Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: Namówiłam na chusty...

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar Bonita
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    W-wa
    Posty
    4,117

    Domyślnie Namówiłam na chusty...

    Och, serce mi rośnie
    Wiecie, zawodowo codziennie pracuję z młodymi mamami. I serce mi rośnie, gdy którąś namówię na chustowanie.
    Mam sąsiadkę. Spotkałam ją w czerwcu na placu zabaw z noworodkiem w wisiadle jakimś. Pokręciłam nosem, bo ja z tych co nie umieją się kryć gdy widzą coś naprawdę złego. Wytłumaczyłam dlaczego jest niedobre, usłyszałam że producent zaleca te nosidło już od 3 kg... no cóż, trudno mi dyskutować z producentem, co ma milionpińcet certyfikatów na pudełku. Oczywiście powiedziałam o chustach, że mogę jej pożyczyć na spróbowanie, niespecjalnie była zainteresowana a ja poczułam się jak naganiacz.... więc nie drążyłam sprawy. A dziś widzę co? Pięknie zamotaną i dociągniętą sąsiadkę na spacerze. Cuuuuudoooo
    Druga mama, to moja pacjentka z niepełnosprawnym maluchem. Dzięki Mart (dziekuję Ci strasznie!!!!), która do niej poszła, nosi swoją kruszynę w profesjonalnym kangurze, a ja spotykam ją w mieście i słyszę, jak jest cudnie
    Serce roooośniiieeeee
    Basia 29/08/2009 Jacuś 15/08/2012

    Bycie położną grozi tym, że pęknie ci serce, ale to nic złego,
    ponieważ wydostanie się w ten sposób mnóstwo miłości.
    Staniesz się dzięki temu lepszą położną. [Stephen, mąż Iny May Gaskin]


  2. #2
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Dec 2013
    Miejscowość
    na detoksie
    Posty
    4,964

    Domyślnie

    brawo

    (to samo czułam, gdy namówiłam koleżankę do przesiadki z babybjorna na ergonomiki…)

  3. #3
    Chusteryczka Awatar huskymama
    Dołączył
    Aug 2013
    Miejscowość
    Zabrze
    Posty
    1,649

    Domyślnie

    oooo fajny wątek w sam raz dla takich nagabywaczy jak ja
    Też namawiam, reklamuję, pośredniczę w zakupie i pożyczam od serca szmaty przez co aktualnie nie mam w domu ani jednej
    Hmmm niech pomyślę ileż to ja już ludzi zwerbowałam.........6 osób chyba w szmaty i ergo zamotałam do tej pory.....Najbardziej mnie cieszy fakt, że dzięki chuście poznałam swoje dwie bratnie dusze w sąsiedztwie.....Jedną zaczepiłam uśmiechem bo szła z maluchem w turkusowym pasiaczku Nati a ona mi mówi, że zanim urodziła to mnie z okien obserwowała z chustą i tak się zaraziła Druga mnie zaczepiła sama i krótko po tym w tulach śmigałyśmy we dwie
    Ostatnio edytowane przez huskymama ; 04-09-2014 o 21:24

Podobne wątki

  1. Kolor chusty a sprzedawalność i cena chusty
    Przez Wiewiórka w dziale Chusty
    Odpowiedzi: 66
    Ostatni post / autor: 23-12-2013, 16:17
  2. pouch z chusty/ co uszyć z 3 metrów chusty?
    Przez atelka w dziale Chusty
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 08-03-2012, 13:33
  3. chusty tu i chusty tam... na przestrzeni wieków na świecie
    Przez Bonita w dziale Chusty tu i tam!
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 08-04-2011, 22:41
  4. chusty z domieszkani i chusty bawełniane
    Przez nika03 w dziale Chusty
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 10-08-2009, 04:27

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •