Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: Odświeżanie wkładek laktacyjnych

  1. #1

    Domyślnie Odświeżanie wkładek laktacyjnych

    Wiem, że to dział o pieluchach, ale to prawie to samo Chyba nadchodzi czas, by odkurzyć wkładki wielo, ale nie do końca wiem, jak się za to zabrać. Mam zwykłe Kokosi (PUL+bambusowa miękkość - obecnie sztywność) oraz nieco wypaśniejsze CP z wkładem sojowym w środku, a do tego chyba PUL+coś a la coolmax. Mam bardzo twardą wodę, więc wkładki zrobiły się sztywne, są też (tłuste?) plamy z mleka. Boję się kwaskować PUL, a na wkłady i formowanki tylko kwasek pomaga. Może soda? Woda? Mydło? Płyn do mycia naczyń? Co i w jakiej kolejności? Chciałabym, żeby zmiękły i żeby były hmm... higieniczne.





  2. #2
    Chustoholiczka Awatar kaisa
    Dołączył
    Apr 2014
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    4,800

    Domyślnie

    Ja kiedyś przez przypadek wykwaskowalam kilka puli, nic im nie było. Tyle że to były flipy i tb, nie wiem czy te delikatne polskie pule by to przeżyły.
    Nie mam pomysłu jak pozbyć się twardości inaczej niż z kwaskiem/octem, bo musi zajść określona reakcją chemiczna żeby tę twardość wytrącić. Rzeczonym tb przydało by się jakieś zmiękczenie, a więcej wolę nie ryzykować. Chyba poczekam tu z Tobą, może ktoś ma jakiś złoty środek

    Edit,
    Soda odkazi i wybieli, płyn do mycia naczyń odtłuści. Może jakaś tajemna mikstura rzeczywiście coś zmiękczy
    J.2014 i E.2016

  3. #3
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,068

    Domyślnie

    To ja też przycupne i poczekam na rady...
    Sama nic oprócz prania z dużą ilością sody nie wymyślę (może ryzykownie na 90 st bym puściła)

  4. #4
    Moderator
    Dołączył
    May 2014
    Miejscowość
    Warszawa, Stegny
    Posty
    1,215

    Domyślnie

    Sama się przymierzałam do wątku o wkładkach, ale nie wiedziałam gdzie wstawić
    Ja ostatnio w wodzie gorącej, ale nie wrzątku (taka maksymalna z kranu, u mnie paruje lekko, ale jak się zaprę rękę włożę na chwilę) i kwasku cytrynowym przepierałam pieluchy PUL i tylko im pomogło. Także może spróbuj z kwaskiem, ale nie we wrzątku? Mi na twardość pomaga takie miętolenie mocne po każdym suszeniu, jakbym prała ręcznie, ale mocniej i na sucho.
    Za to jeśli chodzi o plamy z mleka to nie wiem - u mnie plam jakichś nie widać, ale wyczytałam ostatnio że mleko najlepiej schodzi namaczane. Zaczęłam namaczać i... jakieś czarne kropy mi wyskoczyły Przeleciałam testową parę wkładek sokiem cytrynowym, olejkiem lawendowym i płynem do czyszczenia łazienki z chlorem Nic nie pomogło, nadal są jakieś plamki mikro czarne, jakbym pieprzem posypała Na razie używam jednorazówek a cały zapas leży i czeka na pomysły, oprócz pary testowej, którą po szwie rozpruł małżonek mój podejrzewając grzyb na PULu - a tam czysto! A jaka frotka milusia, nie złechana! Ech... Także ostrożnie z moczeniem w celu lepszego usunięcia mleka. A jeśli ktoś wie o co może chodzić z kropkami czarnymi to poproszę o wpis.
    Na razie nabyłam parę wełnianych wkładek od Wełniano-mi i będę testować. Pierwszy dzień mnie zadziwił, nie gryzły, a ja na wełnę wyczulona jestem i obawiałam się próbować w ogóle, wytrwała samotna para cały dzień bez przecieku Malutka sysała akurat regularnie, ale i tak aż z ciekawości jedną parę na cały dzień zostawiłam, a dała radę. Zobaczymy po kilku dniach jak będzie
    01.2014 G., 03.2016 L.

  5. #5

    Domyślnie

    Nikt nic?





  6. #6
    Moderator
    Dołączył
    May 2014
    Miejscowość
    Warszawa, Stegny
    Posty
    1,215

    Domyślnie

    Ja już więcej nic, bo na wełnę przeszłam Podejrzane pule wywaliłam.
    01.2014 G., 03.2016 L.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •