Strona 1 z 6 123456 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 114

Wątek: "chusta rozpieszcza"

  1. #1
    Chustomanka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    PruszkĂłw
    Posty
    459

    Domyślnie "chusta rozpieszcza"

    jzu wiele slyszalam "zarzutow" pod adresem chust (ze dziecko krzywi kregoslup, ze pozniej zaczyna chodzic, ze siedzi "jak w wiezieniu" itepe itepe)

    ale ostatnio uszlyszalam, ze tuska jest marudna przez chuste. ze ciagle chce na rece, bo ja nosze w chuscie. ze placze, bo ja nosze w chuscie, ze nie chce spac w ciagu dnia prze zchuste.

    fakt, ze ząbkuje oczywiscie nie ma z tym nic wsolnego

    czy spotkalyscie sie kiedys z takim zarzutem? ze dziecko jest przylepa "przez chuste"?
    ==========================
    malgosiak - mama NIKI (listopad 2002) i
    TuÂśki (listopad 2007)

  2. #2
    Chustoguru Awatar czukczynska
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Gniezno
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Oczywiście.,,W cenie" są dzieci,które nie lubią być noszone.

  3. #3
    Chusteryczka Awatar tulipowna
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Poznan
    Posty
    1,496

    Domyślnie Re: "chusta rozpieszcza"

    Cytat Zamieszczone przez malgosiak
    jzu wiele slyszalam "zarzutow" pod adresem chust (ze dziecko krzywi kregoslup, ze pozniej zaczyna chodzic, ze siedzi "jak w wiezieniu" itepe itepe)

    ale ostatnio uszlyszalam, ze tuska jest marudna przez chuste. ze ciagle chce na rece, bo ja nosze w chuscie. ze placze, bo ja nosze w chuscie, ze nie chce spac w ciagu dnia prze zchuste.

    fakt, ze ząbkuje oczywiscie nie ma z tym nic wsolnego

    czy spotkalyscie sie kiedys z takim zarzutem? ze dziecko jest przylepa "przez chuste"?
    malgosia, moj synek jest zywym przykladem, ze chusta nie rozpieszcza. co wiecej, moje starsze koleznaki psycholozki, ktore na poczatku troche dziwnie na mnie patrzyly (tzn. na chuste - zduza doza sceptycyzmu), sa przekonane, ze maksiu tak doskonale funkcjonuje wlasnie dzieki noszeniu. doskonale, czyli - potrafi sie sam bawic, dobrze znosi rozstania ze mna, jest radosny i pogodny - a wszystko dlatego, iz ma ta solidna baze w postaci poczucia bezpieczenstwa. a noszenie jest podstawowym narzedziem ksztaltowania wlasnie poczucia bezpieczenstwa. z reguly te dzieci, ktore sie domagaja noszenia w pozniejszym okresie (czyli 3, 4 lata) nie byly wlasnie noszone.

  4. #4
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    5,221

    Domyślnie

    Ja ciągle słyszę, że jak przyzwyczaję do noszenia to potem "zobaczę co będzie"...
    A jak mówię, że ja uwielbiam nosić moje dziecko to patrzą na mnie jak na wariatke...
    Największe szczęście- moja Hanulka ur. 03.06.2008,
    sprawdziłam swoje BMI, i wyszło mi że jestem za niska...

  5. #5
    Chusteryczka Awatar buns
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Tarnowskie GĂłry
    Posty
    1,722

    Domyślnie

    ehhh...ja to słyszałam i o chuście i rękach i karmieniu piersią i spaniu razem...no i Aga jest ufna, wesoła, żywa i super szybko się rozwija A że jest "przylepą" - to dobrze - uwielbiam jak mówi Mamunia i przytula sie do mnie
    Ania, mama Agusi (19.02.2007) aka dr buns

  6. #6
    Chusteryczka Awatar IwontaG
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Sandomierz
    Posty
    2,357

    Domyślnie

    Ja ostatnio usłyszałam, że Karolka jest "rozniańczona" przez chusty, bo mała płakała i chciała na ręce. Fakt, że mała lubi być noszona, potrzebuje więcej przytulania, ale ona jest taka od urodzenia i nikt nie zauważył, że gdyby nie chusta to by mi już dawno ręce odpadły nie mówiąc o kręgosłupie (a tym mam duży problem).

  7. #7
    Chusteryczka Awatar mayetschka
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Olsztyn
    Posty
    2,199

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez IwontaG
    Ja ostatnio usłyszałam, że Karolka jest "rozniańczona" przez chusty, bo mała płakała i chciała na ręce. Fakt, że mała lubi być noszona, potrzebuje więcej przytulania, ale ona jest taka od urodzenia i nikt nie zauważył, że gdyby nie chusta to by mi już dawno ręce odpadły nie mówiąc o kręgosłupie (a tym mam duży problem).
    no jakbym o sobie słyszała :"przyzwyczaiłaś to teraz masz" 3 i pół miecha dziecko, ja czasem próbuję odłożyć, ale kończy się wrzaskiem, więc robię to rzadko, bo wolę jak się wyśpi dziewczyna, ale nie to że ona NIE LUBI leżeć, tylko to że noszę jest tego przyczyną - normalnie wyssała z mlekiem matki miłość do chusty wredny Przytulak
    aaa no i zapomniałam że przecież mój Groch też chustowy a dzieciak SAMODZIELNY aż za bardzo jest. Ja już go ganiać muszę, bo to ja większą potrzebę przytulania mam niż on ale jak się przytuli to cho cho

    Doradca noszenia- kurs średniozaawansowany Die Trageschule® Drezden

  8. #8
    Chusteryczka Awatar tulipowna
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Poznan
    Posty
    1,496

    Domyślnie

    nie pojmuje skad to sie wzielo - z jednej strony parcie na zimny wychow a z drugiej strony totalny brak zasad, rytualow i granic - tzw. bezstresowe (brrrr) wychowanie. nie ma nic dziwnego w tym, ze dziecko kilkumiesieczne jest noszone duuuuuzo. wraz ze wzrostem sprawnosci ruchowej dziecka, jego potrzeba noszenia jest mniejsza, ale nadal powinno ono byc noszone, badz tez tulone w inny sposob. przeciez noszenie jest nie tylko nasza pomoca w przemieszczaniu sie dziecka, ale takze forma okazywania czulosci, milosci i bliskosci. przeciez nikt nie mowi o noszeniu nonstop kilkulatka, ale jakos nikogo nie dziwi parolatek, ktory jezdzi w wozku, mimo ze moglby isc o wlasnych nogach, za to widok tegoz samego dzieciecia w chuscie/nosidle jest juz niepozadne. nie dajmy sie zwariowac!

    na takie txty odpowiadajcie, ze dziecku potrzebne jest noszenie i tulenie do zycia jak pokarm i powietrze.

  9. #9
    Chustomanka Awatar anetta1980
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    504

    Domyślnie

    A ja ostatnio usłyszłam, że moje dziecko będzie miało krzywe nogi jak będę dalej tak nosić Najgorsze jest to, że często zarzuty mówiaą ludzie, którzy nic nie wiedzą o chustach.


    ZUZIA 02.11.2007,
    ZOSIA 30.01.2012




  10. #10
    Chustoholiczka Awatar hanti
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa-Żoliborz
    Posty
    5,539

    Domyślnie

    ja już mam dwie rozpieszczone panny więc trzecia chyba nikomu różnicy nie zrobi
    Doradca-Partner Akademii Noszenia Dzieci

    Kuba (27.01.02), Lola (17.12.03), Kinia Antosia (5.08.06), Kamila Dyś (31.08.08)

    and life's like an hourglass glued to the table,
    No one can find the rewind button girl
    So cradle your head in your hands.
    And breathe, just breathe, whoa breathe, just breathe

  11. #11
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    5,221

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hanti
    ja już mam dwie rozpieszczone panny więc trzecia chyba nikomu różnicy nie zrobi
    he he he
    Największe szczęście- moja Hanulka ur. 03.06.2008,
    sprawdziłam swoje BMI, i wyszło mi że jestem za niska...

  12. #12
    Chustonoszka
    Dołączył
    Aug 2008
    Miejscowość
    Krakow, Poznan, Londyn
    Posty
    59

    Domyślnie Re: "chusta rozpieszcza"

    Cytat Zamieszczone przez malgosiak

    czy spotkalyscie sie kiedys z takim zarzutem? ze dziecko jest przylepa "przez chuste"?
    spotklalam sie, oczywiscie, ale wystarczy pol godziny z Krzysiem i wszyscy zaczynaja sie dziwic, jaki samodzielny i jak sie sam ladnie bawi i ze probuje raczkowac, a ma dopiero 3 miesiace itp, a ja wtedy, ze to wlasnie dzieki chuscie i jesli akurat to inni rodzice mieli wczesniej zdanie, ze chusta rozpieszcza itp, prosza, abym pokazala jak sie motac hehe wlasnie wrocilismy od znajomych, ktorzy maja 6-miesieczne dziecko (a 3-miesieczny Krzys wydaje sie starszy - dokladnie taka sytuacja. no to ja pokazuje, a oni potem chuste kupuja i tak sie szerzy chustonoszenie
    Krzys 19 maja 2008 - moje najwieksze szczescie
    http://www.chusty24.pl
    Rockin' Baby Slings, Hotslings, Oopa Baby, Zolowear, Didymos, Ellaroo, Maya Wrap, Kozy Carrier, Babylonia, Moby, Patapum, Storchenwiege, BabyLegs

  13. #13
    Wałkoguru
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Reykjavik
    Posty
    5,679

    Domyślnie

    Co do chusty i jej wpływu na dziecia (troszkę OT bo nie o rozpieszczaniu ) - Lena ostatnio jest na etapie płakania, kiedy ktoś obcy ją po policzku klepie czy nawet spojrzy na nią (moi rodzice po miesięcznym urlopie też się dla niej stali "obcymi"). Wg mojej mamy to wina chusty, bo dziecia ciągle mam przy sobie, niedostępnego dla innych, a gdyby była w wózku to każdy mógłby podejść, nachylić się, popatrzeć i w ogóle by się dzieć bardziej z ludźmi oswoił. Tak mnie tymi argumentami zastrzeliła, że nawet nie odpowiedziałam

  14. #14
    Chustofanka Awatar kappala
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Warszawa- UrsynĂłw
    Posty
    333

    Domyślnie

    Ja również podobno rozpieściłam moją córcię chustą, bo ma w poważaniu wózek, stoi i się kurzy i ostatnio słyszałam nawet że powinnam przyzwyczaić ją do wózka, bo jej jest na pewno wygodniej spać w wózku i a w chuście się męczy

  15. #15
    Chusteryczka Awatar tulipowna
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Poznan
    Posty
    1,496

    Domyślnie

    [quote="Meta":15ylrhg2]Co do chusty i jej wpływu na dziecia (troszkę OT bo nie o rozpieszczaniu ) - Lena ostatnio jest na etapie płakania, kiedy ktoś obcy ją po policzku klepie czy nawet spojrzy na nią (moi rodzice po miesięcznym urlopie też się dla niej stali "obcymi"). Wg mojej mamy to wina chusty, bo dziecia ciągle mam przy sobie, niedostępnego dla innych, a gdyby była w wózku to każdy mógłby podejść, nachylić się, popatrzeć i w ogóle by się dzieć bardziej z ludźmi oswoił. Tak mnie tymi argumentami zastrzeliła, że nawet nie odpowiedziałam

  16. #16
    Chusteryczka Awatar IwontaG
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Sandomierz
    Posty
    2,357

    Domyślnie

    meta napisała:
    Lena ostatnio jest na etapie płakania, kiedy ktoś obcy ją po policzku klepie czy nawet spojrzy na nią (moi rodzice po miesięcznym urlopie też się dla niej stali "obcymi"). Wg mojej mamy to wina chusty, bo dziecia ciągle mam przy sobie, niedostępnego dla innych, a gdyby była w wózku to każdy mógłby podejść, nachylić się, popatrzeć i w ogóle by się dzieć bardziej z ludźmi oswoił.
    U nas ten problem był przez parę miesięcy, Karolina nie tolerowała nikogo oprócz mnie potem jeszcze ok był M, oczywiście to była moja wina i chusty, z matką moją nie raz się o to popsztykałyśmy, a teraz nadodatek sobie wymyśliła, że przez chustę mała nie raczkuje

  17. #17
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie Re: "chusta rozpieszcza"

    Cytat Zamieszczone przez malgosiak
    ale ostatnio uszlyszalam, ze tuska jest marudna przez chuste. ze ciagle chce na rece, bo ja nosze w chuscie. ze placze, bo ja nosze w chuscie, ze nie chce spac w ciagu dnia prze zchuste.


    czy spotkalyscie sie kiedys z takim zarzutem? ze dziecko jest przylepa "przez chuste"?
    tak, spotkało mnie to i to ze strony mojego męża.

  18. #18
    Wałkoguru
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Reykjavik
    Posty
    5,679

    Domyślnie

    A ja wam mówię - koklusz, powodzie, a nawet głód w Etiopii - wszystko wina chusty !!!!

  19. #19
    Chustomanka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    PruszkĂłw
    Posty
    459

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Meta
    A ja wam mówię - koklusz, powodzie, a nawet głód w Etiopii - wszystko wina chusty !!!!
    ot co.
    kiedys ludzie na samoloty mowili "zelazne ptaki". a teraz o chustach malo wiedza, to i cale zlo mozna na nie zwalic. o ile oczywisce noszenie dziecka jest zle

    zaluje, ze moaj starsza corka sie nie zalapala na chuste...
    ==========================
    malgosiak - mama NIKI (listopad 2002) i
    TuÂśki (listopad 2007)

  20. #20
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    10,034

    Domyślnie

    a u nas wprost przeciwnie jak bylismy w lipcu w Polsce to moja rodzina zgodnie ocenila, ze mamy najgrzeczniejsze, najradosniejsze, najbardziej ufne dziecko wsrod wszystkich im znanych... z konkluzja, ze duza w tym zasluga chusty, noszenia i przytulania moze troche przesadzili z tymi naj..., ale pare osob mnie pytalo, czy Franek kiedykolwiek placze, wiec cos jest na rzeczy.
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •