 latka...żadne spacerówki,a parasolka tylko do auta(mam po pierwszym dziecku).

    Syna nosiłam nieco w wisiadle,spał na rękach, w leżaczku,szybko woziłam w spacerówce,mnóstwo błędów i teraz wszystko ok...a córa...wszystko idealnie:amortyzowany wózek,spanie w łóżeczku,zero nosideł wisiadeł i od początku problemy z postawą.
    Ostatnio edytowane przez arixxi ; 23-03-2013 o 23:41

  12. #12
    Chustoguru Awatar Anyczka
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Warszawa Żoliborz
    Posty
    7,550

    Domyślnie

    No nie demonizujmy tak tych parasolek. Wszystko jest dla ludzi (i dzieci) - poza wisiadłami oczywiście. Ja mam dobrej jakości, lekką, zwrotną parasolkę na dużych (relatywnie) kołach, z wygodnym siedziskiem, zadaszeniem, ociepleniem etc., i w życiu nie zamieniłabym jej na kolumbrynę niezwrotnego, tradycyjnego wózka na paskach i czterech równych kołach. Jadzia przesiadła się na ten nasz wózek, gdy miała dobre półtora roku, i uważam go za strzał w dziesiątkę.
    Uważam, że parasolka może być dobrym wózkiem, byle wozić nią rozsadnie, i nie niemowlaka oczywiście.
    Jadzia 2010
    * Ignaś 2015
    Kazik 2016



  13. #13
    Chustofanka Awatar nixie
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    http://fit-ma-ma.blogspot.com/
    Posty
    366

    Domyślnie

    mnie rażą te wózko-foteliki samochodowe i długie spacery w tym czymś po parku.

    D-11.2008, M-02.2011
    mama trenuje -
    http://fit-ma-ma.blogspot.com/

  14. #14
    Chustomanka Awatar inka
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Casablanca/ teraz w PL na wakacjach
    Posty
    1,262

    Domyślnie

    Wozek z siedzeniem kubelkowym mialam, patrzylam, przymierzalam sie, podchodzilam z lewej z prawej strony i w koncu sprzedalam.

    Wisiadla wiadomo , szkoda, bo zazwyczaj rodzice mysla ze wszystko jest w porzadku zmyleni blednymi zapewnieniami producentow. Chociaz tak na logike jak takie 2 miesieczne dziecko sie dynda na boki to jak to mozliwe,ze matce do glowy nie przyjdzie ze cos nie jest jednak w porzadku .
    Druga sprawa to te nieszczesne foteliki.Po co wogole sprzedaja te adaptory??? Ludzie mysla, ze to jest ok i trzymaja w tym dziecko, najczesciej malutkie dzieciaczki, ktore wiekszosc czasu spia, z glowka na klatce piersiowej.Graco ma taki zestaw spacerowka plus montowany fotelik, i widzialam mnostwo mam, ktore tak swoje pociechy wozily.Ale zadam to samo pytanie, no kurcze czy tak na zdrowy rozsadek nie widac, ze to nie jest najlepsza pozycja.
    Ech szkoda gadac.

    A. listopad 2012




  15. #15
    Chustonoszka Awatar Gusia_
    Dołączył
    Jul 2012
    Posty
    118

    Domyślnie

    To ja się wypowiem co do fotelików... Mamy wózek 3w1 i zdarzało się używać fotelika. Z głową oczywiście, nie na spacer, ale na zakupy (jak nie mogłam w chuście nosić), góra godzinka. W szoku jestem jak widzę mamusie z dzieckiem w foteliku, zadowolone na spacerku w parku.
    4 miesięczne dziecko w parasolce widziałam, znajoma tak robiła. Ale jej styl "wychowywania" dziecka to osobna historia
    Prawda, wiosna idzie i wysyp wisiadeł...

  16. #16
    Chustomanka Awatar Tehanu
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    684

    Domyślnie

    Też woziłam młodego w spacerówce, ale z głową... nie maluszka i nie w byle czym, a w MacLarenie, który rozkłada się na płasko, więc ewentualna drzemka w czasie spaceru była możliwa. Przestał spać w wózku, jak zaczęły mu zwisać nóżki pomimo wysuwanej podpórki.

    Spacerówki są fajne, biorąc pod uwagę naszą cudowną infrastrukturę... zdarzyło mi się zimą przenosić wózek z dzieckiem przez śnieg sięgający mi prawie do kolan. Tylko z głową trzeba

    A foteliki samochodowe montowane do wózka to już zupełnie inna historia, ludzie wsadzają w nie praktycznie noworodki i godzinami paradują zadowoleni z dziećmi powykrzywianymi pod różnym kątem...
    Młody w 2-3 miesiącu życia miał podejrzenie asymetrii i pierwsze pytanie specjalisty było właśnie o fotelik i leżaczek, czy i jak długo. Przy okazji dowiedziałam się sporo o zasadach noszenia na rękach takiego brzdąca i prawidłowym podpieraniu, nasłuchałam się też (profilaktycznie), czym grozi zbyt długie przebywanie dziecka w foteliku.
    Ta sama pani na wizycie miesiąc później dokładnie obejrzała nas w chuście, pomamrotała, pokiwała głową i powiedziała że fajnie. Tylko musi być dobrze dociągnięte i równo ułożone dziecko.

  17. #17
    Chustoholiczka Awatar ktosikowa
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    4,219

    Domyślnie

    och...wożę dziecko koszmarnie
    Taka-jestem-ładna(nastolatka...ech...)-1999, Nikt-mnie-nie-rozumie(takoż...)- 2000, Brykacz-nad-brykacze- 2004, Trzeba-to-policzyć- 2006, Królewna(królewny NIE sprzątają)-2011,Tylko-sprawdzam! -2012, Żółwina- 2015


    Dziecko jest jak prąd- ma fazy. Nic dziwnego, że u nas są spięcia... Sieć przeciążona

  18. #18
    Chustoholiczka Awatar Wiewiórka
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Woodstock
    Posty
    5,928

    Domyślnie

    na szczęście rzadko widuję dzieci w wisiadłach, przodem do świata jeszcze nie widziałam. Jakos tutaj ludzie widocznie w ogóle nie chcą nosic choc wiem że wisiadła mają, ale lezą nieużywane.
    Widuje dość często maluszki wożone na spacer zamiast gondoli. Rozmawiałam już o tym z Dewis na pw o tym jak to szkodliwe. Widywałam dzieci w spacerówce (tzn. w części spacerowej od wózka wielofunkcyjnego), czasem dla 4 miesiecznego dziecka jest ona za mała. O ile jest rozłożona i nie jest przodem do świata to nie widzę nic złego. Kilka razy widziałam z półroczne niemowlę w wózku parasolce i bynajmniej nie był to maclaren (co do wożenia dziecka półrocznego w macu mam mieszane uczucia) ale jedna z najbardziej tandetnych... dziecko się zapadało... w takiej nienaturalnej pozycji
    Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)

  19. #19
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    7,088

    Domyślnie

    Ktosikowa, koszmarnie to wozi babka, ktora widzialam na stacji u nas. Dziecko na oko tydzien, max dwa, spacerowka (rozowa, a jakze, bo zapewne dziewczynka, no ale nie badzmy drobiazgowi ), siedzisko pod katem 45 stopni. Dziecko owiniete jakas a la tetrowka wieksza, ale jednak. Az mnie sama kark zabolal.
    A tego koloru sie czepnelam, bo jakos odnioslam wrazenie, ze to bylo glowne kryterium wyboru wozka.

    Mnie te kubelkowe siedzenia tez nie podchodza wcale, nawet z opcja "rozkladania" czyli rotacji kubelka.

  20. #20
    Chusteryczka Awatar ewaibartek
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Bródno
    Posty
    1,540

    Domyślnie

    Ja nie bede czytac tego watku bo chce mi sie plakac jak mysle jak sa dzieci traktowane, jak smiecie doslownie.

    Ja nie wspone ile razy widzialam mamusie modelki co to ida i ledwo spojrza na dziecko w wozku, czy spi, czy ma slonce prosto w twarz itd.

    Babcie nie lepsze, kiedys widzialam taka co to lubi sie opalac, szla z dziewczynka w spacerowce ok 2 lata, dziecko spalo na siedzaco, chociaz oparcie rozkladane, budka odslonieta , w sloncu 40 stopni, a ta sobie spaceruje, pinda jedna i sie opala.

    Nie, ten watek nie na moje nerwy.
    Bartek 02.05.2007 Ksawery 07.08.2010 Sara 28.04.2012

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •