Strona 1 z 5 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 89

Wątek: Jak zachęcić dziecko do czytania

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar Hester
    Dołączył
    Sep 2011
    Miejscowość
    Podwarszawa
    Posty
    5,119

    Domyślnie Jak zachęcić dziecko do czytania

    Zakładam wątek w desperacji

    Jak zachęcić do czytania dziecko nieczytające albo jak zdiagnozować problem dlaczego dziecko nie chce czytać?

    Mój syn ma 11 lat. Nie znosi czytać książek. Trafił na kilka, które go wciągnęły, ale to nie są lektury szczególnie rozwijające o dość dziecinne według mnie - seria
    „13-piętrowy domek na drzewie”, komiksy, gdzieś tam zatrybil z „Charlie i fabryka czekolady” ale na inną książkę Dahla nie dał się namówić. Nigdy nie wybiera lektury jako atrakcyjnej aktywności, nie interesuje go czytanie. Córka, 9 lat, ma podobnie.

    Ja książki pochłaniałam, uwielbiam je i czytam, tez przy dzieciach, choć nie tyle ile bym chciała. Mąż tez czytający, książki są zawsze przy lozku, przy kanapie, na wakacjach. Mamy ich w domu sporo, tych dla dzieci tez. Regularnie jesteśmy w bibliotece. Czytam dzieciom od zawsze, regularnie, i one lubią słuchać książek. Uwielbiają audiobooki i łykają je na raz. Ale same czytać nie chcą.

    Obawiam się, ze młodsze pójdą w ślady starszych, a starsi dużo stracą unikając czytania. Syn ma stwierdzona dysortografie, córka ma ADHD i tez ma ryzyko dysleksji, ale to chyba nie wyjaśnia w zupełności skąd ra niechęć...

    Możecie podpowiedzieć jak wpływać, zachęcać? Nie chce wyznaczać czasu na czytania i zmuszać, już próbowałam wprowadzać to jako obowiązek i efekty marne były, a boje się ze do reszty znienawidzą książki No i nie mam pomysłu a jak czytam na forum o dzieciach polykajacych książki to mnie zżera zazdrość.


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    A 2007, M 2009, Z 2010, A 2011, H 2017

  2. #2
    Chustoguru Awatar mTuśka
    Dołączył
    May 2010
    Posty
    7,316

    Domyślnie

    Zaznaczę sobie.
    Zu(09) ZO (* 13) Bru(14)

  3. #3
    Chustoholiczka
    Dołączył
    May 2012
    Posty
    4,127

    Domyślnie

    Heser napiszę o sobie. Jako dziecko nie lubiłam czytać. Czytałam ale bardzo źle. Męczyło mnie to. Zmieniło się to na studiach bo było dużo czytania do tego byłam jednocześnie na dwóch kierunkach z czego jeden to oposłe księgi.
    Mam stwierdzoną dysleksje i dysortografie. Co nie ułatwiało mi czytania. Dodatkowo w wieku 15 lat okazało się, że powinnam nosić okulary (po nich trochę się poprawiło bo wzrok się tak nie męczył).
    Poproś syna aby przeczytał ci coś na głos i oceń jak czyta. Może tu jest problem.

    Mój syn pochłania książki, czyta od niespełna 5 r.ż natomiast on ma zaburzenia integracji sensorycznej związanej z przedsionkiem. Padło na oczy (on ma znikomy oczopląs po badaniu. Jest za krótki, powinien trwać dłużej) . Chodziłam z nim do ortooptysty. Ćwiczyłam z nim codziennie. Teraz 2-3 razy w tygodniu w zależności od możliwości czasowych.
    Jak go diagnozowałam powiedziano mi, że tego typu zaburzenie może spowodować niechęć czytania bo oczy się męczą oraz problemy przy przepisywaniu zdań, dysleksje, dyskrafie, dysortografie. Kiedy mówiłam, że czyta proste zdania w wieku 4,5 roku (poziom 1 czytam sobie z egmontu) było duże zaskoczenie.
    Na razie robi nieliczne błędy przy przepisywaniu zdań do zeszytu. Jak się nie zmieni będę z nim pracować nad tym tak jak pracowano ze mną. Myślę, że gdyby nie ćwiczenia od ortoptystki to nie czytał by tak jak czyta.

    Edit. Nie zmuszaj do czytania nie wyznaczaj czasu. Nigdy nie proponuj głośnego czytania przy kimś. To jest coś okropnego. Pamiętam to do dziś.
    Ostatnio edytowane przez spadłamznieba ; 19-08-2018 o 08:48

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar gdzie-idziesz
    Dołączył
    Aug 2008
    Posty
    3,397

    Domyślnie

    Starsza zaczęła czytać jak miała 10 lat, młody nie czyta do dziś, przy czym oboje twierdzą od zawsze, że czytać kochają.
    Uważam, że w tym wieku liczy się nie to co czyta, ale z jakim nastawieniem czyta. I od czytania książek, wierszy ważniejsze jest czytanie czegokolwiek, komiksów, przepisów kulinarnych, gazet, instrukcji. Doskonalenie procesu czytania, bo jeśli czytanie jest płynne, łatwiej sięgnąć po książkę.
    Proś jak najczęściej o przeczytanie czego, przepisu, listy zakupowej, czegokolwiek. I podziękuj, nie skupiaj się na tym, że duka. Niech wyszuka przepis w książce kucharskiej po spisie treści, przeczyta i dopisze brakujące składniki do listy zakupowej.
    Niech dziecięce wieczory będą z książką. Parę minut przed snem, oglądania tylko, bez zachęcania do czytania. Niech to będzie nawyk codzienny. I nie czytaj już mu. IMO jest za duży, wyręczas go w ten sposób.
    Znam co najmniej kilkoro dzieci, które na wskutek codziennego obowiązku czytania przez 15 minut znienawidziły czytanie.
    I nie mów, że książka nie jest na jego poziomie. Nie ważne jest co czyta.
    Natalia
    mama Ali 21.11.2006
    i Antosia 11.05.2010

  5. #5
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    7,166

    Domyślnie

    Zgadzam sie, ze mniej istotne jest to co czyta, a bardziej, ze czyta i ze robi to dla wlasnej przyjemnosci. Moj tez jedzie z 13 story treehouse, aktualnie jest na ktoryms juz dalszym egzemplarzu. Tez Zac Power, i jeszcze Captain Underpants czy jak to sie zwie. O i jeszcze Horrid Henry. Dodatkowo podrzucam mu ksiazki o roznych rekordach, trujacych zwierzach i roslinach, ciekawostki o wszystkim, anatomia czlowieka, czyli uklad pokarmowy, krwiobieg i inne takie.
    W miedzyczasie ja mu czytam rozne rzeczy. Takze komiksowe, bo uwazam, ze fajne komiksy nie sa zle, sama czytalam Persepolis czy Kite runner i uwazam je za wartosciowe ksiazki. Danielowi czytalam Odyseje w komiksie, raz, ze uznalam, ze klasyka mu sie przyda, a w tej formie podana bedzie do wchloniecia, dwa, ze potrzebowal mnie do ewentualnego tlumaczenia.
    Podrzucam mu rozne rzeczy z biblioteki, ktore wydaje mi sie, ze beda w jego smaku, czasem zaskoczy, czasem nie, sam sobie wypozycza czasami jakies zupelnie dziecinne ksiazeczki, skoro takie chce to niech takie beda. Chodzi o pielegnowanie nawyku czytania i tego, by kojarzylo mu sie to z czyms przyjemnym. Poki co tyle.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  6. #6
    Chustoguru Awatar Agulinka
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    6,934

    Domyślnie

    Bardzo jestem ciekawa jak czyta, składa litery? Sylaby? Globalnie? Miałam krótką przygodę z logopedią i metodą sylabową i fascynuje mnie temat, więc jak możesz to sprawdź czy problem nie leży w technice, tak jak pisały dziewczyny.
    Znam kilku dorosłych nie lubiących czytać. Smutne i trudne w czasach szkolnych, ale potem jakoś sobie radzą, choć to dla nas pewnie nie do ogarnięcia. Trzymam kciuki żeby jakoś się przekonali, ja właśnie widzę jak u córki rozwija się miłość do czytania i to jedna z większych radości rodzicielskich. Życzę żebyś też jej zaznała!

    Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
    Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  7. #7
    Chustoguru Awatar dianek
    Dołączył
    Jul 2012
    Posty
    6,169

    Domyślnie

    Hester,
    Jak zachęcić niestety nie podpowiem - nie mam pojęcia, na stanie mam egzemplarz który książki uwielbia.

    Ale chciałam pocieszyć - moj mąż jako dziecko książek niecierpial. Lubił słuchać, nie lubił czytać. Lektury szkolne to był dramat. Książki zainteresowały go w liceum. I jak zaczął czytać tak przestać nie może - najchętniej to by rzucił prace i czytał książki
    Wiec to się zmienia - trzymam kciuki by raczej szybciej niż później.
    B. 3/2012

  8. #8
    Chustoholiczka Awatar gosia2809
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    tu i tam
    Posty
    5,776

    Domyślnie

    dianek to mam nadzieje, ze i mój syn pójdzie szybko w ten drugi kierunek bo jak na razie to jest jak u hester. .. myślałam, że w tym roku uda nam się chociaż zmienić ze jeden dzień ja czytam a drugi on ale niestety bardzo szybko się zniechęca jak tylko trafi na wyraz którego nie potrafi przeczytać. ..tyczy to się i angielskiego i polskiego a co najlepsze ja uważam że on umie czytać ta niechęć jego i złe nastawienie powoduje, ze rzuca książki w kąt

    Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka



    Karmiliśmy się 3 lata 3 miesiące i 5 dni

  9. #9
    Chustoguru Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    8,818

    Domyślnie

    gosiu2809 - synek rok temu (2. klasa) był bardzo oporny jeśli chodzi o samodzielne czytanie - czytał sam Star Wars z I poziomu czytam sobie (jedno proste zdanie na stronę), mimo że bardzo mu się podobał komiks Tymek i Mistrz i miał obiecaną drugą część jak przeczyta pierwszą, to nie był w stanie przebrnąć.
    Zobaczyłam, że jest problem i lektury szkolne zaczęliśmy czytać razem, na zmianę ja i on - po zdaniu, po trzy, potem po akapicie, dalej po stronie i już nie razem po pięć (5 moich za każde 5 jego). Jednocześnie zaczęło go bawić odczytywanie napisów - nazw sklepów, napisów na opakowaniach i plakatach... W końcu była pierwsza lektura, która mu się spodobała i przeczytał sam (Zaczarowana zagroda), odmówiłam czytania "Trzynastopietrowego..." bo obrazki są częścią treści, więc trzeba samodzielnie, podobnie z komiksami, trafił na książki o Halvdanie Wikingu i to go już tak mocniej wciągnęło... Na urodziny dostał List do króla, bodaj ok 400 stron - ja przeczytałam początek, on chce resztę czytać i grubość jest zaletą, bo się nie skończy tak szybko jak Halvdan...
    Przy czym opisałam kwestię samodzielnego czytania, oprócz tego ja czytam na dobranoc od zawsze (od jakiegoś czasu mniej), on z zapałem ogląda książki od zawsze, zwłaszcza na kibelku (wiem, że to niezdrowo i sama go tego nauczyłam siedział długo i chciał mojego towarzystwa, bo się nudził, więc w końcu zaproponowałam książkę). Młodszy brat automatycznie przejął ten zwyczaj i jak starszego, tak i jego znajdujemy ileś razy, jak nogi trzyma na niższym stopniu stołka-schodka, a na górze stołka leży otwarta książka, a na niej śpiąca główka...). Aha, no i jedna z rzeczy, którą mu imponował najlepszy kumpel, to że szybko i dużo czyta. No i w domu niemal nie ma oglądania i komputerowania - to pewnie też ma wpływ na szukanie przyjemnych zajęć, które nie muszą mocno bodźcować. No i "od zawsze" oboje z siostrą uwielbiają słuchać czytania, audiobooków, opowiadanych historii...

    Miłość synka do czytania jeszcze nie jest przesądzona, ale myślę, że jest na najlepszej drodze. Byłam pod wrażeniem córek livady i anni, które - młodsze od moich - pochłaniają "cegły", ale teraz widzę, że ich czas przyszedł kiedy opanowali samodzielne czytanie na wystarczającym poziomie.
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

  10. #10
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Bytom
    Posty
    4,014

    Domyślnie

    Dianek, spadlamznieba, dajecie nadzieje
    Moj syn lubi czytac, nigdy nie bylo z tym problemu. Czesto czyta ksiazki popularno naukowe, nie tylko beletrystyke. Corka (11 lat) niestety nie przepada za ksiazkami. Uwielbia audiobooki, ale sama sobie nie czyta, choc ksiazek mamy w domu mnostwo. Nie wiem, jak ja do tego zachecic. Na razie czyta glownie przepisy na slimy.

    Wysłane z mojego KIW-L21 przy użyciu Tapatalka

    Młody 2001 Młoda 2007 Byłam mamuk1

  11. #11
    Chustoholiczka Awatar Hester
    Dołączył
    Sep 2011
    Miejscowość
    Podwarszawa
    Posty
    5,119

    Domyślnie Jak zachęcić dziecko do czytania

    Dzięki za liczne odpowiedzi, dokładnie przeczytam i odpowiem za jakiś czas bo od rana mam młyn. Ale tak do opisu:
    - syn ma okulary, badanie ostatnie niedawno wiec dobrze dobrane
    - miał ćwiczenia ortoptyczne, obecnie jest Ok
    - tempo czytania według badania w PPP w normie wiekowej, robi błędy ale czyta w normalnym tempie
    - Robi mnóstwo błędów ale głównie ortograficznych, ma tylko dysortografie
    - ogólnie w badaniu w PPP wyszło wszystko ponad normę, w dopisku jest „dziecko do wystawiania w olimpiadach”.

    Wydaje mi się, ze to ni jest problem fizyczny tylko... hmmm, temperament? Typ mocno sportowy z niego. Psychologia? Emocjonalność? Choć jak macie jeszcze jakieś wskazówki fizyczne to chetnie przeczytam.

    Nie wiem jak podejść do tematu. Nauczyciel w klasach 0-3 tez mówił, by czytać cokolwiek, może czytać komiksy, byle czytal, ale ileż można? Mam poczucie, ze ucieka mu czas bo zaraz będzie za dużo nauki by miał czas na literaturę piękna. A wykształcenie literackie jest dla mnie ważne

    Edit: Co do czytania mojego - od zawsze czytał dzieciom, w przestrzeni wspólnej. Siadam na kanapie i czytam - kto chce ten słucha, cześć dzieci w tym czasie siedzi ze mną, ktoś się bawi blisko i słucha mimochodem, syn chce tez to przecież go nie pogonie...

    Muszę przemyśleć zalecenia, o których wspominacie. Nasze Szkoły są mocno nastawione na czytelnictwo, maja dobre wyniki wiec dotychczas miałam zaufanie do ich metod. U chłopców jest godzina czytania dziennie, codziennie. Wybor lektury dowolny. Powinno wyrabiać nawyk. U dziewczyn są różne tabelki, wieże czytelnicze itp. - trzeba czytać na głos codziennie, przez określony czas. Jak inaczej sprawdzić czy dziecko czyta sprawnie i nabrać płynności?
    Ostatnio edytowane przez Hester ; 19-08-2018 o 14:02
    A 2007, M 2009, Z 2010, A 2011, H 2017

  12. #12
    Chustoholiczka Awatar gdzie-idziesz
    Dołączył
    Aug 2008
    Posty
    3,397

    Domyślnie

    Tyle można, ile trzeba. IMO najważniejsze jest przekonamie, że czas z książką jest fajnie spędzonym czasem. Wyrób we wszystkich dzieciach nawyk cowieczornego, samodzielnego oglądania książeczek w łóżku przed snem. Z czasem powonno się to przekształcić w czytanie.
    Tak mu organizuj czas, by miał okazję się nudzić, wtedy zaproponuj książkę.
    Zadbaj by miał książki z ilustracjami i niewielką ilością tekstu, tego typu jak biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Takie szybko się czytają.
    Jeśli gra w Minecrafta kup lub pożycz mu książki z instrukcjami.
    I zero tematu w domu, tzn tematu martwię się bo nie czytają.
    Natalia
    mama Ali 21.11.2006
    i Antosia 11.05.2010

  13. #13
    Chustomanka Awatar pasquda
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,332

    Domyślnie

    Moja Córka prawie, 11letnia obecnie, wolno sie czytelniczo 'rozkręcała'. Zaczęło sie od komiksów z publicznej biblioteki- własna karta biblioteczna była atrakcją. Potem czytałyśmy książki razem - trochę Ona sama sobie, trochę ja lub czasem Babcia na głos. następnie pojawił sie element rywalizacji (może do sportowca to przemówi) - czytałyśmy razem Harrego Pottera: Córka po polsku, ja po angielsku. Ja sie oczywiście rozpędziłam zbytnio i wszystkie tomy przeczytałam he he he Córka chyba 3, bo chce czytac tylko ta wersje z pięnymi ilustracjami, wydawana przez Media Rodzina. Ładnie wydana książka, z ilustracjami, działała na Nia motywująco. Teraz juz połyka ksiązki, siedzi do 23 i czyta, czy cały dzien teraz jak sa wakacje.
    Zakończyłyśmy cysianie w wieku okrągłych 4 lat
    M1 X 2007, M2 V 2016

  14. #14
    Chustomanka
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    SE
    Posty
    818

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez spadłamznieba Zobacz posta
    Heser napiszę o sobie. Jako dziecko nie lubiłam czytać. Czytałam ale bardzo źle. Męczyło mnie to. Zmieniło się to na studiach bo było dużo czytania do tego byłam jednocześnie na dwóch kierunkach z czego jeden to oposłe księgi.
    Mam stwierdzoną dysleksje i dysortografie. Co nie ułatwiało mi czytania. Dodatkowo w wieku 15 lat okazało się, że powinnam nosić okulary (po nich trochę się poprawiło bo wzrok się tak nie męczył).
    Poproś syna aby przeczytał ci coś na głos i oceń jak czyta. Może tu jest problem.

    Mój syn pochłania książki, czyta od niespełna 5 r.ż natomiast on ma zaburzenia integracji sensorycznej związanej z przedsionkiem. Padło na oczy (on ma znikomy oczopląs po badaniu. Jest za krótki, powinien trwać dłużej) . Chodziłam z nim do ortooptysty. Ćwiczyłam z nim codziennie. Teraz 2-3 razy w tygodniu w zależności od możliwości czasowych.
    Jak go diagnozowałam powiedziano mi, że tego typu zaburzenie może spowodować niechęć czytania bo oczy się męczą oraz problemy przy przepisywaniu zdań, dysleksje, dyskrafie, dysortografie. Kiedy mówiłam, że czyta proste zdania w wieku 4,5 roku (poziom 1 czytam sobie z egmontu) było duże zaskoczenie.
    Na razie robi nieliczne błędy przy przepisywaniu zdań do zeszytu. Jak się nie zmieni będę z nim pracować nad tym tak jak pracowano ze mną. Myślę, że gdyby nie ćwiczenia od ortoptystki to nie czytał by tak jak czyta.

    Edit. Nie zmuszaj do czytania nie wyznaczaj czasu. Nigdy nie proponuj głośnego czytania przy kimś. To jest coś okropnego. Pamiętam to do dziś.
    Możesz napisać coś o ćwiczeniach z ortooptysta?
    Mój syn jest sensorykiem, duże problemy z czytaniem.Jestesmy pod opieką okulistyki która zalecila nam różne ćwiczenia.Ona zwróciła uwagę na problem z fiksacja ( chyba tak to się nazywa).
    Chętnie bym poczytaj o ćwiczeniach które Wam zalecono.


    Skickat från min SM-G920F via Tapatalk
    A. i J. (23-06-2010)

  15. #15
    Chustoholiczka Awatar Wrześniowa
    Dołączył
    Nov 2011
    Miejscowość
    PL
    Posty
    4,856

    Domyślnie

    Ja tez mam taki egzemplarz,chociaz te cwiczenia już za nami. To samo mial z fiksacja,cwiczylismy wodzenie za przedmiotem,zaslanianie oka i w tym czasie jakies ukladanki,klocki,puzzle itp,okulary 3 d i patrzenie w lustro.
    Chodzilam z nim do ortooptystki i to ona nam zlecila te ćwiczenia.
    Prezes 2009 Sikorka 2012

  16. #16
    Chustoholiczka Awatar Hester
    Dołączył
    Sep 2011
    Miejscowość
    Podwarszawa
    Posty
    5,119

    Domyślnie

    U nas ćwiczenia to było zasłanianie jednego oka, i naprzemienne patrzeni drugim bliżej (na obrazek) i w dal (na ustalony punkt). Potem zmiana oka. I tak 3 razy dziennie po bodaj 20 powtórzeń.


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    A 2007, M 2009, Z 2010, A 2011, H 2017

  17. #17
    Chustoholiczka
    Dołączył
    May 2012
    Posty
    4,127

    Domyślnie

    To miał od Pani Magdy Okrzasy po diagnozie. Jego ortoptystka niektóre zmieniła. Zmieniła również na ilość a nie na czas.
    Ćwiczenia od ortoptyka muszę opisać bo nie da rady ich odczytać z tego co mamy.



  18. #18
    Chustoholiczka
    Dołączył
    May 2012
    Posty
    4,127

    Domyślnie

    Hester polecam Haldvana do czytania o którym pisze jul. Mój przeczytał obie od razu jedna po drugiej. (wiem, że on dużo czyta więc nie sugeruj się tym, że ktoś dużo czyta. Wbrew temu co czytasz jest mało takich dzieci. U mojego syna w klasie tylko on był płynnie czytającym dzieckiem. Naprawdę nie ma dużo takich dzieci. Dzieci 0-3 mają dokładnie 0-3 lata na nauczenie się czytania. Luuuuuz)

  19. #19
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    3,938

    Domyślnie

    No własnie moze czas potrzebny. I nie wiem jak u Was ale moj to tak etapami idzie. Raz interesuje się klockami i to go pochłania. Później sam wdraża w czytanie. Potem na fali mistrzostw sport czyli piłka A przy tym mapa/stolice/flagi odczytywanie tego przy okazji. I ja za tym idę. Na moje zachęty tak sobie reaguje woli własne tempo i własny dobór materiału edukacyjnego. I prawda jest że pierwszy etap to nauka czytania. A i czyta się jak dziewczyny napisały wszystko. Nie każdy lubi książki jako takie ale już np. instrukcje czyta bo to wykorzystuje do dalszych działań.

  20. #20
    Chusteryczka
    Dołączył
    Apr 2011
    Miejscowość
    Warszawa/Ochota
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Myślę, że wykształcenie literackie jest ważne dla Ciebie, ale przecież nie każdy musi pochłaniać Camusa. Najważniejsze, żeby w ogóle sięgał po książki, takie tematy, które go interesują, a one mogą prowadzić do innych.
    Mój 7-latek czyta sporo komiksów, pochłaniał go Harry Potter, Domek na drzewie, a że kocha piłkę (pisałaś, że syn to sportowy typ) to czyta też Przegląd sportowy, wszystko na temat piłki, co dorwie, biografię Lewandowskiego. No i co. Czyta. Może na poważniejsze tematy przyjdzie czas później. Ja sama czytam im wieczorami i wtedy rozmaite książki,komiksy czasem też muszę też wypośrodkować między potrzebami piecio- siedmiolatka (i dwulatka!), więc czy to jest zawsze na jego poziomie - no nie. Ale czytamy.

    Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka
    * * *
    2011 2013 2016

Podobne wątki

  1. Jak zachęcić żonę do chusty
    Przez xsqr w dziale Chustowanie - nasz styl życia
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 17-05-2012, 18:15
  2. bez pieluch - co do czytania?
    Przez olaa w dziale Pieluchy, wychowanie bezpieluszkowe
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 15-12-2010, 18:27

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •