Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 65

Wątek: Lanolinowanie - chyba coś źle zrobiłam :(

  1. #41
    Chustoguru Awatar Paprotka
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Rybnik
    Posty
    9,373

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maldita Zobacz posta
    A w jakim żelu? Byłam wczoraj w rossmanie i nie znalazłam nic specjalnego do wełny. Kupiłam więc perwoll, ale nie wiem czy się nadaje.
    A kuracja lanolinowa może być bezpośrednio po praniu bez suszenia wełniaka? Na zdrowy rozum to myślę, że tak, ale pytam, bo widzę, że lanolinowanie to szczególne przedsięwzięcie
    W rossmanie jest domol do wełny.
    A lanolinujesz zdecydowanie bez suszenia, przecież i tak musisz zamoczyć
    Francik (06.08.09), Antoniczek (10.04.11) (*23.05.12), Janko (23.01.14), Zeflik (12.09.15)

    Zapraszam do galerii TUTAJ na handmade TUTAJ



  2. #42
    Chustomanka Awatar wiki100
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Lublin jeszcze
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    moje gacie franiszki po wielu praniach , gotowaniach , lanolinowaniach- tak się "stegowały" (nie mogę znaleźć na ten stan odpowiedniego słowa) że wyprułam tę wkładkę - i tak trzymają.
    Chudzinka- Ufoludek - 2001, Krasnoludek - 2009, Pimpuś -2012

  3. #43
    Chustomanka
    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    647

    Domyślnie

    Mam już z wełniakami doczynienia od lat i chciałam napisać o moich doświadczeniach i sposobach na pranie oraz lanolinowanie otulaczy wełnianych. Być może komuś się to przyda.

    Zawsze prałam je w płynach ecologicznych lub zwykłym szarym mydle. Kuracje lanolinowe lubiłam te gotowe typu urlich, bo były proste w obsłudze i dobrze się sprawdzały Samorobione średnio się sprawdzały, ale też da się taką kurację przeprowadzić, choć nie obędzie się bez przygód.

    Na pewno odradzam pranie otulaczy wełnianych w konwencjonalnych płynach do wełny typu perwol, domol... itp. Ja ostatnio postanowiłam spróbować w ramach testów i bardzo żałuję. Moim zdaniem te płyny może nadają się do prania odzieży wełnianej, ale do prania otulaczy wełninych w ogóle się nie nadają. Skład jest dość agresywny, wypłukuje lanolinę z włókien i otulacz nie trzyma tak jak powinien. Takie są moje odczucia i obserwacje.

    Jeśli nie posiadacie ecologicznego płynu do wełny o delikatnym składzie to polecam pranie otulaczy w najzwyklejszym szarym mydle. Ja do takiego prania dodaję kropelkę olejku lawendowego, który nadaje otulaczom delikatny kwiatowy zapach i dodatkowo działa antybakteryjnie. Otulacze po takim praniu są bardzo fajne mięciutkie i ładnie delikatnie pachną. Jest to mój ulubiony sposób na pranie otulaczy. Dzięki temu otulacze prane są w delikatnym środku piorący (co jest w przypadku otulaczy wełnianych bardzo ważne) nie przeciekają, nie wypłukuje się tak szybko lanolina z włókiem. Myślę, że jest to tani i dobry sposób na pranie otulaczy wełnianych i bardzo go wam polecam.

    Jeśli chodzi o lanolinowanie to uważam, że najlepiej zaopatrzyć się w gotową kurację lanolinową np. urlich, jest ona bardzo wydajna i naprawdę na długo starczy, wiec myślę, że warto w nią zainwestować. Chociaż ja też czasem robię samorobioną kurację ale na początku nie wychodziło mi to zbyt dobrze, nawet teraz czasem mi nie wychodzi, dlatego wolę gtową kurację.

    Mam nadzieję, że komuś to pomoże łatwo i skutecznie pielęgnować otulacze wełniane.
    Jak macie już swoje sprawdzone sposoby to się ich oczywiście trzymajcie, ważne aby działały i żebyście byli zadowoleni

  4. #44
    Chustomanka Awatar werka
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Bielsko-Biała
    Posty
    833

    Domyślnie

    dzięki za info Kochana , ale jeśli np nastawiam do pralki na pranie ręczne na 30 to mydło szare w płynie się nadaje?

  5. #45
    Chustomanka
    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    647

    Domyślnie

    to wtedy płyn

    ja piorę ręcznie w mydle, zapieram ewentualne zabrudzenia, płukam i rozwieszam, jest mi tak jakoś szybciej i łatwiej

    może szare mydło w płynie dodane bezpośrednio do bębna by się sprawdziło albo takie w kostce rozpuścić we wrzącej wodzie, tylko trzeba uważać z ilością Nie prałam tak otulaczy, ale kiedyś w płatkach mydlanych ubranka dla Zuzi Można spróbować, może się sprawdzi.

    edit w pralce wełnę lepiej prać na programach do wełny, wydaje mi się że tam temperatura jest odpowiednio dobierana aby nie sfilcować wełny
    Ostatnio edytowane przez bianka2009 ; 21-05-2013 o 15:32

  6. #46
    Chustomanka Awatar maldita
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    Wro
    Posty
    809

    Domyślnie

    Za mną pierwsze lanolinowanie zakończone sukcesem . Wełniak lepki, bez plam. Korzystałam z lanoliny aptecznej a mieszałam za radą forumek w słoiku i pięknie się wszystko rozpuściło. Wyprałam wełniak w końcu w płynie z lanoliną, którą miała moja mama do swoich wełnianych kołder.
    Najgorsze to zrobić coś pierwszy raz .
    Jeszcze tylko zastanawiam się, czy Wasze dzieci nie narzekają na szorstkość wełny? Nawet po zalanolinowaniu wełna wydaje się być "gryząca"

  7. #47
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    Białystok i okolice :)
    Posty
    550

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maldita Zobacz posta
    Za mną pierwsze lanolinowanie zakończone sukcesem . Wełniak lepki, bez plam. Korzystałam z lanoliny aptecznej a mieszałam za radą forumek w słoiku i pięknie się wszystko rozpuściło. Wyprałam wełniak w końcu w płynie z lanoliną, którą miała moja mama do swoich wełnianych kołder.
    Najgorsze to zrobić coś pierwszy raz .
    Jeszcze tylko zastanawiam się, czy Wasze dzieci nie narzekają na szorstkość wełny? Nawet po zalanolinowaniu wełna wydaje się być "gryząca"
    moją córę gryzie ecodidi,ale ostatnio jakoś nie reagowałam na jej bunty i chyba się w końcu przyzwyczaiła

  8. #48
    Chustomanka
    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    647

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maldita Zobacz posta
    Za mną pierwsze lanolinowanie zakończone sukcesem . Wełniak lepki, bez plam. Korzystałam z lanoliny aptecznej a mieszałam za radą forumek w słoiku i pięknie się wszystko rozpuściło. Wyprałam wełniak w końcu w płynie z lanoliną, którą miała moja mama do swoich wełnianych kołder.
    Najgorsze to zrobić coś pierwszy raz .
    Jeszcze tylko zastanawiam się, czy Wasze dzieci nie narzekają na szorstkość wełny? Nawet po zalanolinowaniu wełna wydaje się być "gryząca"
    Fajnie, że się lanolinowanie udało Miałam już różne wełniaki i każdy na swój sposób jest trochę szorstki, nawet merynos, taka jest wełna z natury. Myślę, że po praniu jest już całkiem fajna, miększa, milsza w dotyku. Mój Alek nigdy nie zgłaszał aby go coś gryzło czy było mu niewygodnie - na szczęście Nic właściwości wełny nie zastąpi dlatego ją tak lubię. Myślę, że jak dziecko czegoś nie toleruje to nic na siłę. Z doświadczenia wiem, że w przypadku wełny jest to wielka rzadkość, więc będzie dobrze

  9. #49
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    Białystok i okolice :)
    Posty
    550

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bianka2009 Zobacz posta
    Fajnie, że się lanolinowanie udało Miałam już różne wełniaki i każdy na swój sposób jest trochę szorstki, nawet merynos, taka jest wełna z natury. Myślę, że po praniu jest już całkiem fajna, miększa, milsza w dotyku. Mój Alek nigdy nie zgłaszał aby go coś gryzło czy było mu niewygodnie - na szczęście Nic właściwości wełny nie zastąpi dlatego ją tak lubię. Myślę, że jak dziecko czegoś nie toleruje to nic na siłę. Z doświadczenia wiem, że w przypadku wełny jest to wielka rzadkość, więc będzie dobrze
    na siłę owszem,ale u nas to raczej na siłę się nie odbywało,po jednym dniu się przyzwyczaiła i w ogóle się nie buntuje,teraz widzę że nie ma dla niej różnicy,czy to wełna,czy to pul,ale ja i tak wolę wełenkę ecodidkową

  10. #50
    Chustomanka
    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    647

    Domyślnie

    Z tym "na siłę" to nie do końca mi o to chodziło
    Może to właśnie była dla niej nowość i dlatego, no ale dobrze, że się dała przekonać do wełniaków

  11. #51
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    Białystok i okolice :)
    Posty
    550

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bianka2009 Zobacz posta
    Z tym "na siłę" to nie do końca mi o to chodziło
    Może to właśnie była dla niej nowość i dlatego, no ale dobrze, że się dała przekonać do wełniaków
    żałuję tylko,że tak późno zdecydowałam się na ecodidi,bo zawsze wydawało mi się,że gatki będą lepsze,a tu niespodzianka

  12. #52
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lilith83 Zobacz posta
    żałuję tylko,że tak późno zdecydowałam się na ecodidi,bo zawsze wydawało mi się,że gatki będą lepsze,a tu niespodzianka
    Ja lubię i to, i to Teraz, kiedy jest cieplej (hehe, może niekoniecznie mam na myśli dzisiejszy dzień), zostawiam Maksa w formowance i gaciach. Gacie zachodzą nogawkami na część ud i mamy krótkie spodenki.

  13. #53
    Chustofanka
    Dołączył
    Jan 2013
    Posty
    397

    Domyślnie

    u nas wełniaki jakoś wyszły z obiegu wróciłam na chwile do kieszonek tylko na noc niezmiennie wełniak i formowanka bambusowa w dzień jakoś nam się ten patent nie sprawdza i to też nie wiem czemu bo lanolinuję i pierwsze dwa trzy razy trzymają a czwarta nocka i jest przeciek ręce mi opadają w dzień po drugim siku mały jest cały do przebrania.Trochę się zniechęciłam i zestaw nocny to zestaw nocny a w dzień kieszonki a takie plany miałam na lato...
    BASIA(20.01.2000)Ania(04.09.2009)Jaś(05.10.2011)

  14. #54
    Chustomanka Awatar maldita
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    Wro
    Posty
    809

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bianka2009 Zobacz posta
    Miałam już różne wełniaki i każdy na swój sposób jest trochę szorstki, nawet merynos, taka jest wełna z natury. Myślę, że po praniu jest już całkiem fajna, miększa, milsza w dotyku. Mój Alek nigdy nie zgłaszał aby go coś gryzło czy było mu niewygodnie - na szczęście Nic właściwości wełny nie zastąpi dlatego ją tak lubię. Myślę, że jak dziecko czegoś nie toleruje to nic na siłę. Z doświadczenia wiem, że w przypadku wełny jest to wielka rzadkość, więc będzie dobrze
    Mały nie narzekał, że mu źle w wełnie, więc egzamin zdany . Zwłaszcza, że za nami już noce w wełnie i to bez przecieku. Niby czytałam, że tak to działa, ale nie ma to jak przekonać się na własne oczy .
    Jedyny problem to taki, że akurat w ten otulacz nie mieszczą się niektóre formowanki np. bambusowy puch trudno mi upchnąć. A w gacie jest lepiej zapakować?

  15. #55
    Chustonówka
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    Warszawa Ursynow
    Posty
    15

    Domyślnie Pierwsze lanolinowanie

    Cześć
    Czeka mnie pierwsze lanolinowanie welnianych otulaczy. Bede wdzięczna za instrukcje, co kupić, gdzie kupić i jak zrobic? Na ciepło? Na zimno? Zagotowac by zfilcowac, czy nie???
    Pomocy!

  16. #56
    Chustomanka Awatar wiki100
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Lublin jeszcze
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    ja tylko się wtrącę- piorę wełnę głównie ręcznie z dodatkiem płynu do mycia dla dzieci babydream lub szamponu- nie używam płynów, bo też mam wrażenie że wypłukały by lanolinę. czasaem piorę w pralece (jak się nazbiera kilka sztuk, bo nie uznaję prania w pralce 1 rzeczy), wtedy daodaję jednak płyn i po prostu porządnie potem lanolinuję. mam wrażenie że pranie w pralce od czasu do czasu pozwala jednak dokładniej doczyścić otulacz.
    Czasem też gotuję i wtedy jest dodatkowa dezynfenkcja- dla mnie to ważne bo Pimpuś niestety kupy nadal w gacie wali, nie udało mi się nigdy wcześniej zareagować
    Chudzinka- Ufoludek - 2001, Krasnoludek - 2009, Pimpuś -2012

  17. #57
    Chustomanka Awatar wiki100
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Lublin jeszcze
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Asia&Stas Zobacz posta
    Cześć
    Czeka mnie pierwsze lanolinowanie welnianych otulaczy. Bede wdzięczna za instrukcje, co kupić, gdzie kupić i jak zrobic? Na ciepło? Na zimno? Zagotowac by zfilcowac, czy nie???
    Pomocy!
    A jak duże dziecko?
    Chudzinka- Ufoludek - 2001, Krasnoludek - 2009, Pimpuś -2012

  18. #58
    Chustomanka Awatar rodzynka007
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    795

    Domyślnie

    hmm lanolinowalam wedlug instrukcji i co welniak storchen trzyma super a pupulki z merynosow nie

  19. #59
    Chustomanka Awatar marynarka
    Dołączył
    Apr 2013
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    1,396

    Domyślnie

    Wczoraj lanolinowałam wełniaka ecodidi. W gorącej wodzie rozpuściłam czubatą łyżeczkę lanoliny aptecznej i zeskrobałam łyżeczką trochę szarego mydła (nie wiem ile, ale chyba płaska łyżeczka wyszła). Leżał całą noc. Dzisiaj przepłukałam 3 razy w ciepłej wodzie (myślę że miała troszkę powyżej 40 stopni). Wełniak się suszy. Lepi się, ale zobaczymy jak będzie po kilku dniach używania. Dzisiaj czeka mnie lanolinowanie drugiego wełniaka. Spróbuję sposobem wymieszania lanoliny i mydła w słoiku


    + 2 kropki ( 06. i 09.2011)

  20. #60
    Chustomanka Awatar rodzynka007
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    795

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marynarka Zobacz posta
    Wczoraj lanolinowałam wełniaka ecodidi. W gorącej wodzie rozpuściłam czubatą łyżeczkę lanoliny aptecznej i zeskrobałam łyżeczką trochę szarego mydła (nie wiem ile, ale chyba płaska łyżeczka wyszła). Leżał całą noc. Dzisiaj przepłukałam 3 razy w ciepłej wodzie (myślę że miała troszkę powyżej 40 stopni). Wełniak się suszy. Lepi się, ale zobaczymy jak będzie po kilku dniach używania. Dzisiaj czeka mnie lanolinowanie drugiego wełniaka. Spróbuję sposobem wymieszania lanoliny i mydła w słoiku
    to komninuj i bedziesz miala wiecej pieluch w stosiku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •