Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 57

Wątek: Nie udalo mi sie namowic na chuste :(

  1. #21
    Chustomanka Awatar kajka78
    Dołączył
    Sep 2007
    Miejscowość
    Warszawa?
    Posty
    675

    Domyślnie

    Donkaczko (to jak jest z twoim imieniem w koncu???) jakbys pisala o moich przezyciach.. tez mialam dziwne mysli, zdarzylo mi sie nakrzyczec na Karolke.. ech
    Jednak bycia mama tez trzeba sie nauczyc))))))))))
    http://karolinkowo.blox.pl/html

    Karolka (sty 2007) i Bakuś (wrz 2008)

  2. #22
    Chustomanka
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Frankfurt nad Menem
    Posty
    889

    Domyślnie

    a byl watek z imionami dagmara katarzyna, ale drugie w uzyciu

    no, jak sie z natury choleryczny charakter, to byc spokojna i wyluzowana matka to nie lada cwiczenie
    ale sie udaje
    Kasia mama Marianny czerwiec 06 Heleny wrzesieĂą 07 i styczniowej niespodzianki

    http://chuscianyzakatek.blogspot.com/ - blog i bazarek chustowy - ruszy znĂłw 1 wrzeÂśnia

  3. #23
    Chustofanka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Siemonia (G. ÂŚlÂąsk)
    Posty
    194

    Domyślnie

    Ja osobiście po domu Adę noszę bardzo mało, prawie nigdy. Ostatnio w gościach za to była kilka razy przez dłuższy czas.


  4. #24
    Chustoholiczka Awatar Jasnie Pani :)
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Belfast
    Posty
    5,487

    Domyślnie

    To ja jakas inna jestem, bo od urodzenia Luski jest ona w centrum nie tylko mojej uwagi, ale i wszystkich domownikow. Moim zdaniem tak ma byc. Ja juz bylam, maz juz byl, wiec teraz jest Luska pepkiem swiata Moze sobie krece bicz na wlasna skóre, ale ja umiem pic piwo, które sobue saia nawazylam. A chusta byla mi najbardziej potrzebna do utrzymania zdrowych proporcji w zyciu, bo oprocz tego, ze jest dzieć, to sa tez elementarne potrzeby. Trzeba ugotowac, uprac, sprzatnac. Wtedy dziecia w chuste i jemu dalej sie wydaje, ze jest w centrum zainteresowania (w naszym wypadku trzeba jednak do tego jeszcze spiewac ), a ja robie wszystko co chce lub musze

  5. #25
    Chustofanka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Siemonia (G. ÂŚlÂąsk)
    Posty
    194

    Domyślnie

    Jasnie Pani, o czym Ty piszesz? Jaka inna? Jaki bicz? Jakie piwo? Ja mało noszę, bo Ada mało chce i tyle. I nie jest pępkiem świata, bo dzieci mam dwoje i oboje muszę obsłużyć - i to ten starszy wymaga wiecej uwagi jednak.


  6. #26
    Chustoholiczka Awatar Jasnie Pani :)
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Belfast
    Posty
    5,487

    Domyślnie

    Bonkreta kilkunastu linijek tekstu nie pisze sie w 3 sekundy. Wystarczy spojrzec na czas napisania naszych postow i mozna sie zorietowac, ze moj nie jest odpowiedzia do twojego, tylko w odzewie na poprzednie.

  7. #27
    Chustofanka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Siemonia (G. ÂŚlÂąsk)
    Posty
    194

    Domyślnie

    Oj, przepraszam, na to nie spojrzałam wcale
    Dorwałam sie na chwilę do kompa, w dyspozycji chyba niezbyt dobrej, bo moje dziecie zdaje sie zaplanowało dzis doprowadzenie matki do szału


  8. #28

  9. #29
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    PoznaĂą
    Posty
    78

    Domyślnie

    Ja urodziłam dziecko 1,5 mca wcześniej niż moja ukochana kuzynka
    Wszystko co mogłam jej przekazywałam. Obie mamy śliczne dziewczynki. I jak zachorowałam na chustomanie to zaraz i tą ideą postanowiłam się dzielić. Pewnie dziś obydwie chodziłybyśmy w chustach i wymieniały się nimi gdyby nie jej mąż... Dobry chłopak, ale nie lubi moich pomysłów (ostatnio jak odwiedzała ich rodzina i opowiadali, że ja na basen z małą i na spotkania chustowe i do kina, pozwolił sobie na uwagę, że szkoda, że jeszcze na księżycu nie byłam) . Ma on zasadę nie noszenia dziecka i już. Przytulają małą i pieszczą, ale nosić nie chcą.
    Nawet dałam siostrze(ciotecznej) ponosić małą moją, bo swojej się bała.
    Coż..stwierdziłam nic na siłę...po co mają mnie kojarzyć z narzucaniem swojego stylu życia... Mąż kuzynki się ze mnie podśmiewuje, ale cóż...ja mam do siebie zdrowy stosunek, wiem co dla nas dobre i tyle...w domu z małą siedzieć tak jak ma kuzynka zwariowałabym w tydzień, bo ja badzo energiczne dziewcze jestem
    Także spokojnie..chociaż i mi czasem przykro jak łątwo ludzie rezygnują z własnej wygody i jak łatwo nie znając idei ją potrafią źle ocenić.

  10. #30
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    3miasto
    Posty
    55

    Domyślnie

    Jestem dzieckiem "zimnego chowu" i wyrosłam na w miarę zrównoważoną emocjonalnie chyba tylko dzięki mojej babci, która rekompensowała mi wszystkie braki typu noszenie, przytulanie i rozpieszczanie do granic możliwości. Najgorsze jest dla mnie to, że z wczesnego dzieciństwa prawie w ogóle nie pamiętam mojej mamy tzn. jakiś bliższych kontaktów między nami. Za to doskonale pamiętam mamę nosząca na rękach mojego młodszego brata, którego traktowała zupełnie inaczej niż mnie. dlaczego? Do dzisiaj nie wiem. Być może człowiek uczy się na błędach i przy drugim dziecku doszła do wniosku, że jednak warto przytulać? Swoje dzieci noszę(siłam), rozpieszczam, przytulam i poświęcam im czas puszczając mimo uszu wszelkie uwagi oraz światłe myśli w rodzaju "rozpuścisz", "rozpieścisz" i "utrudniasz sobie życie". Posiadanie dzieci było moim świadomym wyborem, nie zaś elementem planu dziesięcioletniego typu "praca, mieszkanie, samochód i do kompletu dziecko". Może dlatego spędzania z nimi czasu, poświęcania uwagi nie traktuję jak wyrzeczenia czy przykrego obowiązku (co czasami obserwuję u niektórych moich koleżanek). Mąż stoi za mną murem, rodzina z mojej strony patrzy na chustowanie przychylnym okiem, a rodzina męża traktuje to jak wielkomiejskie dziwactwo i pozwala sobie na komentarze "że też nie macie na co pieniędzy wydawać". Ostatnio usiłowałam przekonać szwagierkę mojego męża do noszenia w chuście, ale usłyszałam, że nie będzie jak Rumunka dziecko nosić, bo by sie pół miasta z niej śmiało. Co można odpowiedzieć na taki argument? I na nic się zdało tłumaczenie, ze to również dla mojej wygody, bo mam wtedy czas na zrobienie coś w domu itp.


  11. #31
    Chustomanka Awatar alina
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Szwajcaria
    Posty
    680

    Domyślnie

    Gdy ja zainteresowałam się chustami, byłam w ciąży z Zuzią i moje trzy znajome też akurat były w ciąży (każda z nas z drugim dzieckiem).
    Uznałam, że chustowanie to wspaniały pomysł i do każdej z nich wysłałam różne linki z wiadomościami na ten temat. Oczekiwałam takiej reakcji, jaką ja sama miałam, czyli entuzjazmu i radości z tego, że udało się coś takiego odkryć jeszcze przed narodzeniem naszych pociech.
    Pierwsza koleżanka rzekła, że nie ma czasu na internet, a w ogóle to jesteśmy inne od siebie, bo ja to lubię takie nowinki
    Do dziś pomimo delikatnego namawiania, podsyłania kolejnych linków (żadnych maili nie czyta, bo ciągle nie ma czasu) i próby umówienia jej na chustowe spotkanie w jej mieście, żeby zobaczyła, o co chodzi, nie dała się "przekonać". Dodam, że też mi się skarży, jak to jej dziecko nie chce
    spokojnie leżeć, tylko się wydziera.
    Druga koleżanka okazała się oszczędna, bo już jedno nosidło przecież ma (sztywne), w którym nosiła pierwsze dziecko maszerując godzinę dziennie dla zrzucenia nadwagi pociążowej (a nie dla przytulania). Co prawda teraz uprawia marsz z kijkami i przydałaby się jej jedna wolna ręka, bo dziecku lata głowa (wcześniej przytrzymywała ją ręką). Ostatnio mi mówiła z radością, że z drugim też maszeruje (w nosidle niestety, mam nadzieję, że zrezygnowała z kijków, żeby trzymać temu maluchowi tą trzęsącą się główkę).
    Trzecia koleżanka (właściwie kuzynka) po urodzeniu dziecka dała się namówić na wypróbowanie mojej chusty, bo dziecko ciągle płakało. Chustę mi odesłała, bo dziecko już spokojniejsze, ale zastanawia się nad podaegi ( w międzyczasie dziecko podrosło).
    Cieszę się, bo:
    -przeczytała podesłane informacje,
    -chciała choć spróbować i ponosić, zanim wyda negatywna opinię,
    -ma zamiar sprawić sobie podaegi, żeby nosić dziecko
    Hania 15.06.2005; Zuzia 12.11.2007; Julcia 15.11.2010

  12. #32
    Chustoholiczka Awatar Jasnie Pani :)
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Belfast
    Posty
    5,487

    Domyślnie

    Ja na szczescie nie mam problemow z rodzina, ani z mojej strony, ani ze strony meza. Siostra meza (niedzieciata dwudziestka) czasem nawet sama chce, zeby jej Luske zachustowac, a tesc jest zafascynowany chustami i mowi o mnie, ze ja zawsze taka pomyslowa i wiem jak sobie zycie ulatwic, a nie utrudnic

    A dzis bylysmy na Dniu Babci u mojej Babci, a Luski Prababci (prosta kobieta ze wsi, dzis juz prawie osiemdziesiecio letnia)i ona nigdy nie widziala nas w chuscie, a dzis jak to zobaczyla to bylo zero komentarza Troche mnie to zdziwilo, ze ani w te, ani wewte sie nie opowiada i zaczelam sama ja podpuszczac, ze ludzi mowia, ze "rozpuszcze" takim noszeniem, a ona mi na to "tak jak sie siano ma suszyc na grabiach tak dziecko ma rosnac na rekach" No po prostu zwalila mnie z nog tym komentarzem i nic innego mi nie pozostalo jak ja usciskac Kochana Kobieta

  13. #33
    Chusteryczka Awatar ithilhin
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Płock
    Posty
    2,777

    Domyślnie

    o rany, ten Babciny Komenatarz jest po prostu piekny.
    Gosia, mama trójki dzieci, żona jednego męża, posiadana przez dwa koty...

  14. #34
    Chustoholiczka Awatar hanti
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa-Żoliborz
    Posty
    5,539

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jasnie Pani <img src=\"{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif\" alt=\":)\" title=\"Smile\" />
    "tak jak sie siano ma suszyc na grabiach tak dziecko ma rosnac na rekach"
    piękne
    Doradca-Partner Akademii Noszenia Dzieci

    Kuba (27.01.02), Lola (17.12.03), Kinia Antosia (5.08.06), Kamila Dyś (31.08.08)

    and life's like an hourglass glued to the table,
    No one can find the rewind button girl
    So cradle your head in your hands.
    And breathe, just breathe, whoa breathe, just breathe

  15. #35
    Chustoholiczka Awatar Ruda
    Dołączył
    Jul 2007
    Miejscowość
    to tu to tam :)
    Posty
    3,181

    Domyślnie

    no bo taka jest prawda
    Hania - 01.01.2007 r.
    http://okiemrudej.wordpress.com/

  16. #36
    Chustofanka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Londyn/PoznaĂą
    Posty
    151

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mart


    Dla mnie chusta jest po prosty świetnym pomysłem na spacer, bliskość z maluchem i daniem mu szansy na poznawanie świata z naszej perspektywy.
    .
    ja się mogę pod tym podpisać i dopisać ze chusta jest świetna na spacery, wycieczki , wypady do znajomych
    czasem używam w domu
    na zakupy jednak zdecydowanie preferuję wózek
    kosz na zakupy to zdecydowany plus niz koljny cięzar na plecach czy w rękach

    leżaczki, hustawki posiadamy bo małą jest taka przylepa ze czasem cięzko jest iść mi samej do toalety
    a jak Gabiś ma dobry humor to w hustawce się pobuja
    lezaczek tez się przydaje bo sadzam ją na nim ona na mnie zerka a ja mogę zrobić obiad

    podsumowując : lubimy nasze wszystkie gadzety ale najbardziej lubimy się przytulać , całować stópki i spać razem w nocy
    www.kocipazur.org
    nasz TeleGabiÂś oraz kotki-psotki

  17. #37
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    3miasto
    Posty
    55

    Domyślnie

    W temacie babć - moja 85 letnia babcia, pochodząca ze wsi po Wilnem, na widok Matiego w chuście, uśmiechnęła się szeroko i zaczęła opowiadać jak za jej czasów chłopki na wsi tylko tak dzieci nosiły i żaden dzieciak nie płakał tylko spał smacznie u mamy przy piersi albo na plecach Wychodzi na to, że niektórzy starsi ludzie mają zdrowsze podejście niż nasi rówieśnicy


  18. #38

    Domyślnie

    "tak jak sie siano ma suszyc na grabiach tak dziecko ma rosnac na rekach"
    na fb też to sobie wrzucę, może ktoś znajomy się nawróci
    Przemuś 28.12.2010
    Antoś 25.10.2013
    http://matkadzika.blogspot.com/

  19. #39
    Chustopróchno Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    13,974

    Domyślnie

    ja tez musiałam odpuścić w dwóch przypadkach. jedna to mama chrzesniaka, nosi bardzo sporadycznie.
    druga - moja siostra cioteczne której za chorobe nie potrafię zrozumieć, ma chory kręgosłup skarzy się ze ja boli ale i tak non strop nosi na rekach bo mały płacze inaczej, nie moze nic w domu zrobić a ma jeszcze starsza córkę. dałam jej chustę za darmo - lezy
    młody ma pół roku teraz to dałam MT - pokazałam jak wkładać z przodu i na plecy...i tez leży...dziwię się ale już nie komentuję.

    edit : Artemida wygrzebała, ale może i dobrze bo ja w sumie właśnie w te święta poniosłam "porażkę" i dobrze mi zrobiło takie wygadanie się
    Ostatnio edytowane przez panthera ; 26-01-2012 o 20:34


    15.01.2013 ['] Jaś
    1% Maciek

    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  20. #40
    Chustoholiczka Awatar Padthai
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Wrocław, Kłodzko
    Posty
    3,204

    Domyślnie

    lo matko
    posty z 2008
    a ja przez chwile myslalam ze DoKaczka wrocila
    Tomek (III.07) Asia (X.09)

    Doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule® Dresden
    http://fotelik.blox.pl/html

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •