Zobacz wyniki ankiety: Jaki stopien dajesz tej chuscie?

Głosujących
39. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • 1

    12 30.77%
  • 2

    15 38.46%
  • 3

    7 17.95%
  • 4

    4 10.26%
  • 5

    1 2.56%
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 35

Wątek: Bebelulu

  1. #1
    Chustomanka Awatar Jazzoo
    Dołączył
    Apr 2007
    Miejscowość
    Sztokholm
    Posty
    1,296

    Domyślnie Bebelulu

    Zapraszam do dyskusji/recenzji wszystkich chust Bebelulu.
    Zalety, wady...
    Jak sie w niej nosi, jak sie material uklada...
    Jaka jest Twoja opinia?

    Tu Lulu:
    mama A-99, I-06, M-10 i M-12

  2. #2
    . Awatar mart
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    warszawa
    Posty
    4,539

    Domyślnie

    Chustę bebelulu LULU zamówiłam w prezencie - uznałam to za łatwy sposób noszenia maluszka w przeciwieństwie do skomplikowanego wiązania 5-metrówek (zdanie zmieniłam... czekam na storch'a

    Mam brązową sztruksową lulu, materiał miękki, przyjemny. W pudełku nie było instrukcji więc posiłkowałam się filmem ze stron bebelulu i filmikiem Pawła Zawitkowskiego z portalu edziecko. Z wkładaniem dziecięcia małego (ja zaczynałam od 5 tygodni) nie ma problemu pod warunkiem, że nie ułoży się go główką na poduszce, niby specjalnie do tego przygotowanej. Nam najlepiej wychodzi noszenie przy ułożeniu po skosie, z wystającymi nóżkami i krawędzią chusty pod pupą. Ułożenie główki na poduszce powoduje duże przygięcie główki do klatki piersiowej i za zdrowo to nie wygląda. Pozycja "z poduszką na ramieniu" też wykonalna. Innych na razie nie testowałam, bo córka jeszcze za młoda na siedzenie Podejrzewam, że można spróbować nosić brzuchem do brzuszka, jak w kieszonce w wiązance i jak widziałam na zdjęciach z chustami kółkowymi ale jeszcze nie próbowałam. Przetestuję i napiszę. Regulacja na kółkach łatwa, ale nie w pozycji "z poduszką na ramieniu" - kółka lądują na plecach.

    Na jedną rzecz trzeba bardzo zwracać uwagę - w pozycjach leżących główka dziecka "odstaje" dość mocno od noszącego (na filmikach też tak to wygląda) - trzeba uważać przy przechodzeniu np. przez drzwi. Nieświadomie można dziecku zrobić krzywdę, jeśli nie weźmiemy pod uwagę, że zmienia się dość znacznie nasza "geometria".

    Lulu ma wzdłuż krawędzi sznurki do ściągania - używam sporadycznie do osłonięcia np. przed wiatrem. Sznurków poprzecznych nie używam, bo nie widzę na razie zastosowania.

    Są też w chuście 2 dziurki na przewleczenie pasów w foteliku (wkładamy dziecię do fotelika razem z chustą)...hmmm... po pierwsze moja Magda by się razem z chustą do fotelika nie zmieściła, po drugie przy ułożeniu po skosie ta opcja w ogóle nie wchodzi w grę.

    A teraz samo noszenie: maleństwo niespecjalnie narzeka ale dla mnie nie jest najlepiej Spacery powyżej 5-6 kg maluszka i dłuższe niż 1,5h to dla mnie bolący bark i kręgosłup. A zazwyczaj na kręgosłup nie narzekam, do cherlawych też nie należę
    Podejrzewam, że chusta będzie przydatna z powrotem jak mała podrośnie i będę ją nosić w pozycji pionowo-siedzącej np. na biodrze.

    Podsumowując: dla mnie LULU była wybawieniem od znoszenia wózka z 2 piętra bez windy przez 2 miesiące i początkiem odkrywania czym jest noszenie mojej pociechy. Teraz czekam na chustę wiązaną i zapewne lulu odłożę na pawlacz, choć nie bez sentymentu.

  3. #3
    Chustoguru Awatar petisu
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Zielona Góra
    Posty
    8,828

    Domyślnie

    Dla maleństwa świetna, chociaż musiałam powalczyc, żeby się nauczyc dziecko układac. Absolutnie główka na poduszce NIE.
    Wycięcia na pasy do fotelika są conajmniej bez sensu i zachęcają do niebezpiecznych zachowań. Upchnięcie dziecka z chustą grodzi zbyt luźnym zapięciem. Poza tym pasy są 5-cio punktowe, a wycięcia są dwa. Bez sensu dla mnie.
    Pozycja brzuszek do brzuszka-bałam się, ze mi dziecko wypadnie, bo się autentycznie wyślizgiwała. Wysoka jestem, ale rozmiar koszulki moszę S i nie mogłam chusty mocniej ściągnąc (zamknięty ogon).
    Noszenie na biodrze jest ok, ale dziecko znowu się wyslizguje (bo jednak się ruszamy i ona i ja), w konsekwencji chusta jąduje w połowie dziecięcego uda lub pod samą pupą co jest conajmniej niewygodne, no i te wielgachne plastikowe kółka wbijaja się gdzie się da.

    Brzmi negatywnie, ale bardzo mi się lulu przydała jak Lusia miałą kolki, a wiązanek nie znałam.
    www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
    gugu-gaga.pl na Facebooku

    Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.

  4. #4
    Chusteryczka Awatar kajkasz1
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Chojnice
    Posty
    1,644

    Domyślnie

    Dla mnie przygoda z chustami zaczęła się od Bebelulu Lulu. Do niedawna była to jedna z moich ulubionych chust kółkowych. Ja jakoś nie miałam większych problemów z wkładaniem do niej Kuby, czasami tylko musiałam coś poprawić.
    Kajka, żona Macieja, blogująca mama trzech synów - stary blog , nowy blog



  5. #5
    Chusteryczka Awatar visenna2
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa Białołęka
    Posty
    1,820

    Domyślnie

    Nie nie nie i jeszcze raz nie
    Za trudne są, ja prosta kobieta jestem i nie lubię komplikacji

    [edit]
    Mam Kangalu Paisley i baaardzo ja polubiłam. Wreszcie trafiłam w miarę dobry rozmiar - M, chociaż jakby była ciut mniejsza to też by nie było źle. Mięciutki sztruks, łatwo się w niej układa dziecko - jak to w pouchu Jedyna Bebelulu którą lubię
    ChustoHolizm
    Zuzia 21.12.2005
    Ania 26.06.2008
    Mateusz 04.08.2011

    Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci

  6. #6
    Chustomanka
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Frankfurt nad Menem
    Posty
    889

    Domyślnie

    absolutny dizaster na całej linii
    gdyby nie to, że kupiłam jednocześnie i didymosa, to pewnie dzięki bebelulu zraziłabym się do chust na zawsze
    a przynajmniej na długo

    wiązanie długiej chusty to pikuś, za to bebelulu składa się z długiej listy dodatków utrudniających noszenie, kółka mnie wiecznie gdzies uwierały, sznurki wrzynały sie dziecku w nogi - -robiłam drugie podejście i próbowałam nosić na biodrze, dramat..

    poduszeczka dla zmyłki chyba

    tylko kolor ładny

    ale dzięki tej firmie usłyszałam o chustach wogóle, więc z sentymentu bebelulu lezy wciąż w szafie niesprzedana
    Kasia mama Marianny czerwiec 06 Heleny wrzesieĂą 07 i styczniowej niespodzianki

    http://chuscianyzakatek.blogspot.com/ - blog i bazarek chustowy - ruszy znĂłw 1 wrzeÂśnia

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar Kanga
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa,Mokotów
    Posty
    2,709

    Domyślnie

    daję 2 ze względu na pouche.. kangalu to moim zdaniem jedyne z bebelulu godne uwagi.. cała reszta przez sznurki i udziwnienia kompletnie mnie nie przekonuje.
    faktycznie bebelulu duzo zrobili do propagowania nosicielstwa w polsce ale niestety ich produkty to porażka

  8. #8
    Chustomanka Awatar Kasia
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Düsseldorf, Niemcy
    Posty
    843

    Domyślnie

    Droga Adminko,

    podziel ankiete na podgrupy, bo Bebelulu to marka, a nie rodzaj chusty.
    Co innego mozna powiedziec o lulu, hamalu, kangalu i rapalu.
    Kazda z nich moglaby byc porownywana w oddzielnej kategorii: kolkowa z zamknietym ogonem, kolkowa bez wypelnien i otwartym ogonem, pouch i wiazana. Gdyby sie uprzec, weszlaby tez tu kategoria hamalu model po liftingu - bez sznurkow.

    do tego - gwoli scislosci - na rozne lulu mozna trafic. Najnowsza wersja ma dodatkowy sznureczek w srodku.
    Kasia z Chustomanii *



    *Chustomania ® - portal dla rodziców i szkolenia dla doradców noszenia

  9. #9
    Chustomanka Awatar Jazzoo
    Dołączył
    Apr 2007
    Miejscowość
    Sztokholm
    Posty
    1,296

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kasia
    Droga Adminko,

    podziel ankiete na podgrupy, bo Bebelulu to marka, a nie rodzaj chusty.
    Co innego mozna powiedziec o lulu, hamalu, kangalu i rapalu.
    Kazda z nich moglaby byc porownywana w oddzielnej kategorii: kolkowa z zamknietym ogonem, kolkowa bez wypelnien i otwartym ogonem, pouch i wiazana. Gdyby sie uprzec, weszlaby tez tu kategoria hamalu model po liftingu - bez sznurkow.

    do tego - gwoli scislosci - na rozne lulu mozna trafic. Najnowsza wersja ma dodatkowy sznureczek w srodku.

    Akurat z bebelulu byl ten problem ze sa rozne rodzaje chust ale juz nie chcialam rozdrabniac ankiety, wazne jest zeby zkomentowac chuste i tam napisac jaka chuste sie uzywalo.

    Bardzo bym tez chciala aby wszelkie wzkazowki, uwagi, propozycje itd. na temat forum i jego wygladzie bylo mi wysylane na priv, lub pod dzialem "pomoc techniczna", zeby nie przerywac watku w danym temacie.

    Dziekuje z gory!
    mama A-99, I-06, M-10 i M-12

  10. #10
    Chustofanka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Rzeszów
    Posty
    239

    Domyślnie

    Ja mam bebelulu lulu - ocenić ją mogę na 2 - subiektywnie bardzo, bo nie mam porównania z innymi.
    Dzięki bebelulu usłyszałam pierwszy raz o chustach - a w zasadzie przeczytałam w Twoim Stylu - idea bardzo mi się spodobała. Weszłam na stronę www i wybraliśmy z mężem lulu - najwięcej możliwości, poduszeczka, pasy...
    No i wiadomo - żeby było wygodnie, to trzeba układać dziecko na ukos, poza poduszką - a ja się na tą chustę przez nią skusiłam!!!
    Dziecko mi tak odstawało, trzeba było uważać, żeby go nie uderzyć o ścianę.
    Wycięcia na pasy - ani razu nie wykorzystałam.
    Zamknięty ogon też mi nie przypasował. Pasek na ramieniu się wrzynał.
    A te ściągacze do pasków dziecku w nogi.
    No i sposób układania pionowo - w instrukcji napisane, że kolanka niżej niż pupa- wtedy to dziecko wyjeżdża z chusty. A góry nie sposób było ściągnąć, żeby nie odstawało.
    Narzekam bardzo, ale były chwile, gdy cieszyłam się że ją mam - na wakacjach na plaży nosiłam Gabrysię już po swojemu -nie wg instrukcji - i zasypiała nawet w chuście...
    Plus dla bebelulu za kolory, wzory no i jakość wykonania - wszystko w sklepie mi się podoba.
    Żeby tak chcieli przeprojektować te swoje chusty...
    Ania z Gabrysią (2006) i Mateuszkiem (2003)

  11. #11
    Chustonówka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    8

    Domyślnie

    Ja mam lulu i jestem zadowolona, bo ta chusta dała mi wolność, że mogłam cokolwiek zrobić.
    Rzeczywiście da się włożyć tylko na skos, poduszeczka mi tylko przeszkadza, dziur na pasy nie używałam, sznureczków sporadycznie.

  12. #12
    Chusteryczka Awatar Lovrita Bornita Rokita
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Makarska, HR
    Posty
    1,839

    Domyślnie

    Bebelulu byla moja pierwsza chusta i to dzieki niej w ogole wkroczylam w swiat "szmat". Jest piekna z cieniutkiego dzinsu Dopoki Lovre miescil sie w kolysce wszystko bylo ok. W pozycji siedzacej raczej mi bylo z nim niewygodnie, a przede wszystkim strach, ze wypadnie, ale to chyba jest tak z wszystkimi kolkowymi. Generalnie dla mnie jest ok.

  13. #13
    Chustofanka Awatar Goswiek
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    374

    Domyślnie

    Mam Hamalu, oczywiście dzięki niej dowiedziałam się w ogóle o chustach. Wydałam te 170 zł i cieszyłam się jak głupia na cudowne noszenie. Okazało się, że to kompletna porażka, Madzia zwinięta jak tobołek, za chiny nie dało się jej tam przesunąć twarzyczką w kierunku brzuszka, jak radzili w instrukcji. Córeczka strasznie płakała, jak wstawałam i próbowałam chodzić, chusta się rozciągała i sięgała mi prawie, że do kolan Mało brakowało, a bym się zniechęciła do chust, ale trafiłam na forum i kupiłam elastyczną z chusty.pl i już ostrzę ząbki na tkaną Daję chuście 2, bo jedynie kolorek piękny



  14. #14
    Chustofanka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Londyn/PoznaĂą
    Posty
    151

    Domyślnie

    daję 1
    dla nas porazka
    nie umiałam małej układac, moim zdaniem była zbyt wygieta i odstawała
    jej chyba było wygodnie bo usypiała za to ja się męczyłam
    www.kocipazur.org
    nasz TeleGabiÂś oraz kotki-psotki

  15. #15
    Chustomanka
    Dołączył
    Dec 2007
    Posty
    1,270

    Domyślnie

    Jak Tosia była bardzo mała, tak do 2 miesięcy to dała się nosić w pozycji kołyski, nie była zbyt ciężka więc nic się raczej nie wpijało, no i była straszny śpioszek więc się nie buntowała. Niestety wydać prawie 200 zł na chustę która służy 2 miesiące to trochę bez sensu Dlatego daję 2, bo całkowita porażka to jednak nie była ale też nie kupiłabym jej drugi raz nigdy w życiu.
    Pomóżmy Teosiowi! www.naturscy.pl/teo

  16. #16
    Chustomanka
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    PruszkĂłw
    Posty
    459

    Domyślnie

    tuśke nosilam w bebelulu kilka razy po domu. odpadla przede wszystkim ze wzgledu na bioderka (dysplazja).
    ale prawde mowiac zniechecilam sie do tej chusty - tuska miala wygieta glowe do kaltki piersiowej, wila sie, nie potrafilam jej jakos wygodnie ulozyc. no i dla kregoslupa byla niewygodna - ta symetrycznosc mi nie odpowiadala.
    ogolnie po zalozeniu jej kilka razu, a potem po obejrzeniu dlugiej wiazanej, wiedzialam ktora mi bardziej odpowiada.
    ==========================
    malgosiak - mama NIKI (listopad 2002) i
    TuÂśki (listopad 2007)

  17. #17
    Chustofanka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    117

    Domyślnie

    Zanim odważyłam sie na wiązankę (która leżała w szafie już od ciąży, ale przerażała mnie ilość materiału) pożyczyłam od koleżanki bebelulu lulu.
    I zwątpiłam
    Pomimo wielokrotnego obejrzenia filmiku Pawła Zawitkowskiego na eDziecko nie nauczyłam się wkładać córeczki. Była w chuście tak poskręcana, że aż mnie wszystko bolało od samego patrzenia
    Zresztą przeważnie donośnym płaczem potwierdzała, że nie jest jej najwygodniej. Inna rzecz, że ona jest z tych "niekołyskowych" więc pewnie częściowo była to wina pozycji a nie samej chusty.

  18. #18
    Chustofanka
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    270

    Domyślnie

    ja rowniez uznalam ja za duzo prostsza wersje chusty od wiazanki ... mialam ja dwa miesiace i nie potrafilam uzywac
    Franek 07.05.2007 , Ewa i Hania 15.11.2009


    LennyLamb - chusty tkane, elastyczne , nosidełka mei-tai i ....
    Dwa ssaki w akcji więc jeśli chcesz się ze mną skontaktować podaję maila asia [et] lennylamb.com

  19. #19
    Chusteryczka Awatar doominikaa
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    2,449

    Domyślnie

    dla mnie żenua.
    i zal mam ogromny, bo gdybym przy pierwszym dziecku znalazła jakąś wiązankę lub cokolwiek innego niż to "coś" to pewnie już bym była starym chustowym wyjadaczem, a tak - dopiero tematykę rozpracowuję.
    2 dałam tylko za skuteczny marketing.
    Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi®, niepraktykujący ale z sentymentem.
    Matka Mateusza (wrzesień 2005) i Małgośki (styczeń 2008), była chustonoszka, ale trzymająca jeszcze szmaty w szafie.
    No chustopróchno po prostu.



  20. #20
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    5,221

    Domyślnie

    Przyznam szczerze, że jak tylko podjęłam decyzję o zakupie chusty to mój pierwszy wybór to właśnie lulu- nawet na allegro jest ich bardzo dużo.
    Dzięki temu, że trafiłam na to forum już wiem, że to nie jest chusta dla mnie i mojego maluszka.
    No i teraz wcale się nie dziwię dlaczega ludzie sprzedają tak dużo "użytych zaledwie kilka razy".
    Największe szczęście- moja Hanulka ur. 03.06.2008,
    sprawdziłam swoje BMI, i wyszło mi że jestem za niska...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •