Strona 4 z 7 PierwszyPierwszy 1234567 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 80 z 128

Wątek: O pielęgnacji wełny ...

  1. #61
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Dec 2013
    Miejscowość
    na detoksie
    Posty
    4,975

    Domyślnie

    no właśnie: disany często filcują się po pralce, z kolei storcze podobno godnie znoszą maszynowe pranie (tak słyszałam, choć ja moje zawsze ręcznie).
    a gacie HM to zależy z czego są wykonane

  2. #62
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,068

    Domyślnie

    Hmm to musze magnolii dopytać, bo to od niej gacie kupowałam

  3. #63
    Chustomanka Awatar vinga89
    Dołączył
    Jul 2014
    Posty
    628

    Domyślnie

    jeśli od Magnolii to pewnie są sfilcowane, ja prałabym w pralce ale lepiej dopytaj

  4. #64
    Chusteryczka Awatar guesy
    Dołączył
    Nov 2013
    Posty
    2,731

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kustafa Zobacz posta
    no właśnie: disany często filcują się po pralce, z kolei storcze podobno godnie znoszą maszynowe pranie (tak słyszałam, choć ja moje zawsze ręcznie).
    a gacie HM to zależy z czego są wykonane
    Moje (syna) storcze się wstąpiły jakby. Ciężko powiedzieć, że się sfilcowały bo tak nie wyglądają ale rozmiar i właściwości mechaniczne się zmieniły na 100%. Ecodidi też dałam do pralki i się sfilcowały. Natomiast wełniak anavy jest niezniszczalny, traktuję go pralką bez litości i nic mu nie jest.
    24.08.2015 M.16.06.2013 F.

  5. #65
    Chustomanka Awatar vinga89
    Dołączył
    Jul 2014
    Posty
    628

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez guesy Zobacz posta
    Moje (syna) storcze się wstąpiły jakby. Ciężko powiedzieć, że się sfilcowały bo tak nie wyglądają ale rozmiar i właściwości mechaniczne się zmieniły na 100%. Ecodidi też dałam do pralki i się sfilcowały. Natomiast wełniak anavy jest niezniszczalny, traktuję go pralką bez litości i nic mu nie jest.
    ja ecodidi piorę w pralce i nic się nie dzieje. ale prałaś w zimnej wodzie?

  6. #66
    Chusteryczka Awatar guesy
    Dołączył
    Nov 2013
    Posty
    2,731

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vinga89 Zobacz posta
    ja ecodidi piorę w pralce i nic się nie dzieje. ale prałaś w zimnej wodzie?
    W 30 stopniach
    24.08.2015 M.16.06.2013 F.

  7. #67
    Chustomanka Awatar vinga89
    Dołączył
    Jul 2014
    Posty
    628

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez guesy Zobacz posta
    W 30 stopniach
    wełna filcuje się pod wpływem nagłej zmiany temperatury (pralka pierze w 30, płucze w zimnej zawsze)

  8. #68
    Chustomanka Awatar Agis
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Malbork
    Posty
    639

    Domyślnie

    A ja całą wełnę jaką mam piorę w pralce (ecodidi, kokosi puppi, podaj dalej - także ciuszki) 30 stopni, program wełna z płynem do prania wełny. Jeszcze nic mi się nie sfilcowało i nie zniszczyło. Tylko plamy na ciuszkach się nie dopierają, wczesniej takie brudasy namaczam, w miejscu plam lekko zapieram.
    http://agisowo.blogspot.com/

    Jaś 12.2010 Matylda 01.2014

  9. #69
    Chustomanka Awatar Elayla
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Sulejówek (wcześniej Wrocław i Warszawa)
    Posty
    1,420

    Domyślnie

    Agis, może Twoja pralka płucze też w 30 stopniach? Słyszałam, że istnieją takie pojedyncze modele. Albo może nie zauważyłaś, że się filcują? Bo one się tylko ciut kurczą, ake poza tym nic im nie jest.

    A wełniak anavy pewnie zrobiony jest ze spilśnionej wełny - taka się już nie na szans bardziej sfilcować.

    Ekologiczne pieluszki wielorazowe z naturalnych tkanin - www.igle-figle.pl
    Pieluchowy blog ekspercki.

  10. #70
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,068

    Domyślnie

    Gacie podaj dalej mam ze sfilcowanej wełny, więc mogę w pralce prać no ale mamy jedne póki co to i tak chyba ręcznie bede prać- mniej wody pójdzie

  11. #71
    Chusteryczka Awatar guesy
    Dołączył
    Nov 2013
    Posty
    2,731

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Elayla Zobacz posta
    Agis, może Twoja pralka płucze też w 30 stopniach? Słyszałam, że istnieją takie pojedyncze modele. Albo może nie zauważyłaś, że się filcują? Bo one się tylko ciut kurczą, ake poza tym nic im nie jest.

    A wełniak anavy pewnie zrobiony jest ze spilśnionej wełny - taka się już nie na szans bardziej sfilcować.


    A co to znaczy spilśniona bo nie wiem? On jest z takiej jakby dzianinki zrobiony.
    24.08.2015 M.16.06.2013 F.

  12. #72
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,068

    Domyślnie

    Mam pytanie co ile powinnam prać gacie wełniane w sytuacji gdy po nocy są trochę wilgotne w środku i wietrze je i zapachu nie ma. Ale po kilku dniach w tym miejscu wełna jest sztywniejsza- powinnam już teraz wyprać czy czekać aż zacznie zalatywać mimo wietrzenia? Czy jednak zalanolinować? Bo nie robiłam tego jeszcze.
    Gacie tylko na noc i cały dzień się wietrza...

  13. #73
    Chustomanka Awatar Elayla
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Sulejówek (wcześniej Wrocław i Warszawa)
    Posty
    1,420

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez guesy Zobacz posta
    A co to znaczy spilśniona bo nie wiem? On jest z takiej jakby dzianinki zrobiony.
    spilśniona to sfilcowana tylko to takie bardziej fachowe określenie, spilśnia się celowo w trakcie produkcji

    Cytat Zamieszczone przez Kate04 Zobacz posta
    Mam pytanie co ile powinnam prać gacie wełniane w sytuacji gdy po nocy są trochę wilgotne w środku i wietrze je i zapachu nie ma. Ale po kilku dniach w tym miejscu wełna jest sztywniejsza- powinnam już teraz wyprać czy czekać aż zacznie zalatywać mimo wietrzenia? Czy jednak zalanolinować? Bo nie robiłam tego jeszcze.
    Gacie tylko na noc i cały dzień się wietrza...
    Jeśli wełna robi się sztywna w miejscu gdzie dziecko siusia to zwróciłabym uwagę czy na pewno to jest tylko powierzchowna wilgoć czy nasiąka, stawiałabym że jednak nasiąka. Jeśli tak, to po zmianie pieluszki powinno się otulacz wypłukać w czystej wodzie i wywiesić do wysuszenia. Możesz przepłukać tylko to miejsce. No i jeżeli nasiąka to przydałoby się lanolinowanie. Czasem może się zdarzyć, ze nasiąknie mocniej jednorazowo nawet jak otulacz jest zalanolinowany, a dziecko wyjątkowo dużo nasiusia/wyjątkowo długo ma pieluszkę na pupie, ale jeśli zdarza się to częściej niż jednorazowo to trzeba lanolinować.

    Ekologiczne pieluszki wielorazowe z naturalnych tkanin - www.igle-figle.pl
    Pieluchowy blog ekspercki.

  14. #74
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,068

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Elayla Zobacz posta
    spilśniona to sfilcowana tylko to takie bardziej fachowe określenie, spilśnia się celowo w trakcie produkcji



    Jeśli wełna robi się sztywna w miejscu gdzie dziecko siusia to zwróciłabym uwagę czy na pewno to jest tylko powierzchowna wilgoć czy nasiąka, stawiałabym że jednak nasiąka. Jeśli tak, to po zmianie pieluszki powinno się otulacz wypłukać w czystej wodzie i wywiesić do wysuszenia. Możesz przepłukać tylko to miejsce. No i jeżeli nasiąka to przydałoby się lanolinowanie. Czasem może się zdarzyć, ze nasiąknie mocniej jednorazowo nawet jak otulacz jest zalanolinowany, a dziecko wyjątkowo dużo nasiusia/wyjątkowo długo ma pieluszkę na pupie, ale jeśli zdarza się to częściej niż jednorazowo to trzeba lanolinować.
    Dziękuję za odpowiedź gacie są dwuwarstwowe i tylko ta wewnętrzna warstwa nasiaka siuśkami. Spróbuję przepłukiwać wodą, a po najbliższym praniu zalanolinuję.

  15. #75
    Chustofanka Awatar ptysiakm
    Dołączył
    Jan 2014
    Miejscowość
    Tarnów
    Posty
    162

    Domyślnie

    A ja mam wełniaczki: ecodidi, kokosi i puppi. Wszystkie lanolinowałam metodą: lanolina+ szare mydło. I przez pewien czas było ok, ale później wełniaki puppi w ogóle nie chciały mi się zalanolinować. Nasiąkały, przepuszczały, a rozstać się z nimi nie chciałam. Dodatkowo w miejscu gdzie otulacz najwięcej stykał się z zesiusianym wkładem, na otulaczu zrobiły się przebarwienia (takie jaśniejsze plamy), pewnie od moczu, bo cały czas wsiąkał w otulacz.
    Natomiast z wełniakami kokosi i ecodidi nie miałam żadnych problemów.
    Na puppi pomogła kuracja lanolinowa UrlichNaturlich. Nawet te plamy zaczęły zanikać! Z tym, że nie trzymałam ich w kuracji całą noc, a 4 godziny (w instrukcji jest żeby trzymać 4-6h).

  16. #76

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Elayla Zobacz posta
    Jeśli wełna robi się sztywna w miejscu gdzie dziecko siusia to zwróciłabym uwagę czy na pewno to jest tylko powierzchowna wilgoć czy nasiąka, stawiałabym że jednak nasiąka. Jeśli tak, to po zmianie pieluszki powinno się otulacz wypłukać w czystej wodzie i wywiesić do wysuszenia. Możesz przepłukać tylko to miejsce. No i jeżeli nasiąka to przydałoby się lanolinowanie. Czasem może się zdarzyć, ze nasiąknie mocniej jednorazowo nawet jak otulacz jest zalanolinowany, a dziecko wyjątkowo dużo nasiusia/wyjątkowo długo ma pieluszkę na pupie, ale jeśli zdarza się to częściej niż jednorazowo to trzeba lanolinować.
    A co jeśli wełna jest sztywna nawet po wypraniu, też lanolinować? Boję się, że lanolina wejdzie w reakcję z tymi uwięzionymi w wełnie siuśkami i będzie jeszcze gorzej. Wielokrotne dokładne płukanie nic nie dało, wewnętrzna warstwa w newralgicznym miejscu dalej sztywna i zalatuje :/ Zęby idą i jest siuśkowa tragedia nie do ogarnięcia, aż jednorazówki poszły w ruch





  17. #77

    Domyślnie

    A sama sobie odpowiem, przynajmniej częściowo. W akcie desperacji wywaliłam zalatujący wełniak nie do wietrzenia w zacienionym kącie balkonu, jak to mam w zwyczaju, tylko na pełne słońce. Praktycznie przestał zalatywać i, żeby było weselej, zesztywnienia praktycznie zniknęły. Nie wiem, co to słońce robi z wełną, ale mam wrażenie, że rozkłada lanolinę i inne substancje na czynniki pierwsze, ponieważ ten do tej pory superszczelny i nie-do-przesikania wełniak przemókł mi po tym wietrzeniu do cna i aż prosi się o lanolinowanie.





  18. #78
    Chustomanka Awatar Elayla
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Sulejówek (wcześniej Wrocław i Warszawa)
    Posty
    1,420

    Domyślnie

    Hm... Dziwne rzeczy piszesz słowo.. Niestety moja wiedza aż tak głęboko nie sięga, by objaśnić te zjawiska.

    Ekologiczne pieluszki wielorazowe z naturalnych tkanin - www.igle-figle.pl
    Pieluchowy blog ekspercki.

  19. #79
    Chustomanka Awatar Roanna
    Dołączył
    Apr 2014
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,105

    Domyślnie

    I mnie dopadł smrodek w gatkach wełnianych, więc się chciałam poradzić i zapytac, czy faktycznie bez lanoliny sie nie obejdzie...?
    Jakoś nie wiem, to dość duży koszt i chyba sporo zachodu, a moja kolekcja gaci jest mikroskopijna. Więc jakoś nie moge sie zdecydować na zakupienie lanoliny.
    Gacie cała noc na formowance, więc rano dość wilgotne i wonieją. Wietrzę cały dzień i dawniej smrodek znikał. Jak woniało już mocno, prałam w pralce i było ok.
    Ale od pewnego czasu pranie nie pomaga, po nocce na pupie smrodek nie znika po wietrzeniu Wełniak dość wilgotny. Czasem zdarzyło się, że mokry na wylot.
    Muszę lanolinować, żeby odratować? inaczej sie nie da...?
    Roan+Roanna 9.2010
    Roaniątko Synek 8.2013
    Roaniątko Córcia 8.2015

  20. #80
    Chustonówka Awatar Kosmitka
    Dołączył
    Aug 2015
    Miejscowość
    Przemyśl
    Posty
    37

    Domyślnie O pielęgnacji wełny ...

    Moim zdaniem bez lanolinowania się nie obejdzie i wcale nie jest to wysoki koszt. Jak zalanolinujesz po raz pierwszy, to wejdzie ci w krew, nie ma w tym nic skomplikowanego. Poza tym, właśnie praniem w pralce mogłaś szybciej wypłukać lanolinę, niezbędną do utrzymania wełniaków w higienicznej czystości i zachowania ich właściwości doskonale oddychającego, lepiej niż PUL, izolatora.


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    Kosmita 29.11.2013
    SuperBear 29.05.2015

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •