Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 68

Wątek: chrzest w chusście?

  1. #21
    Chustomanka Awatar Beotia
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,124

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Hmmm, prawdę mówiąc, od zawsze trochę mnie dziwią skargi na to, ze rodzina na coś-tam się nie godzi/staje okoniem/narzeka... na noszenie w chuście, na styl wychowywania dzieci... że trzeba kogoś przekonywać, że to ok, szukać argumentów, usprawiedliwiać się etc. Jakieś to dla mnie abstrakcyjne... - trudno mi sobie wyobrazić, że w kwestii wychowywania swoich dzieci miałabym słuchać kogokolwiek innego niż ja sama (ewentualnie mój mąż ). Może trochę więcej delikatnej a zdecydowanej, zdrowej asertywności rozwiązałoby niektóre problemy?

    Ale wracając do meritum, chusta na chrzcie - super. Miałam ecru, lnianą kółkową, uszytą przez Anetkę.s. W kościele nie była mi za bardzo potrzebna, bo maluch spokojnie siedział na kolanach, za to na obiedzie po chrzcie - niezastąpiona. Wyczerpany wrażeniami Milek zasnął sobie spokojnie w chuście w samym środku imprezy, później nie musiałam go budzić, transportując do samochodu.

  2. #22
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Warszawa/Bikówek
    Posty
    180

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    ale przeciez poszukiwanie akceptacji u rodziców jest całkiem naturalne i przykre kiedy krytykuja nasze decyzje i podkopuja pewnosc co do słusznosci postepowania. a jeszcze jak mieszka sie pod jednym dachem i nie daj boze korzysta z pomocy przy dziecku...
    Antek też był chrzczony w chuście kółkowej (ciemno zielonej zresztą), spał prawie całą mszę, na polanie głowy tylko poluzowałam chustę i odchyliłam do tyłu główkę. Było "obok" chrzczone dziecko, leżało w wózku i prawdę mówiąc, bardzo mi się nie podobał widok wielkiego, czerwonego wózka pod samym ołtarzem. Ksiądz im zwrócił uwagę, żeby przynajmniej na sam moment chrztu wyjęli dziecko z wózka
    oj budziku. dziecku dobrze w wozku bylo jak twojemu w chuscie, a ty z taka niechecia.
    Honorata, mama Ninki 21.09.2008

  3. #23
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Cytat Zamieszczone przez steffburton
    oj budziku. dziecku dobrze w wozku bylo jak twojemu w chuscie, a ty z taka niechecia.
    Ale czy ja twierdzę, że dziecku było źle? Niefajnie to po prostu wyglądało. Tym bardziej, kiedy ksiądz podszedł do dziecka z wodą a rodzice ani nie myśleli wyjąć małego z wózka.

  4. #24
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Warszawa/Bikówek
    Posty
    180

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    ale ty przeciez swojego tez z chusty nie wyjęłas?
    Honorata, mama Ninki 21.09.2008

  5. #25
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    A nie widzisz różnicy między dzieckiem leżącym w wózku a dzieckiem trzymanym przez matkę (w chuście czy na rękach)?

  6. #26
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    .
    Posty
    4,755

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    E tam. Moi obydwaj na kolanach moich usiedzieli a jak zasnęli to do wózka... jakoś nie przejmowałam się, że komuś wózek może źle wyglądać przed ołtarzem bo przeciez nie to jest w chrzcie najważniejsze. Do polania głowki ich wyjmowałam no bo nie wyobrażam sobie jak to zrobić inaczej.. wózek zalać?
    Ale Skoro rodzice na moment chrztu nie zamierzali wyjąć dziecka to jacyś dziwni byli. ale tak poza tym to nie widze problemu w wózku przed ołtarzem...
    http://edu-mata.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/EduMatablogspotcom/
    Syn Pierwszy - 06.2007 r.
    Syn Drugi - 10.2008 r.
    Córka Pierwsza - 03.2014 r.
    Córka Druga - 04.2018

  7. #27
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Warszawa/Bikówek
    Posty
    180

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    widze roznice, ale nie do konca widze jakie znaczenie ma ta roznica w tej konkretnej sytuacji. ale ja na bakier z kosciolem, to moze dlatego. tak jakos mi sie przykro zrobiło na Twój stosunek do wozka. bo Ty jestes gazetowym budzikiem11, prawda?
    Honorata, mama Ninki 21.09.2008

  8. #28
    Chustomanka Awatar Kasia
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Düsseldorf, Niemcy
    Posty
    843

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Bylam chrzestna chustowego dziecka, mama trzymala je w chuscie. Nawet sie chyba nie obudzilo, gdy mu glowke lano - mama sie zgrabnie przechylila w strone ksiedza. Duzy kontrast wobec placzacych sasiadow.

    Co do wozka w kosciele:

    Mysmy mieli chrzest Felixa wraz z naszym koscielnym slubem, bo cywilny byl w De, a chcielismy tradycyjnie u mnie w kosciele. Mlody sila rzeczy uczestniczyl w uroczystosci. Do oltarza podazal maly pochod, bo i dziewczynki sypiace kwiatki, i niosaca obraczki, i chrzestna ze swiadkiem chrztu, i my z naszymi swiadkami. Na wozek rzecz jasna nie bylo miejsca, choc mial stac z boku, dla dziadkow w razie czego. Ale nie stal, bo...

    ...bo sie nasluchalismy o przesadach
    ze niby jest przesad, ze nie powinno sie (na) niczym wwozic malucha do chrztu, ze do chrztu sie "niesie".
    Nie wnikalam w zrodla przesadu, nie mialam czasu, bo walczylam o welon ale pamietam, ze kilka osob niezaleznie mi o tym mowilo.

    Bruno bedzie mial swoja wlasna niezalezna impreze, na pewno z pustymi rekoma do kosciola nie pojdziemy, tylko w sprzecie stosownym
    Kasia z Chustomanii *



    *Chustomania ® - portal dla rodziców i szkolenia dla doradców noszenia

  9. #29
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Cytat Zamieszczone przez steffburton
    widze roznice, ale nie do konca widze jakie znaczenie ma ta roznica w tej konkretnej sytuacji.
    O to mi chodzi:
    Cytat Zamieszczone przez PodwójnaMama
    Do polania głowki ich wyjmowałam no bo nie wyobrażam sobie jak to zrobić inaczej.. wózek zalać?
    Ale Skoro rodzice na moment chrztu nie zamierzali wyjąć dziecka to jacyś dziwni byli. ale tak poza tym to nie widze problemu w wózku przed ołtarzem...
    Cytat Zamieszczone przez steffburton
    ale ja na bakier z kosciolem, to moze dlatego.
    A jaki ma związek bycie lub nie na bakier z kościołem do lania dziecku wody do wózka?

    Cytat Zamieszczone przez steffburton
    tak jakos mi sie przykro zrobiło na Twój stosunek do wozka. bo Ty jestes gazetowym budzikiem11, prawda?
    A tego to już całkiem nie rozumiem - co ma do rzeczy mój nick na gazecie?

  10. #30

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Ja osobiście uważam, że i chusta i wózek dobrze wyglądają przed ołtarzem, niech każdy robi jak chce.

  11. #31
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Warszawa/Bikówek
    Posty
    180

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    A jaki ma związek bycie lub nie na bakier z kościołem do lania dziecku wody do wózka?
    bo jak sie zadnego chrztu z bliska nie widziało, to mozna rosnac w przekonaniu ze ta woda to tak symbolicznie jak przy swieconce serio

    jakos tak twoja wypowiedz osobiscie odebrałam, ze wozek stał i to ci przeszkadzało. jakby kto obcy to w sumie mnie to dyrda, ale poczytuje forum gazety i tam pare ulubionych dyskutantów których opinie czytam z przyjemnoscia i w ogóle. no juz dosc bo nie dosc ze off topic to jeszcze mi jakos tak łyso
    Honorata, mama Ninki 21.09.2008

  12. #32
    Chusteryczka Awatar matka.kobitka
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    warszawa
    Posty
    1,756

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Aga - jesteś niesamowita

    My chrzcimy córeczkę w niedzielę. Z tego powodu kupiłam taka chustę:



    i nic mnie nie powstrzyma przed wsadzeniem do niej dziecka.
    „Dziecko najwięcej miłości potrzebuje wtedy, gdy najmniej na nią zasługuje”
    Zuzia '02, Janek '04, Ewa '08




  13. #33
    Chusteryczka Awatar Lovrita Bornita Rokita
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Makarska, HR
    Posty
    1,839

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    Ja tez mam zamiar na chrzcie sie w chuscie "lansowac" Dotarol do mnie piekne indio i nie przepuszcze takiej okazji. Jeszcze tylko bede musiala opracowac jak moment samego chrzczenia ma w chuscie wygladac... Ach, no i zapomnialam - mam nadzieje, ze moj JeszczeNienarodzony pokocha chusty

  14. #34
    Zosia Samosia Awatar JJ
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nibylandia
    Posty
    9,440

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    ... tak wielki czerwony wozek jak kareta ... nie wiem gdzie Ci rodzice maja glowe ... ja do chrztu nioslam na rekach tzn. maz niosl ... ale mysle ze nastepnym razem w chuscie poniesiemy
    super foty dziewczyny

  15. #35
    Chustopróchno Awatar qqrq5
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    zachodniopomorskie
    Posty
    12,107

    Domyślnie Re: chrzest w chusście?

    kurcze ja taka chusciara a dziecko na chrzcie meczyłam na rekach
    [*] i
    Ignaś 07.04.2008 Staś 07.05.2013

    Pisze z telefonu wiec czasami brakuje mi polskich liter

  16. #36
    Chustomanka Awatar dagape
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    885

    Domyślnie

    Podnoszę temat
    Zamierzam chrzcić dziecko w chuście tkanej, w kieszonce. Mam nadzieję, że ksiądz nie będzie miał nic przeciwko. Pytałyście o to w swoich parafiach, czy szłyście na żywioł?
    Z porad praktycznych: siebie ubiorę chyba w spódnicę i bluzkę rozpinaną (co by można było w razie czego łatwo nakarmić dziecko), a w co ubrać dziecko?

  17. #37
    Chustopróchno Awatar Mamamaria
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Ostrowo
    Posty
    13,324

    Domyślnie

    Chrzciłam, tylko w kółkowej. Nie wyjmowałam. Ksiadz nie miał przeciwwskazań

    Dziecko było w sukience i rajstopkach

  18. #38
    Chusteryczka
    Dołączył
    Mar 2012
    Miejscowość
    Chorzów
    Posty
    2,226

    Domyślnie

    Chrzciłam córę zamotaną w kieszonkę. Na nauki przed chrzcielne tez oczywiście byliśmy w chuście, jak ksiądz zobaczył córę to się tak rozczulił, że prawie mu się łezka w oku zakręciła. Oczywiście zapytałam, czy mogę ją mieć zawiązaną w chuście, bo nie miałam pojęcia jak to wygląda praktycznie.

    Wiedziałam, że córa ma drzemkę na godzinę rozpoczęcia się mszy, więc przyjechaliśmy trochę wcześniej, żeby nie było płaczów, ale i tak trochę ciężko mi było ją uspać na stojąco w ławce. Na szczęście odpłynęła po 10minutach nabożeństwa i nie obudziła się podczas całej ceremonii.

    Chrzest był w listopadzie, więc nie miałam większego wyboru i musiałam na nas dwie zarzucić zwykłą bluzę sportową. Ale to ja jestem taka, że mi jakoś nie w smak się ubierać specjalnie odświętnie na 60minut. A córa była najpraktyczniej na wypadek jakiegoś przewijania w aucie ubrana w same tylko grubsze polarkowe śpiochy. I tak nam było za ciepło.
    Madzik 2012 - Grzybeczek potocznie zwany Armagedonem

  19. #39
    Chustoguru Awatar Paprotka
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Rybnik
    Posty
    8,486

    Domyślnie

    Antek był chrzczony w chuście, w kieszonce, na moment polania wodą go wyjęłam (z przyczyn praktycznych nie wyobrażałam sobie inaczej), potem z powrotem do chusty
    Był ubrany w białe gładkie, miękkie spodenki, body z kołnierzykiem i kaftanik, do tego białe kapciochy i gdzieniegdzie przyszyty mirt.
    Ja miałam spódnice i rozpinaną koszulę
    Francik (06.08.09), Antoniczek (10.04.11) (*23.05.12), Janko (23.01.14), Zeflik (12.09.15)

    Zapraszam do galerii TUTAJ na handmade TUTAJ



  20. #40
    Chusteryczka Awatar mgosia
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    1,592

    Domyślnie

    chrzciłam, ale wciągałam na sam chrzest. Ale myśmy mieli uroczystość prywatną Młoda miała sukienke, rajstopki i body, ale nie polecam, bo strasznie się pomarszczyła
    przepraszam z góry za literówki i brak polskich znaków, często piszę z telefonu
    Gosia mama Lili (10 2009 oraz Hani 03 2012)

    mój blog



Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •