Strona 2 z 7 PierwszyPierwszy 1234567 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 138

Wątek: VOMBATI chusta kółkowa

  1. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez madzia.witkowska Zobacz posta
    ale jak dla mojego klocka 13-to kg była trochę za delikatna...
    bałam się co by nic sie nie stało chuście, no i młodej...
    ale chusta jest piekna... i taka lekka - w sam raz na letnie upały....
    może przy następnym dziecku lepiej mi pójdzie z kółkowymi
    Dziewczyny nie bójcie sie nosić w niej 12-13kg dzieci!!! Moja Zoja waży coś koło 13kg i chusta to wytrzymuje
    Chusta jest cienka ale len bardzo wytrzymały mimo iż wydaje się delikatny.

    Zresztą zależy mi na tym aby właśnie przetestować chustę w różnych warunkach i w razie czego zidentyfikowac jej słabsze punkty
    Aga, mama Tymka (20.04.2006) i Zoi (28.11.2007)

    Moje Vombati - chusty kółkowe www.vombati.eu i nie tylko...

  2. #22
    Chustofanka Awatar madzia.witkowska
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    pod Warszawą
    Posty
    51

    Domyślnie

    może troszkę się bałam, bo przyzwyczajona jestem do ciężkiej tkanej...
    no nic - następnym razem się poprawię
    Mamusia Bibusia i Niuniusia
    http://emwuphotography.blogspot.com/




  3. #23
    Chusteryczka Awatar franciszka
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    53° 07' N 23° 10' E
    Posty
    2,566

    Domyślnie

    Na wstępie: bardzo dziękuję za możliwość testowania
    Chusta jest piękna, bardzo starannie wykończona i .... widać, że dużo serca w nią włożono. W sumie to nie nosidło, a .... arcydzieło
    Nosiłyśmy się po domku, bo testowanie przypadło nam na przeziębienie i inne choróbska Młoda waży nie całe 9 kg, ale troszkę się bałam tej cienkości... Na początek "zjeżyły" mnie małe kółka - przywykłam do L, ale materiał świetnie się układał i dociągał... Młoda siedziała zadowolona (bo blisko mamy), a ja mogłam ją tulić i mieć troszkę swobody działania.
    Moim zdaniem świetna chusta, ale raczej na wyjścia, bo szkoda takiego CUDA na codzienne latanie , choć... miło czasem się "ładnie ubrać"

    A to my:




    M. X.08 [*] M. X.12

  4. #24
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    powiem tak, dzięki tej chuście zakochałam się w kółkowych w ogóle nigdy wcześniej nie miałam żadnej w łapach i bałam się dociągania. len dociąga się bajecznie łatwo.
    chusta jest przepiękna, bardzo starannie wykonana, niesamowicie efektowna, jak zresztą wszystkie vombati.
    jeśli chodzi o nośność, to niespecjalnie mogę się wypowiadać - nosiłam krótko ze względu na ramię, jestem kurdupel i dla mnie jedyną opcją jest ramię płaskie. na tyle, na ile nosiłyśmy było ok.
    jednym słowem polecam.
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  5. #25
    Chustomanka Awatar choco
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,414

    Domyślnie

    Przede wszystkim dziękuję za możliwość testowania
    To była pierwsza chusta kółkowa w naszych łapkach więc niestety porównania nie mam a o nośności też za bardzo się nie wypowiem bo z zakładaniem miałam duże problemy kółka miałam na szyi, chusty nie mogłam opuścić na ramię no po prostu pierdoła do kwadratu
    ale... chusta świetnie uszyta, z bardzo fajnych materiałów, cudny ogon myślę że gdybym mogła dłużej powalczyć pokochałabym ją miłością wielką
    a mimo tych niedociągnięć trochę jednak nosiłam moją cudowną córkę, która nie protestuje niezależnie od tego w co ją zamota matka-wariatka i było nam bardzo fajnie



    aga mama tatiany '09 i tamary '12

  6. #26
    Chustomanka Awatar Kirah
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Zielonki/Kraków
    Posty
    1,059

    Domyślnie Recenzja Vombati, czyli Ludzie, kupujcie! spokojnie, nie pchać się... :)

    Przede wszystkim dziękuję za możliwość testowania.

    Zacznę od tego, że w kółkowych noszę dużo, moją królową jest Babylonia, miałam też Indio, jednocześnie z Vombati był u mnie Psling, a moje dziecko waży 11,5kg

    Wygląd:
    Jak chusta wygląda, każdy widzi, mimo że zdjęcie średnie i ogon się zwinął. Generalnie, klękajcie narody. Piękna! Te czekoladowe kolorki, te złote kółeczka, ta tasiemka, ta kokardka! Zachwyciła się nią moja młodsza siostra, która jest w życiu na etapie imprezowania i noszenia bajeranckich ciuchów, a nie dzieci Dla mnie chusta wręcz aż za piękna, bo ubieram się na sportowo, a wygląd tej chusty sugeruje raczej eleganckie kreacje, no wręcz mnie onieśmieliła


    Materiał:
    Cieniutki len, mnący się niemiłosiernie. Mnie to nie przeszkadza, len ma się miąć, w dodatku fajnie kontrastuje z niemnącym się ogonem. Jeśli trzeba, chustę można zminimalizować do mikrorozmiaru i niemalże włożyć do kieszeni.

    Ale nie dajcie się zwieść cieniźnie, bo...

    Nośność:
    ... ta chusta świetnie nosi! Ze względu na nieskośnokrzyżkowość trzeba może dokładniej dociągnąć niż np. BB, ale cieniutki len dociąga się jak marzenie, po prostu płynie przez te kółka. W połączeniu z wygodnym (dla mnie) zakładkowym ramieniem, daje to naprawdę przyjemną w użytkowaniu chustę. Nosiłam wielokrotnie po domu (kilka-kilkanaście minut) i zaliczyłam kilka krótszych spacerów (15-20 minut). Byłam pod takim wrażeniem, że zdecydowałam się na spacer 40 minutowy - normalnie raczej nie używam kółkowych powyżej 30 minut, po pierwsze, dla mnie kółkowe są właśnie "na szybko", po drugie, prawie 12kg to jednak lepiej na dwa ramiona rozłożyć. Pod koniec tych 40 minut oczywiście już czułam, ile niosę, ale nadal byłam w stanie nieść i to bez większych problemów.

    Uwagi końcowe (czyli muszę się do czegoś przyczepić, nie?):

    1) Kółka imo mogłyby być jeszcze mniejsze. Nie wiem czy to są S czy M, ale materiał jest tak cienki, że jak chusta była luzem, np. przekładana z miejsca na miejsce, torba, samochód itd. potrafił się przekręcić i pozwijać w kółkach, trzeba było to sprawdzać zakładając ją. Uważam że nawet przy mniejszych kółkach dociągałoby się świetnie, no ale jeśli to są S, to trudno, i tak jest boska.

    2) W domu zimno, więc jesteśmy obydwie raczej grubo ubrane, na zewnątrz wiadomo, ja kurtka, Marcelina kombinezon i dopiero jak zaniosłam chustę na krakowskie spotkanie chustowe do Figi, przymierzająca ją koleżanka zwróciła mi uwagę (mówiłyśmy o tym, że len nadawałby się świetnie na lato), że cienkie brzegi mogą się wrzynać pod kolanka przy gołych nóżkach. Przemyślałam potem sprawę i moim zdaniem, faktycznie mogą, ale przy większym dziecku nie jest to problem, bo i tak nie nosi się go długo, a przez 20 minut nogi mu nie odpadną (wiem, jestem brutalna). Mógłby to być problem w lecie, przy dziecku malutkim, noszonym z gołymi nóżkami przez dłuższy czas nie na biodrze, tylko z przodu. Prawdopodobnie można by wtedy spróbować zrolować dolny brzeg.

    Ja osobiście mam nadzieję, że uda mi się dorwać jakąś Vombati latem, albo do tego czasu będę miała swoją, czego i Wam życzę

    Wnioski:
    Świetna chusta, gdyby była ankieta, dałabym najwyższą ocenę.

    ps. Ażeby nie objeżdżać tu pslinga (objadę go we właściwym wątku jak znajdę czas ), napiszę tylko ciekawym, że w starciu z Vombati przegrał z kretesem. Sceptycznych zapewniam, że zakładałam go prawidłowo.

  7. #27

    Domyślnie

    wiem, że OT mówimy nie, ale muszę to napisać! najwyżej mnie wytną

    o faken! warto było poczekać na tą recenzję!

    już się nie mogę doczekać!

  8. #28
    Chustonoszka Awatar joasiek
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Krosno/Libiąż
    Posty
    25

    Domyślnie

    podpisuję się rękami i nogami co dziewczyny wcześniej napisały
    Bardzo ładnie jest wykonana chusta, materiał bardzo cienki, delikatny a zarazem wytrzymały.
    Chusta idealna na większe wyjścia jak i do sklepu by błysnąć elegancką mamą z dzieckiem
    Gratuluję

    dziękuję za możliwość testowania
    Mama Gabrysi ur. 11.05.2007 i Witusia 12.01.2009

  9. #29
    Chustofanka Awatar jadwigienka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Dobranowice k. Krakowa
    Posty
    416

    Domyślnie

    Ponieważ w życiu nie miałam w rękach chusty kółkowej, przede wszystkim testowałam wiązanie i sprawdzałam jak to jest nosić w ten sposób. I się przekonałam super sprawa. Ta chusta rzeczywiście rewelacyjnie się dociąga, bardzo gładko chodzi.
    niestety wbijała mi się w ramię, możliwe, że nieumiejętnie ją założyłam, ale jakoś czuję, że ja i mój szkrab jeszcze bardziej polubimy tkaną kółkową. Choć muszę przyznać, że Grześ wyglądał na wyjątkowo zadowolonego. Wreszcie wszystko widział
    Oboje bardzo dziękujemy za te kilka dni testów.
    Grześ 2009, Krzyś 2011, Łucja 2013, Bartek 2016

  10. #30

    Domyślnie

    Bardzo dziękuję za recenzję

    Cytat Zamieszczone przez jadwigienka Zobacz posta
    niestety wbijała mi się w ramię, możliwe, że nieumiejętnie ją założyłam, .
    czasem, przy bardzo szczupłych ramionach trzeba przsunąc ramię chusty troszkę do przodu lub do tyłu (jak komu wygodnie) tak, aby przeszycie nie było na samym szczycie ramienia.
    Ale to wszystko jest kwestia odpowiedniego dobrania długości ramienia do sylwetki .
    Aga, mama Tymka (20.04.2006) i Zoi (28.11.2007)

    Moje Vombati - chusty kółkowe www.vombati.eu i nie tylko...

  11. #31
    Chustofanka Awatar jadwigienka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Dobranowice k. Krakowa
    Posty
    416

    Domyślnie

    bardzo dziękuję za sugestie. mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazję sobie poćwiczyć.
    Grześ 2009, Krzyś 2011, Łucja 2013, Bartek 2016

  12. #32

    Domyślnie

    Bardzo dziękuję za możliwość testowania chusty.
    Jest bardzo piękna, Vombati to prawdziwa artystka, a nie zwykła krawcowa
    Niesety ponieważ dopiero uczę się kółkowych, testowanie nie wypadło bardzo dobrze.
    Ale - bardzo dobrze mi się dociągało chustę, kółka były mniejsze (jestem niska, więc pewnie takie kółka lepiej mi pasują), dziecko siedziało w miarę stabilnie.
    Jak się nauczę w końcu posługiwać kółkową, to zamówię jedną u Vombati

  13. #33
    Chustomanka Awatar moniaaa
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Islandia
    Posty
    866

    Domyślnie

    a ja mam chustę vombati drugi dzień dopiero uczymy się ją obsługiwac ale już nam się podoba

    Super nosi, łatwo się dociąga, mam troszkę problem jeszcze z poprawnym rozłożeniem materiału w kółku ale i jak się troszkę poskłada to z dociągnięciem nie ma problemu

    i hmmm jest piękna, cudnie w niej wyglądamy z Adasiem.. nawet jadł już cyca w chuście (a na rękach nie chce, je tylko jak się położymy, a tu proszę hihi)

    co do wrzynania się materiału w nóżki, to u nas nie stanowiło problemu, nosiłam w domu w samych szortach i nie przeszkadzało, róno materiał tam zwinęłam pod kolankami i nawet odgnieceń nie było, a był w chuście ok. 45 minut.. ale Adaś ma pulchne nóżki

    jestem naprawde zadowolona!!

    Aga a zdjęcia wyślę jak już dopracujemy wszystko pięknie Dziękuję BARDZO!!!

  14. #34

    Domyślnie

    Dziękuję za miłe słowa :*
    i z niecierpliwością czekam na Wasze fotki
    Aga, mama Tymka (20.04.2006) i Zoi (28.11.2007)

    Moje Vombati - chusty kółkowe www.vombati.eu i nie tylko...

  15. #35

    Domyślnie

    To i moja kolej, bo już chyba z 3 tygodnie temu rozstałam się z testową ale za to mam już swoją

    Moje doświadczenie, to tylko kółkowe Nati, które zagościły u mnie na testu tydzień przed tą chustą. Wcześniej wizałam już małą na biodrze w Grecji Nati i Babyloni. Dla mnie chusty kółkowe to bajka przy wiązaniach biodrowych długich chust.
    Sama chusta naprawdę piękna, choć ja się z ogonem nie dogadałam (ale on mi smyrał po kolanach, bo ja drobna jestem). Kóleczka małe zgrabne, dla mnie w sam taz. Dociąganie to bajka (łatwiej niż w Nati), do chust tkanych nawet nie ma co porównywać. Materiał cieniutki, miękki, tylko jak to len mnie się nieziemsko. Moje dziecko ważyło coś koło 7-7,5 kg w momencie testów, ma 5 miesięcy wiec samo nie siedzi, ale w chuście było świetnie Chodziłyśmy głównie po domu, w samym bodziaku i mimo, że miałam najpierw obawy o nóżki, ze względu na brzegi chusty, to nic złego sie nie działo (przy chodzeniu 2h). Zakupiłam sobie taką, bo się ciepły sezon zbliża
    Chaotycznie wyszło, ale ogólna ocena to 5

  16. #36

    Domyślnie

    piszę i ja

    przede wszystkim - dziękuję bardzo za możliwość testowania i obcowania z małym dziełem sztuki, bo tak o tej chuście myśleć należy. Odszyta jest fantastycznie, dokładnie, profesjonalnie i estetycznie. Dopracowana w najdrobniejszym szczególe, kolorystycznie dobrana i strukturą materiału i kolorem kółek czy przeszyć. Dla estetów - sama rozkosz

    nie wiem czy będę obiektywna, bo jak się już wcześniej przyznałam - kocham VOMBATI!!!

    ale do ad remu

    jest to dopiero trzecia kółkowa z którą miałam przyjemność i niewątpliwie dla mnie najlepsza. Jestem zaskoczona tym faktem, bo jak zobaczyłam jaka jest cieniutka i delikatna, to miałam wątpliwości czy udźwignie moje 12 kilo
    Przymierzyłyśmy się w domu, a potem ruszyłyśmy na zakupy. Lena była zmęczona, w związku z czym górę wzięło jej drugie ja i zmieniła się Jęczysławę, w związku z czym - zamotałam potwora. I co?
    nosiłam półtorej godziny co nie zdarzyło mi się już od baaaardzo dawna!
    Materiał pomimo wrażenia cienkości (myślę, że doskonały na lato będzie!), dociąga się z łatwością, dosłownie jakby był posmarowany masłem! Fakt, musiałam co jakiś czas poprawiać i dociągać, ale to w końcu było 12 kilo!
    I tu może sprawdziłyby się mniejsze kółka? hmm...
    Idąc dalej, ramię świetne, zakładki dla mnie idealne, długość chusty też (mam 173 cm wzrostu i rozmiar 38). Jeśli przy zakładaniu pamięta się o dokładnym rozłożeniu chusty na plecach, ciężąr dziecka w zasadzie znika...
    no nie wiem o czym jeszcze napisać?...
    zajmuje bardzo mało miejsca, mimo że to len nie odniosłąm wrażenia żeby się "niemiłosiernie" gniotła, wręcz przeciwnie, dodawało jej to tylko uroku! Składa się do rozmiarów kompaktowych, waży malutko.

    aaaaa!
    mam. znalazłam wadę - za krótko u mnie była


    i jeszcze fotki cyknięte na szybko:





    i Jęczysława też również zażyczyła sobie nosić misia


  17. #37

    Domyślnie

    Nooo, UMA za taka recenzję to Ty u mnie masz rabat przy zakupie
    Bardzo dziękuję!
    Aga, mama Tymka (20.04.2006) i Zoi (28.11.2007)

    Moje Vombati - chusty kółkowe www.vombati.eu i nie tylko...

  18. #38
    Chustoguru Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Stolyca
    Posty
    6,493

    Domyślnie

    Na wstępie chciałabym stanowczo zaznaczyć, że poniższe słowa nie mają na celu wydębienia rabatu przy zakupie. Skądże znowu

    Rys historyczny:
    Pierwszą kółkową kupiłam jeszcze w ciąży i cud prawdziwy, że mnie to nie zniechęciło do noszenia - była ze sztywnej bawełny, przeciągniecie jej przez kółka wymagało samozaparcia, krzepy i kilku przekleństw. Ale myślę sobie - ludzie noszą, niektórzy chwalą, to moze jednak warto - i zakolejkowałam się w testowej. Jak się okazało - była to jedna z lepszych decyzji w życiu (przynajmniej tym chustowym).

    Współczesność:
    Po wyjęciu z koperty - pierwsze zdziwienie: leciutka, cienka, niewiarygodnie miękka i kompaktowa. Piękne materiały, aż się chce do nich nowe ciuchy kupić Starannie odszyta, cacuszko. Dziecko włożone, ja się spinam wewnętrznie, żeby dociągnąć i tu zdziwienie nr 2 - materiał przechodzi przez kółka jak kiepska ustawa przez sejm, jak premia przez domowy budżet, jednym słowem - niezauważalnie. Ciach, ciach i już mysza przytulona do mnie jak ta lala. Myślę sobie - trza wyjść na zewnątrz, zobaczyć, jak się w terenie sprawdza. Poszłyśmy do piaskownicy i tu kolejna zaleta kółkowej - dziecko wyjęte w sekundę i w tyleż czasu włożone z powrotem. Kolejny test chusta zaliczyła przy sklepie z butami, do którego podjechałyśmy tramwajem. Wygodnie, szybko, bez problemu można wyciągać dzieciuna do mierzenia, ach i och.

    Przyszłość:

    Odezwę się po świetach w celu omówienia szczegółów kupna
    "A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
    Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"


  19. #39
    Chusteryczka Awatar lemniscus
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,785

    Domyślnie

    co tu dużo pisać ... chusta REWELACYJNA
    pierwszy raz widziałam vombati testową na spotkaniu chustowym i się zakochałam tak że szybko zamówiłam sobie własną i tu wielkie pokłony dla Agi za cierpliwość bo marudziłam i przebierałam w materiałach okropnie
    co do samej chusty:
    piękna- idealnie pasuje do nas kolorystycznie (super że mozna sobie stworzyć chuste wyjątkową, niepowtarzalną taką wymarzoną ), len jak to len mnie się ale w połączeniu z satyną nie widać tego a ogon tak przykuwa uwagę,że całość wygląda super
    dociąga się bez wysiłku materiał płynie przez kółeczka lecz mimo to dzieć nie opada nie trzeba dociągać w trakcie noszenia (maja ma teaz ponad 8,5 kg)
    uszyta bardzo starannie z dbałością o każdy szczegół
    dla mnie ważna jest cienkość materiału i mam nadzieję że będzie idealna na lato - z tą myślą głównie kupowałam
    zwykle nosze po domu lub na krótkie wypady tak ok 15-20 min kilka razy dziennie ale ostatnio chusta była pożyczona (do chrztu !!!) na tydzień i tak się za nią stęskniłyśmy, że wczoraj byliśmy na ponad 1h spacerze młoda spała w najlepsze a mi było bardzo wygodnie fakt że pod koniec trochę już czułam majke ale głównie dlatego że podtrzymywałam jej głowę bo spała
    ważne żeby szeroko rozłożyć pas na plecah i ramię (ja mam zakładkowe) i jest naprawde wygodnie
    ogromnym plusem jest jej kompaktowość zajmuje naprawde malutko miejsca- spokojnie mieśći się w mojej torebce razem z wielo na zmiane a w razie czego ma ekstra plecaczek do kompletu
    ogołnie ocena jak najwyższa
    Maja 16.08.2009
    Pola i Lena 04.06.2013

  20. #40
    Chustoguru
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    7,084

    Domyślnie

    Vombati... to nie chusty, to dzieła sztuki .
    Majstersztyk w każdym detalu.

    Bombonierka-urzekła mnie . Dobór kolorystyczny, artystyczne przeszycia, zakładeczki...ach i och (zwłaszcza po wypranui i odprasowaniu)...

    Nośność-super; dociąganie płynne, po poprawnym założeniu nie czułam ciężaru synka (co stanowi niejako zaprzeczenie jakoby chusty kółkowe ustępowały miejsca wiązanym) .

    Sama nie wiem, co mogłabym jeszcze dodać-wszystko zostało napisane powyżej.

    Może tyle, że chustę kółkową trzeba naprawdę dobrze założyć. Mnie się zsunęła w pewnym momencie na szyję (podniosłam rękę) i piła niemiłosiernie . Niewprawiony M poprawił i było już super (czyli obsługa nie jest skomplikowana) .
    Dorzucę jeszcze, że mam już zamówioną własną.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •