Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 123456 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 101

Wątek: MIASTECZKO MAMOKO - co z tym zrobić?

  1. #21
    Chusteryczka Awatar manteiga
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Warszawa, Gocławek
    Posty
    1,659

    Domyślnie

    Mamoko nam się nie spodobało, mamy za to z biblioteki Lato na Czereśniowej i ma wzięcie. Jeśli Mapy są nieco inne, tak jak pisze mart, to muszę nad nimi pomyśleć
    Tomaszek - 23.09.2009r., Klara - 23.09.2015r.
    Ach, to życie, jak trzeba to staje na wysokości zadania

  2. #22
    Chustoholiczka Awatar szast.prast
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,356

    Domyślnie

    lubię Mamoko, odpowiada mi chropowata estetyka Mizielińskich, podobnie jak lubię rysunki Oli Cieślak. dzięki temu wątowi sobie o Mamoko przypomniałam, bo leży w chałupie, na półce.
    pół roku temu Tadzio był nim nie bardzo zainteresowany (ożywiał się jedynie gdy widział białego psa), ale ponieważ od niedawna wszędzie chodzi z D.O.M.K.I.E.M i bardzo lubi sytuacyjne "Co tu się dzieje?" to pewnie i na Mamoko przyszedł czas.

  3. #23
    Chusteryczka Awatar n2605
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Mazury
    Posty
    2,496

    Domyślnie

    Ja jeszcze w kwestii estetyki Mizielińskich...
    Muszę się przyznać, że dzięki literaturze dziecięcej sama się rozwijam, tzn. nie używam już pojęć ładna/brzydka odnośnie ilustracji. Zauważyłam, że dzieci nie kręcą na książki w ten sposób nosem jak my dorośli, test na "fajność" jest inny: albo czymś się da fajnie bawić (jest to ciekawe, pobudza itd.) albo nie i wtedy książka zalega choćby była estetycznie "wypicowana" do mojego rodzicielskiego formatu jak historyjki Beatrix Potter (to moje dziecięce wyobrażenie o tym co jest śliczne ), których moje dziecię nie trąca.

    Mizielińscy są charaktrystyczni i to w nich lubię. Książek "jak mamoko" jest kilka do wyboru, można iść w Czereśniową, Gdzie jest tort lub jeszcze coś innego, my mamy wszystko i wszystko lubimy. Są to po prostu świetne narzędzia do zabawy wspólnej lub samodzielnej, można liczyć, szukać, opowiadać, wiązać itd. itp.

    Mapy są jakby bardziej edukacyjne, jesteśmy oczarowani nimi wszyscy najbardziej chyba mój tata (pożyczył od wnuczki i przegląda). Budzą w nas tęsknotę za podróżami i ciekawość świata. Dla mnie są początkiem do poszukiwań, zgłębiania, poznawania.
    Monika - mama Natalii 26.05.2008

  4. #24

    Domyślnie

    Podobała mi się kiedyś wypowiedź Bogusia Deptuły (krytyka sztuki) który powiedział , że Mizielińscy rysują dla dorosłych, a nie dla dzieci. Momoko podoba się tatusiowi a Czereśniowa moim córkom. W ogóle, to książki wydawnictwa Dwie Siostry , mam wrażenie kupuje bardziej dla siebie. Ostatnio odkryłem z Zakamarków przygody Pomela, takiego małego słonia i tam pod względem graficznym, mnie ta książeczka rozwala, Ali i Hani też się podoba.
    Ostatnio edytowane przez Żorż Ponimirski ; 04-01-2013 o 13:58
    To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał!

  5. #25
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2011
    Posty
    1,559

    Domyślnie

    może ja mam za dużo książek dziecięcych i przez to się nimi tak cieszyć nie potrafię ale, no właśnie ale:
    - Mapy faktycznie są zupełnie inne niż mamoko, wydane jakoś tak... elegancko i ponadczasowo, trochę jak stara podróżnicza książka ale są przeładowane informacjami. Helenka nie wykazała nimi zainteresowania. Kosmosem także mimo iż marzyła o książkach o nim i o porządnym teleskopie (oczywiście dziadkowie i tata zapewnili ukochanej wnusi i córce pod choinką wszystko)
    - Miasteczko podobno jest bardziej przeładowane informacjami na rysunkach niż Dawno temu - prawda to?
    - A co z Czereśniowej dla panny 1,5 roku polecicie? Polecieć porami roku czy jaką inną taktykę wprowadzania części przyjąć?
    a może ktoś chce zamienić moje Miasteczko na Dawno temu? Albo na Czereśniowa właśnie?
    Doradca Noszenia ClauWi®
    Mama dwóch córek: H. (03.2008) i K. (08.2011)

  6. #26
    Chustoguru Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    9,286

    Domyślnie

    ja też z frakcji "Czereśniwej" I chyba łatwiejsza nieco, dla Kasi powinna być ok. Mamy tylko jedną część (bo i tak sporo wszelkiego książkowego dobra na półkach), ale przypuszczam, że można zacząć od dowolnej. Łatwiej mi z młodszym dzieckiem "czytać" postaci ludzkie i zwierzęce, a nie ludzko-zwierzęce i zwierzęce ("gdzie jest kot?" staje się nieco problematyczne, choć pewnie jest w tym też jakiś urok dwuznaczności).

    Z tym, że ja w ogóle nie lubię za bardzo rysunków Mizielińskich (wreszcie więcej osób podziela to nie-upodobanie - już na fali zachwytów myślałam że z mężem jesteśmy jacyś tacy... ) - najbardziej mi pasują "Mapy", z tych powodów, o których pisałaś, no i tam ta estetyka się tak nie narzuca, ale mam wrażenie, że na pełną frajdę z nich jest jeszcze u nas za wcześnie - może też dlatego nie wzbudziły entuzjazmu, że pojawiły się równocześnie z wieloma innymi, nieco łatwiejszymi dla mnie i dzieci książkami.

    Tortu nie miałam w ręku, aczkolwiek pewnie kiedyś nadrobię, "Gdzie jest moja siostra" jest super super, chociaż raczej dla Helenki niż Kasi.

    Aha, nie mamy "Mamoko", tylko właśnie "Dawno temu...", pierwszą część żeśmy sobie oglądali poza domem - choć czekała u nas w szufladzie prezentowej to nie zdecydowałam się wydać jej dzieciom - poszła dla innego dziecka, w którego domu wydawało mi się, że będzie bardziej doceniona.
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

  7. #27
    Chustoholiczka Awatar samuela
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    USA/Wro
    Posty
    4,418

    Domyślnie

    Dla mnie też Czereśniowa jest ładniejsza (?) i bardziej przyjazna w odbiorze niż Mamoko, które nijak mi się nie podoba. Moje dziecię jeszcze za małe trochę na takie książki, ale Czereśniową kupuję wszystkim dzieciom w okolicy i jest hitem.

  8. #28
    mamru
    Guest

    Domyślnie

    Kochana jak nie wiesz co z tym zrobić to wyślij do mnie o ile masz pierwszą część Starszak wziął kiedyś do szkoły bo to jego ulubiona książka. Wymyślają opowieści sami a najbardziej lubią szukać porzuconych monet i liczyć kto więcej znajdzie

  9. #29

    Domyślnie

    egla30 jak chcesz Czereśniową to zacznij od "Zimy", bo to ona jest pierwsza z serii, nie jest też tak "rozbuchana" graficznie jak chociażby "Jesień"
    To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał!

  10. #30
    Chusteryczka Awatar n2605
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Mazury
    Posty
    2,496

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez DiegoArmando Zobacz posta
    egla30 jak chcesz Czereśniową to zacznij od "Zimy", bo to ona jest pierwsza z serii, nie jest też tak "rozbuchana" graficznie jak chociażby "Jesień"
    no i fajnie tak logicznie można sobie pogadać o tym co u nas i o tym co u "czereśniowych": śnieg, narty, święta itd.
    Monika - mama Natalii 26.05.2008

  11. #31
    Chustoholiczka Awatar modrooczka
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,862

    Domyślnie

    Z tego typu pojawiła się jeszcze książka M. Oklejak "jestem miasto. Warszawa" O historii Warszawy. Bardzo mi się podobała, można o niej godzinami opowiadać a i dzieci same wsiąkały (nawet starszaki).
    Córki: 2004, 2005, 2007 i 2010

  12. #32
    Chustoguru Awatar Winoroslinka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    miejsce wymarzone
    Posty
    6,546

    Domyślnie

    mamoko jest fajne wg mnie, ale zebym sama w to wsiakla i uwazala ze losy bohaterow sa fascynujace to nie.
    Moze nie mam wyobraźni.
    No i czesc "rycerska" jest dla mnie słaba, nie kumam w wielu miejscach o co chodzi

    ale w sumie fajnie, przypomnialam sobie zeby dzisiaj wieczorem małej wyciagnac
    E. 2009

    "Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski

  13. #33
    Chustoholiczka Awatar murmle
    Dołączył
    Apr 2011
    Posty
    3,272

    Domyślnie

    Jest jeszcze Wieś i Miasto. Nie pamiętam kto wydał, też fajne. Mamoko nie mamy, strasznie mi się nie podoba graficznie. Czereśniową mamy całą oprócz zimy - za mało szczegółów Nie będę płacić za pustą przestrzeń jak mam do wyboru inne tomy wesołe i szczegółowe. Nam się sprawdzają te książki w czasie jazdy samochodem. Ogląda sobie i opowiada co widzi.

    Dziś czytaliśmy w łóżku. Zobaczył zakonnice i krzyczy zachwycony: -Mama pipi( czyli pingwiny ).
    Fistaszek jest z nami od lutego 2011

  14. #34
    Chusteryczka
    Dołączył
    May 2009
    Posty
    2,612

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez modrooczka Zobacz posta
    Z tego typu pojawiła się jeszcze książka M. Oklejak "jestem miasto. Warszawa" O historii Warszawy. Bardzo mi się podobała, można o niej godzinami opowiadać a i dzieci same wsiąkały (nawet starszaki).
    "Warszawa" jest rewelacyjna. Choć tam akurat wśród bohaterów na każdej rozkładówce to chyba tylko miasto, diabeł w dziupli i syrenka Fantastyczne wprowadzenie do historii - może tylko dla nieco starszych dzieci niż "Ulica Czereśniowa" czy "Mamoka", ale Bartek już kilka razy sam "Warszawę" z półki do oglądania wyciągnął. I dała mi ta książka kilka razy powód, żeby samej coś tam wyguglać.


    Murmle, Wydawnictwo Tatarak chyba. A autor Ali Mitgutsch czy jakoś tak. I chyba następne się szykują.

  15. #35
    ulala.v
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nel Zobacz posta
    Córka też dostała "Mamoko" i "Zima na ulicy Czereśniowej" i na razie zdecydowanie Czereśniowa jest hitem! Zobaczymy, czy z czasem Mamoko też się spodoba..
    moja trzylatka tez dostała taki zestaw i zdecydowanie woli mamoko. Najbardziej lubi szukać "kota z kokardką" i jabłek a po drodze znajduje jeszcze milion innych rzeczy i ja mam całe 6,5 minuty ciszy

  16. #36
    demona
    Guest

    Domyślnie

    Wituś szukał bucików na obcasie

  17. #37
    Chustoguru Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Stolyca
    Posty
    6,437

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez murmle Zobacz posta
    Jest jeszcze Wieś i Miasto. Nie pamiętam kto wydał,.
    Tatarak.

    Lubię wszystkie "Mamoki" za ich wieloznaczności i nieoczywistości. Za spieranie się przy "Mam oko na litery", czy mozna zaliczyć "glebę" i "gówno" Za podobieństwa między tomami i za różnice
    "A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
    Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"


  18. #38
    Chustomanka Awatar sheep
    Dołączył
    Sep 2010
    Posty
    901

    Domyślnie

    lubię mamoko za wolny czas, który mi daje rankiem
    ja się szykuję do pracy, a małż (który wychodzi później) siada z młodą do "czytania" mamoko, to już taki rytuał

  19. #39
    Chusteryczka Awatar n2605
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Mazury
    Posty
    2,496

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kammik Zobacz posta
    Lubię wszystkie "Mamoki" za ich wieloznaczności i nieoczywistości. Za spieranie się przy "Mam oko na litery", czy mozna zaliczyć "glebę" i "gówno" Za podobieństwa między tomami i za różnice
    O to to kammiku. Przy "Mam oko na litery" niby słowa oczywiste są podane jak na tacy, ale przez tę "mizielińskość" ukryte i nieoczywiste. Liczyć się mnie nie chce (tę drugą też mamy), mała lubi obie.
    Monika - mama Natalii 26.05.2008

  20. #40
    Chustoholiczka Awatar JustNik
    Dołączył
    May 2009
    Posty
    3,703

    Domyślnie

    egla30, jesli chciałabyś wymienić na coś MAPY to ja o tym marzę, napisz YTLKO priva. Mamoko fascynowało u mnie dziecko 18miesieczne, to nasz ostatnio klasyczny prezent na urodziny 2-3-4 latkow.

    Z Ulicy Czeresniowej zacznij od dowolnej, ale w Jesieni na kazdej stronie jest wisiadlo. Irytujące.

    A w podobnym stylu ale bardziej klasyczna od Mizielinskich estetyka jest jeszcze "GDZIE JEST TORT"
    lato 2008, jesień 2010, zima 2013
    --------------------------------
    doradca Akademii Noszenia Dzieci
    instruktor Masażu Shantala
    a na fb jako LAS-Leśna Akademia Sztuki




Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •