Ma ktoś? bo ja mam ale ponieważ mam małe doświadczenie to nie umiem ocenić i bardzo jestem ciekawa opinii innych posiadaczek. Mam La fleur blue.
Ma ktoś? bo ja mam ale ponieważ mam małe doświadczenie to nie umiem ocenić i bardzo jestem ciekawa opinii innych posiadaczek. Mam La fleur blue.
Mam, jedną z pierwszych jakie wyszły, potem jakość się posypała. Moja ulubiona. Ciężko się ją mota, ale przy dopieszczonym wiązaniu niesie słonia i 2 żyrafy bez urywania ramion. Tylko jakość jak u yaro - rozchodzi się przy brzegach i chyba się skurczyła, a i tak miała z 10 cm mniej niż powinna, więc wiążę na ogryzkach z wciągniętym brzuchem... Warto brać rozmiar większą.
Moja chyba się nie rozchodzi ale możliwe, że skurczona. Nie umiem ocenić. raz były takie jakby rozejścia ale poprzesuwam nitki i nie pojawiają się znowu. Jak sprawdzić kiedy chusta była "wydana"?
Z ciekawością poczytam, bo chodzi za mną od dawna, ale nie znalazłam na razie nic dla siebie. Serio taka słaba jakość? Że aż się strzępi i rozchodzi?
01.2014 G., 03.2016 L.
Data "premiery" powinna być do znalezienia w bazie slingofest, a data wyprodukowania chusty na metce (choć widziałam i takie Yaro, na których nie była napisana).
Z tym strzępieniem i rozchodzeniem, to też nie do końca kwestia kiepskiej jakości, bo rozłażą się też 2x droższe Indio. Dlatego właśnie moje sprzedałam, a zostawiłam Yaro, bo nie uśmiechało mi się trząść nad chustą za kupę kasy. Problem z jakością Yaro to raczej kwestie wizualne - dużo baboli, kiepskie obszycia. Choć znów nowsze Didymosy też tych baboli mają sporo.
Po dzisiejszym dniu znów mam ochotę na temat mojej La Vity śpiewać pieśni pochwalne, bo nosiłam w niej śpiącą Pierworodną (pewnie z 15 kg bezwładnego ciała) przez ponad godzinę i było mi przewygodnie. I to w PP, za którym nie przepadam!
Ja mam na sprzedaż La Fleur blue z pierwszej linii, jaka wyszła. Nic się nie dzieje z nią złego.
Społecznie: www.dobrzeurodzeni.pl
moja się rozchodzi
Jedyne kółka w jakich mi się dobrze kiedykolwiek nosiło to yaro z konopiami