PDA

Zobacz pełną wersję : kuracja lanolinowa raz jeszcze



Strony : 1 [2]

sandy.pit
23-02-2011, 16:41
wersja dla ortodoksów to mydło szare, skrobane z kostki ;)

aginia
23-02-2011, 18:02
wersja dla ortodoksów to mydło szare, skrobane z kostki ;)

Właśnie taki mam zamiar:) Mydła dać na oko, czy jakąś konkretną ilość? Bo lanoliny pół łyżki, tak? Bo czytałam też o 3 łyżkach.......

ania
23-02-2011, 20:45
Ja daję łyżeczkę na 1 litr wody i płynu do naczyń na oko, tylko żeby nie za mało bo się lanolina źle rozpuści i plamy zostaną na otulaczu.

klusiecka
05-03-2011, 20:44
nie przekopie sie teraz przez cały temat :(
ale czy lanolina z zsk moze sie róznic od aptecznej. Wiem ze niby to jest to samo ( apteczna miała vit a w ilosciach homeopatycznych) ale różnią sie konsystencją, zapachem rozpuszczalnością w wodzie i jutro powiem o różnicach w działaniu ( gacie się lanolinuja właśnie)

meryenn
07-03-2011, 09:17
z tego co wiem to mozna lanolinowac nawet w masci z lanolina.

Ja wlasnie sie zabieram za pierwsze lanolinowanie, ciekawa jestem, musze wrocic wczesniej i doczytac instrukcje:P

edoro
16-03-2011, 21:53
a propos maści- czy ZIAJKA może być?? O TAKA (http://www.ziaja.com/offer/kosmetyki_1/dla_dzieci_1/dla_mamy,prod:lano_masc_mamma_mia.html)
Piszą że 100% lanolina wysokoczyszczona... Kosztuje ok. 7 zł za 20 ml- ile takiej maści trzeba na jeden raz?:confused:

Pentla
16-03-2011, 22:11
Skoro to 100% lanolina, to może być, tylko trzeba szarego mydła dodać. Ja ostatnio daję na jedną parę gaci mniej więcej jedną łyżkę gotowej lanoliny, w zupełności wystarcza.

ania
16-03-2011, 22:34
a propos maści- czy ZIAJKA może być?? O TAKA (http://www.ziaja.com/offer/kosmetyki_1/dla_dzieci_1/dla_mamy,prod:lano_masc_mamma_mia.html)
Piszą że 100% lanolina wysokoczyszczona... Kosztuje ok. 7 zł za 20 ml- ile takiej maści trzeba na jeden raz?:confused:

Gdzieś już w tym wątku było o lanomaści ;)
Idę szukać ;)

edit: posty 212-214 :)

jasenka
17-03-2011, 08:09
Dziewczyny - dzięki za ten temat :). Właśnie storcheny nasze przestały trzymać na mur-beton i pierwsze lanolinowanie nas czeka :). Ale jak doczytałam watek, to już mi nie straszne ;). Idziemy zaraz do apteki po lano-maść, bo receptę na lanolinę to będę miała dopiero w weekend.

fiolka
21-03-2011, 15:27
Wickowe gaciorki się właśnie moczą w garnku z roztworem z lanoliny i mydła szarego (ale tego mydła dałam co kot napłakał, bo się wszystko ładnie wymieszało) tylko się zastanawiam czy to zadziała...bo gaciorki mamy handmade by babcia Wicka i one są raczej luźnym splotem (tak to się nazywa? nie robię na drutach to nie wiem) zrobione, tak jak na sweterek. Jak się je weźmie do ręki to się "rozchodzą", nie są zrobione gęsto, choć wg "przepisu" z tutejszego forum. Wobec tego taka kuracja zadziała? Gaciorki nie powinny przepuszczać? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć..... Jutro się okarze wszystko na pupie w użyciu, ale póki co jestem pełna obaw ;)

fiolka
21-03-2011, 17:56
a lanolinę dostałam bez problemu i bez recepty w aptece Krakowie na ul. Bronowickiej (pomiędzy ul.Wesele a Stańczyka). Za 100 gram zapłaciłam 3,80zł - bo pudełko musiałam kupić ;)
I Pani mgr w ogóle się nie dziwiła po co mi ta lanolina, nawet sugerowała, żebym może spróbowała też tego zabiego z wazeliną albo innym tłuszczem :)

s0nata
21-03-2011, 18:03
fiolka, może u Ciebie inaczej będzie, ale moje, robione przez siostrę luźno z pojedynczej nitki, niestety nie trzymały. Kurację zastosowałam te z gotowaniem. Za to storchenkinder gatki lanolinowałam na zimno przez noc i pięknie trzymają, nic nie przecieka.

fiolka
21-03-2011, 19:35
s0nata -No właśnie tego się obawiam. Wygotowałam je teraz, straszyłam raz we wrzątku raz w wodzie z lodem, ale nie widzę, żeby się "zbiegły"... no nic. najwyżej babcia zrobi z podwójnej nitki. Albo wsadzę je jeszcze jutro do pralki - rozprawie się z nimi tak jak z ulubionym swetrem przez przydek ;)

agahk
21-03-2011, 20:42
Ja włąśnie skończyłam moczenie otulaczy w roztworze lanoliny i teraz mam pytanie co dalej, wypłukałam raz, ale one wciąż są takie jakby tłuste w dotyku (pewnie to lanolina), czy tak powinno być, czy powinnam je płukac aż sie ta lanolina trochę wypłucze? :hmm:

s0nata
21-03-2011, 21:09
będą tłustawe, jak wyschną to się zmniejszy ta lepkość. No i w miarę używania też.

lemniscus
21-03-2011, 21:10
ja zostawiam takie lepkie (ale bez przesady niewiemile dalas lanoliny do moczenia) majce to nie przeszkadza i nie boje sie ze wyplucze cala lanoilne :)

agahk
21-03-2011, 22:10
Dzieki za szybka odpowiedz. :D
Używałam gotowej kuracji lanolinowej,dałam 2 łyżki stołowe tej mazi na 2,5 litra wody.
Zauważyłam że po wykręceniu w ręczniku trochę mniej się lepią, zobaczymy jak całkiem wyschną.

fiolka
23-03-2011, 14:01
ech.....portaski potraktowałam najsurowiej jak mogłam czyli wstawiłam pranie na 90 st..... i nic ;) jak były luźne - takie zostały (może są nawet luźniejsze).
Po gotowaniu w lanolinie fajnie obeszły tym tłuszczem, ale gdzieniegdzie były takie tłustsze plamy. Dodałam szarego mydła i wydawało mi się, że lanolina jest dobrze rozprowadzona, ale jednak plamy są. Jakieś rady jak tego uniknąć?

aginia
24-03-2011, 13:40
Wam też gatki nie chcą całkiem utonąć w misce? Kurka boję się, że jak będą wystawać to w niektórych miejscach się dobrze nie zalanolinują:? Jakiś patent?

Pentla
24-03-2011, 15:12
Po pewnym czasie odwrócić ;)

mamapatryka
11-04-2011, 08:45
Właśnie jestem w trakcie kompletowania małego zestawiku otulaczy wełnianych no i tu się zaczyna problem,jaką lanolinę wybrać,może macie jakąś sprawdzoną,nie wiem czy można na forum umieszczać nazwy firm ale potrzebna mi pomoc
:):):)

mynia
11-04-2011, 09:16
podlinkuję jeśli można.
http://allegro.pl/lanolina-lansinoh-na-brodawki-56g-polozne-polecaja-i1480535570.html
Lanolina Lansinoh. Ja jestem z niej bardzo zadowolona.

demona
11-04-2011, 09:31
Ja kupuję lanoline do sutków ziaji:) Lano-maść, koszt 5-7zł. Starcza na 10 lanolinowań.

JustNik
11-04-2011, 09:32
ja ImseVimse polecam

mamapatryka
11-04-2011, 09:34
dzięki dziewczyny czyli bez waszej pomocy znowu kupiłabym jakieś badziewie :):):)

AMK
11-04-2011, 09:38
ja miałam Urlish Naturlish też fajna i wydajna

AMK
11-04-2011, 09:41
Ja kupuję lanoline do sutków ziaji:) Lano-maść, koszt 5-7zł. Starcza na 10 lanolinowań.
a to czysta lanolina?

demona
11-04-2011, 11:50
a to czysta lanolina?
tak, 100%

mirabel
11-04-2011, 11:56
Urlich Natuerlich fajna
Teraz mam apteczną lanolinę i musze dorabiać z mydłem ale jakieś takie żółte plamy wyłażą na wierzch
Ogólnie działa, ale jej nie lubię, ble

Demona a ta Ziai to też taka żółta jak łój?

notabene jak czymś takim można sutki smarować i podawać później dziecku (zawsze ta myśl mnie prześladuje jak robię kurację lanolinową naszym otulaczom)

demona
11-04-2011, 11:57
Żółta, ale plam nie robi.

ania
11-04-2011, 12:36
ja mam apteczną i absolutnie żadnych plam nie robi, tylko trzeba więcej płynu/mydła dać, żeby się dobrze rozpuściło ;)

szalotka
11-04-2011, 18:14
Również polecam lano-maść mamma mia Ziaji. :)

mirabel
11-04-2011, 19:06
ja mam apteczną i absolutnie żadnych plam nie robi, tylko trzeba więcej płynu/mydła dać, żeby się dobrze rozpuściło ;)

No ostatnio dałam tyle tego mydła, że nie całe zdołało się rozpuści.
Będę dalej próbować dobrać idealne proporcje

ania
11-04-2011, 20:29
No ostatnio dałam tyle tego mydła, że nie całe zdołało się rozpuści.
Będę dalej próbować dobrać idealne proporcje

spróbuj z płynem do naczyń, lepiej daje radę IMO ;)

mantissa
11-04-2011, 23:45
Ja też apteczna :) 100 g za 5 zł

mirabel
12-04-2011, 11:02
spróbuj z płynem do naczyń, lepiej daje radę IMO ;)

O nie znałam patentu
płyn do naczyń zamiast mydła czy tylko dodać trochę płynu do lanoliny i mydła?

ania
12-04-2011, 11:45
O nie znałam patentu
płyn do naczyń zamiast mydła czy tylko dodać trochę płynu do lanoliny i mydła?

zamiast mydła

sunDay
13-04-2011, 08:17
A jak duzo dajecie tej lanoliny? ja używam purelan medeli (zostało mi z początków karmienia) - 100% czysta lanolina, daje 2-3 "krople" maści i mimo to zdarzaja mi sie przecieki :(

ania
13-04-2011, 11:14
ja daję w proporcjach 1 łyżeczka/1 l wody
i jak dla mnie jest oki

gabi0308
13-04-2011, 11:20
ja mam lanoline z ziaji (tą do sutków)- tania i dobra

demona
13-04-2011, 12:03
A jak duzo dajecie tej lanoliny? ja używam purelan medeli (zostało mi z początków karmienia) - 100% czysta lanolina, daje 2-3 "krople" maści i mimo to zdarzaja mi sie przecieki :(
To za mało. Ja wyciskam jakieś 10-15cm;) tylko ziaja ma małą dziurke w tubce. A i Ziaja to to samo co purelan

sunDay
13-04-2011, 13:17
To za mało. Ja wyciskam jakieś 10-15cm;) tylko ziaja ma małą dziurke w tubce. A i Ziaja to to samo co purelan
:omg: no rzeczywiście daje znikoma ilość w porównaniu do Ciebie ;) a taki przepis znalazłam w krainiepieluszek :-|
gdzie kupujesz ta ziaje? w rossmanie jest?

mamapatryka
13-04-2011, 22:16
kupiłam dzisiaj w aptece(dopiero w drugiej aptece mi sprzedali,bo w pierwszej dziwnie na mnie patrzyli) lanolinę apteczną 50 g 6 zł

Lucy van Pelt
13-04-2011, 22:18
Przepłaciłaś, ja dawałam 5 zł za 100g ;)

sylviontko
14-04-2011, 06:19
U mnie 10 zł za 100g.
Na początku też robiły mi się plamy, ale po prostu źle rozpuszczałam lanolinę. Ja naskrobałam szarego mydła i ładnie w gorącej wodzie sie wszystko rozpuściło.

bianka2009
14-04-2011, 08:03
Ja się z lanoliną i mydłem nie dogadałam :roll: Kupiłam szampon i lanolinę ulirch i teraz pranie oraz lanolinowanie gaci to prawdziwa przyjemność. Są mięciutkie i szczelne. Wcześniej też były szczelne ale jakieś dziwne się robiły w dotyku od tej zwykłej lanoliny i mydła. Może wcześniej coś źle robiłam ale teraz super :)

Ilka
14-04-2011, 22:53
ja mam ocanic (100% lanoliny)
http://p.alejka.pl/i2/p_new/00/07/oceanic-aa-pharmaceutic-masc-natluszczajaca-100-lanoliny-20g-2_0_n.jpg

i tez jest ok. Za pierwszym razem za zimną wodę dałam i wyszły plamy. Teraz rozpuszczam we wrzątku z mydłem i jest super.

demona
14-04-2011, 22:54
:omg: no rzeczywiście daje znikoma ilość w porównaniu do Ciebie ;) a taki przepis znalazłam w krainiepieluszek :-|
gdzie kupujesz ta ziaje? w rossmanie jest?

w super-pharmie

Wiewiórka
15-04-2011, 08:13
maść Ziaji pewnie można dostać w każdej aptece (ceny mogą być różne)

Anyczka
24-05-2011, 09:05
Wyjachałam na dwa tygodnie na głęboką prowincję i zapomniałam mojej kuracji lanolinowej, a tu naraz Jadwisia postanowiła przespać w nocy 5 h i przesikała wszystko - łącznie z naszym ukochanym wełnianym otulaczem. Obiło mi się gdzieś o uszy, że mozna domowym sposobem zrobić kąpiel lanolinową z materiałów dostępnych w aptece, ale nie mogę nigdzie znaleźć, jak...
Pomóżcie, pliz, bo imaczej zostaniemy na tyzień z samymi pulami;((

rzufik
24-05-2011, 09:08
http://chusty.info/forum/showthread.php?t=49669&highlight=lanolinowa

tam opisałam wszystko.
imo lepszy patent niz z kupną kuracja...

mgosia
24-05-2011, 09:09
-maść ziaji na sutki, albo inna 100%lanolina (może uprosisz panią w aptece i ci łyżkę odstąpi :)) (apteka robiąca receptury)
-Szare mydło
-wrzątek

We wrzątku rozpuszczasz szare mydło (tak trochę płatków) i łyżeczkę lanoliny.I gotowa kuracja lanolinowa :)

kawiareczka
24-05-2011, 10:07
a swoją drogą tydzień z pulami to chyba nie żadna tragedia?;)

Pondo
24-05-2011, 13:24
Ale przeciez ,możesz uprać normalnie, bo kurację robi się raz na jakiś czas, nawet jak przesiknie się, a w międzyczasie normalna przepierka

Anyczka
24-05-2011, 14:05
Ale przeciez ,możesz uprać normalnie, bo kurację robi się raz na jakiś czas, nawet jak przesiknie się, a w międzyczasie normalna przepierka

Hm, a nie będzie przeciekać po praniu bez lanolinowania?

Anyczka
24-05-2011, 14:18
Mgosia, rzufik - dzięki za info. Lanoliny czystej nie dostałam, ale mam Medeli maść 100% lanoliny. To idę działać;)

Pondo
25-05-2011, 16:49
Hm, a nie będzie przeciekać po praniu bez lanolinowania?

Pierzesz regularnie takie gatki, jak przesikniete, ewentualnie gdy trącą:) (my średnio co kilka dni intensywnego noszenia i wietrzenia) a lanolinuję raz na miesiąc średnio.Kurację nawet wg napisów na opakowaniu robi się rzadziej niż pranie normalne higieniczne:)

zapominajka
02-06-2011, 23:39
zeby cale byly w wodzie ja przyciskam drugim garnkiem z woda no i obracam

Jagna
03-06-2011, 11:12
Dziewczyny, a ile wy tej mazi lanolinowej dajecie do lanolinowania...takiej typu ziajka

Zrobiłam raz dopiero i dałam 3 łyżeczki i mnóstwo tego było...lanolina się nie rozpuściła, po wsadzeniu gatek doczytałam o mydle, więc dodałam ale to nic nie dało...no to wtarłam nierozpuszczoną lanolinę w całe gatki, tak że aż białe były. Potem były strasznie tłuste, ale wyschły i trzymają na mur.

No więc ile tej lanoliny dawac a ile mydła?

jasenka
03-06-2011, 11:47
Ja "kremu na brodawki" dawałam dużo, ze dwie łyżki stołowe, tylko najpierw z mydłem, albo płynem do naczyń rozrabiałam w szklance, dodając powoli goracą wode z czajnika. Mydła, czy płynu dawałam "na oko", tak żeby się robiła taka biała maziaja. Ale zauważyłam, że choć gacie pierwsze użycie super trzymają, to ta lanolina się strasznie szybko wypłukuje i trzeba bardzo często powtarzać, bo gacie szybko zaczynają przeciekać :?.
Miałam dość mokrego łóżka i wiecznie cieknących wełniaków. Wkurzyłam się i kupiłam Urlih Naturlich - jedyny, który mnie dotąd nie zawiódł. Gacie w tym zalanolinowane trzymają na mur nawet po trzecim, czy czwartym praniu, wiec rzeczywiscie da się lanolinować raz na 3 tygodnie.

A mój patent na wypływające z gara otulacze to zwykły tależyk położony na gaciach do góry dnem i lekko zatopiony :).

s0nata
03-06-2011, 12:50
do szklanki łyżeczkę od herbaty czubatą lanoliny, trochę skrobnę mydła, zalewam pół szkl wrzątku, jak się rozpuści to daję w małą miseczkę (na jedne gatki miejsca) i dolewam zimnej wody do litra. Roztwór jest zimny, wkładam mokre, wyprane gacie i moczę całą noc... Nic mi nie przecieka.

meryenn
03-06-2011, 14:20
sonata - robie dokladnie tak samo, tylko dolewam cieplej wody. Nawet luzno dziergane gatki mi nie przeciekaja:)

jadorota
03-06-2011, 19:45
:confused:

Qrcze, to dlaczego ta kuracja z pieluszkarni taka droga? Trzeba zrobić rajd po aptekach i tyle .

kasia_B
08-06-2011, 19:11
Dziewczyny a myślicie że ta lanolina będzie się nadawała do otulaczy wełnianych?
http://allegro.pl/eko-kosmetyk-lanolina-nawilza-serum-40g-hit-i1657064051.html

aginia
08-06-2011, 19:19
Dziewczyny czy przy każdym przepraniu otulacza trzeba go zalonalinować???Młody dostał wysypki, i tak myślę, ze może przy ostatnim praniu i lanolinowaniu kiepsko potem wypłukałam otulacze....

Agulinka
20-06-2011, 20:34
Odświeżam, bo w szale wicia gniazda wydziergałam już dwa otulacze, kolejne w drodze, sprawdzam teraz jak to się w praktyce lanolinuje.
Rozumiem, że najbardziej polecacie kurację z pieluszkarni. A jakiś tańszy zamiennik (oprócz ziajki, która ponoć średnia?) Ktoś kupował na allegro np http://allegro.pl/lanolina-250g-atest-jakosci-i1668845540.html ? Albo z naturalnego piękna?

ovejablanca
20-06-2011, 21:21
ja mam zwykłą lanolinę apteczną
i szare mydło

gorąca woda + trochę wiórków z mydła + łyżaczka lanoliny (rozpuścić) i do tego gatki
potem płukanko
po wysuszeniu trzymają na mur-beton :)

aginia
20-06-2011, 21:22
Ja robię dokładnie tak samo:)

lemniscus
20-06-2011, 23:06
ja tez robilam ze zwyklej lanoliny i szarego mydla i dodam tylko ze mudla dodajesz tyle zeby nie bylo tlusttych ok lanoliny tylko jednolity mlczenobilay roztwor i w tym moczeysz gatki :)

Agulinka
21-06-2011, 00:05
Dziękuję za odpowiedzi, pierwszy się już moczy. I mam w związku z tym jeszcze jedno pytanie - czy w tym samym roztworze mogę jutro rano zanurzyć inny otulacz, czy trzeba zrobić wszystko od początku, z nowej lanoliny?

lemniscus
21-06-2011, 13:57
mozesz drugo tez zanurzyc najwyzej troszke dorobisz roztworu :)

art-butik
25-06-2011, 00:05
Nie dam rady przebrnąć dziś przez cały wątek, dlatego pytam czy można jakoś wykorzystać purenal - czystą lanolinę w tubce do zalanolinowania wełnianych gatek? I ewewntualnie jak to zrobić?

Agulinka
25-06-2011, 09:19
Jeśli to czyta lanolina, to póbuj. Ja kiedyś sobie powycinałam posty o lanolinowaniu, wklejam, sorry ze bez cytatów/ autorek

do szklanki łyżeczkę od herbaty czubatą lanoliny, trochę skrobnę mydła, zalewam pół szkl wrzątku, jak się rozpuści to daję w małą miseczkę (na jedne gatki miejsca) i dolewam zimnej wody do litra. Roztwór jest zimny, wkładam mokre, wyprane gacie i moczę całą noc... Nic mi nie przecieka.

lub

do lekko ciepłej wody wlałam lanolinę i rozmieszałam. włozyłam otulacz. na wolnym gazie podgrzałam to wszystko do wrzenia i gotowałam wolniutko pare minut. potem zostawiłam do wystygnięcia i wchłoniecia na jakieś 6 godzin. przy płukaniu postanowiłam otulacz dodatkowo trochę "przestraszyć", czyli sfilcować. wypłukałam więc naprzemiennie w gorącej i zimnej wodzie (trzeba uważać, żeby nie przesadzić ).

art-butik
29-06-2011, 08:20
Jeśli to czyta lanolina, to póbuj. Ja kiedyś sobie powycinałam posty o lanolinowaniu, wklejam, sorry ze bez cytatów/ autorek

do szklanki łyżeczkę od herbaty czubatą lanoliny, trochę skrobnę mydła, zalewam pół szkl wrzątku, jak się rozpuści to daję w małą miseczkę (na jedne gatki miejsca) i dolewam zimnej wody do litra. Roztwór jest zimny, wkładam mokre, wyprane gacie i moczę całą noc... Nic mi nie przecieka.

lub

do lekko ciepłej wody wlałam lanolinę i rozmieszałam. włozyłam otulacz. na wolnym gazie podgrzałam to wszystko do wrzenia i gotowałam wolniutko pare minut. potem zostawiłam do wystygnięcia i wchłoniecia na jakieś 6 godzin. przy płukaniu postanowiłam otulacz dodatkowo trochę "przestraszyć", czyli sfilcować. wypłukałam więc naprzemiennie w gorącej i zimnej wodzie (trzeba uważać, żeby nie przesadzić ).
Dzięki zrobiłam według pierwszego przepisu i gacie właśnie się suszą :)

Agulinka
29-06-2011, 11:39
Dzięki zrobiłam według pierwszego przepisu i gacie właśnie się suszą :)

Daj znać jak trzymają. A skąd ten purelan?

art-butik
29-06-2011, 11:42
Daj znać jak trzymają. A skąd ten purelan?
A jeszcze mi został, kupiłam jak byłam pod koniec ciąży niby do smarowania bolących brodawek, po karmieniu itd... i tak został.

art-butik
29-06-2011, 11:42
A jeszcze mi został, kupiłam jak byłam pod koniec ciąży niby do smarowania bolących brodawek, po karmieniu itd... i tak został.
Medela to produkuje

Mon
25-08-2011, 16:53
czy nowe gatki (nowiutkie z metką, nieużywane jeszcze) od razu poddaje kuracji lanolinowej czy założyć od razu???

izka_74
25-08-2011, 16:54
czy nowe gatki (nowiutkie z metką, nieużywane jeszcze) od razu poddaje kuracji lanolinowej czy założyć od razu???

Trzeba zalanolinować zdecydowanie.

Mon
25-08-2011, 16:56
Iza, dzięki za odpowiedź:) w takim razie do dzieła:cool:, podzielę się swoimi doświadczeniami po całej akcji:hide:

izka_74
25-08-2011, 17:47
Iza, dzięki za odpowiedź:) w takim razie do dzieła:cool:, podzielę się swoimi doświadczeniami po całej akcji:hide:

Trzymam kciuki :) Tylko się nie spiesz i poczekaj, aż lanolina się całkowicie rozpuści i nie będzie żadnych pływających plamek tłustego. Tak załatwiłam sobie jestem z wełnianych podkładów, które szyłam dla małego - wygląda okropnie z żółtymi plamami a pranie w płynie do naczyń niewiele pomogło ;)

Mon
25-08-2011, 18:42
mam trochę stracha bo akurat mój "pierwszy raz" z lanolinowaniem będzie z nowiutkim wełniakiem, pewnie bezpieczniej byłoby spróbować najpierw na jakims na którym mniej mi zależy....
zobaczymy, napiszę co i jak, wydaje mi się że trochę już wiem bo od dwóch dni siedzę na forum i czytam
trzymajcie kciuki

Mon
01-09-2011, 14:38
zdaję relację z mojej kuracji lanolinowej, po analizie forum zrobiłam wg następującej kolejności (przepisu):
- 3/4 łyżeczki lanoliny zalać szklanką wrzątku - rozpuścić (po powierzchni pływają żółte oka)
- zeskrobać szare mydło i dodać do lanoliny(mieszać do rozpuszczenia lanoliny i uzyskania jednolicie białego płynu), u mnie wyglądało to tak:
http://s1.zmniejszacz.pl/104/dsc00375__626746.jpg
- rozcieńczyć w misce z wodą, do temp. ok 30stopni
- zamoczyć gatki - zostawić na noc (przewróciłam je raz, aby wszędzie dotarła lanolina)
- wypłukać
- odcisnąć w ręczniku
- suszyć

Po powyższych zabiegach trzymają ładnie:) formowanka mokra a gatki suchutkie:)

jedyne zastrzeżenie to chyba troszkę jakby się większe zrobiły:bduh:, pomimo że byłam dla nich "delikatna" i suszyły się położone na suszarce a nie wiszące więc kolejnym razem będę musiała je podfilcować.

buba
27-10-2011, 19:37
lanilonowałam pierwszy raz i otulacz wyszedł mi jakiś taki tłusto-klejący - tak ma być czy za dużo specyfiku zapodałam ;)?

jul
27-10-2011, 19:57
jestem zdziwiona tymi ilościami lanoliny... Czubata łyżeczka od herbaty to strasznie dużo. Zazwyczaj wyciskałam ziajki tak ze 2 cm, gatki wychodziły mocno zalanolinowane, a po tym jak mi zażółkły chyba od lanoliny gatki (równomiernie, nie żeby jakieś plamy), daję mniej.

barbamama
27-10-2011, 20:13
moje pierwsze wełniane storcze właśnie siedzą w misce dałam pół łyżeczki

meryl 72
27-10-2011, 20:28
O mi właśnie tez został purelan więc będzie jak znalazł tylko jeszcze muszę otulacze wydziergać:cool:

buba
27-10-2011, 20:39
to chyba jednak dałam za dużo lanoliny ;) można to jakoś wypłukać - może w samej wodzie wygotować albo coś? bo lepią mi się gatki niemiłosiernie..

jul
27-10-2011, 21:00
wydaje mi się, że dziewczyny o płynie do naczyń pisały na takie okoliczności

Kasiii
13-01-2012, 13:06
podbijam temat i mam pytanie do dodwiadczonych

pierwszy raz wczoraj lanolizowalam disany (3 na raz) dla maluchow.

wypralam w plynie disany do welny, potem namoczylam w okolo 30stopni wodzie i dolalam mieszanke (lanolina w ilosci 1cm na 1dna disanke z tubki wymieszana w wrzatkiem i troche plynu do welny), wyciskalam, wciskalam, mieszalam itp i zostawilam na noc.
Odcisnelam w reczniku i do suszenia. Podsuszalam z wiatraka bo desperacko chcialam na noc miskowi zalozyc bo chyba ma uczulenie na PUL. Wieczorem bylo suche, misiek radosnie zalozyl nowe galotki. Rano okazuje sie ze po jednej stronie przesiaklo strasznie....
Czy zle zalanolizowalam? Czy po prostu disanki przez to ze sa dwuwarstwowe potrzebuja wiecej kuracji, a moze za malo dodalam plynu do welny, albo lanoliny albo za zimna woda?

holica_1630
18-01-2012, 15:27
podbijam temat i mam pytanie do dodwiadczonych

pierwszy raz wczoraj lanolizowalam disany (3 na raz) dla maluchow.

wypralam w plynie disany do welny, potem namoczylam w okolo 30stopni wodzie i dolalam mieszanke (lanolina w ilosci 1cm na 1dna disanke z tubki wymieszana w wrzatkiem i troche plynu do welny), wyciskalam, wciskalam, mieszalam itp i zostawilam na noc.
Odcisnelam w reczniku i do suszenia. Podsuszalam z wiatraka bo desperacko chcialam na noc miskowi zalozyc bo chyba ma uczulenie na PUL. Wieczorem bylo suche, misiek radosnie zalozyl nowe galotki. Rano okazuje sie ze po jednej stronie przesiaklo strasznie....
Czy zle zalanolizowalam? Czy po prostu disanki przez to ze sa dwuwarstwowe potrzebuja wiecej kuracji, a moze za malo dodalam plynu do welny, albo lanoliny albo za zimna woda?

Przeczytaj post 1 . :)

jul
19-01-2012, 00:27
obstawiałabym, że za mało lanoliny (szare mydło - w którego roli użyłaś płynu do prania wełny - wydaje mi się, że służy temu, żeby lanolina nie zostawiała plam). Co nie zmienia faktu, że możesz próbować powolutku gotować z lanoliną wg instrukcji w pierwszym poście (fajna zabawa, trochę jak alchemik się czułam, choć w rzeczywistości to zupełnie proste).

A propos - jak z lanolinowaniem na gorąco otulaczy a nie gatek? Czy ktoś miał potem problemy z napkami/rzepami?

sharkah
19-01-2012, 01:16
Ja lanolinowałam na gorąco w mikrofali, rzepom ani napom nic się nie stało.

jul
19-01-2012, 12:25
to ja się podpytam przy okazji - 3 razy po 3 minuty, ale na jaką moc nastawiasz mikrofalówkę (kiedyś szukałam ale nie znalazłam szczegółów)?

Kasiii
19-01-2012, 12:44
disana dopiero za 3cim razem lanolizowania zadzialala!!! hurra sukces
ale po calej nocy z zasikanej pieluszce musiala sie wietrzyc ponad 24 godziny!!! czy to normalne?:)

sharkah
19-01-2012, 13:03
Jul - tak - 3 razy po 3 minuty. Moja mikrofala ma 850W i tak nastawiam (nie zmniejszam mocy).

Kasii - jak pieluszka była mocno mokra, to pewnie wełna też sporo złapała wilgoci i musiała się swoje powietrzyć, długość suszenia/wietrzenia zależy też od wielu innych czynników - wilgotność powietrza, temperatura, to czy się suszy w pomieszczeniu czy na wietrze ;) ja myślę, że 24 godziny to dosyć długo, ale jak tyle było potrzeba, to co poradzisz :)

jul
19-01-2012, 13:17
dzięki! następnym razem będę próbować :)

Kasiii
19-01-2012, 14:17
Kasii - jak pieluszka była mocno mokra, to pewnie wełna też sporo złapała wilgoci i musiała się swoje powietrzyć, długość suszenia/wietrzenia zależy też od wielu innych czynników - wilgotność powietrza, temperatura, to czy się suszy w pomieszczeniu czy na wietrze ;) ja myślę, że 24 godziny to dosyć długo, ale jak tyle było potrzeba, to co poradzisz :)

no pielucha byla prawie cieknaca (ale bambus wiec mocno trzyma mokrosci), wietrzylam w pokoju na suszarce,a wilgotnosc mamy ok 65%, temp ok 21oc. troszke "pachnie" jeszcze siuskami odrobinke, wiec jeszcze niech sie poszuszy, do wieczora bedzie git i na pupalka znowu :)

sheana
13-09-2012, 16:01
Hopnę sobie, bo...czy po lanolinie wełna ma być taka tłusta? Czy mało wypłukałam, albo za dużo dałam lanoliny? Bo jeszcze lekko wilgotne gdzieniegdzie, ale hm..no jest taki wyraznie pomaziany czymś. I się boję, że jak założę na formowankę, to się będzie lanolina w nią wcierać i mi zatłuści.
Czy to może tak ma byc?
Bo jak będę więcej płukać, to wsyztsko wypłuczę a to nie o to chyba chodzi?

(PS, kochani Modzi, można by też ten wątek o lanolinie podkleić u góry? Bo on przydatny, dużo instrukcji etc)

kamilam
25-09-2012, 10:10
Mi też się kiedyś taki wełniaczek tłusty zrobił po lanolinowaniu i go poprostu przeprałam delikatnie w płynie do prania wełny, już nie był tłusty a i tak trzymał.

wicia
27-09-2012, 21:13
pierwszy raz wełniaki dałam na kurację lanolinowania i pytanko mam :rolleyes: trzeba je płukać, bo nie płukałam i jakieś takie tłuste :omg:

sheana
27-09-2012, 23:02
Trzeba :)

Mojego ponownie nie wypłukałam, ale dosuszyłam, bo jednak to była jakaś wilgoć. I działa pieknie mi. :)

kamilam
28-09-2012, 11:03
pierwszy raz wełniaki dałam na kurację lanolinowania i pytanko mam :rolleyes: trzeba je płukać, bo nie płukałam i jakieś takie tłuste :omg:

Płukać, płukać :)

fiolka
28-09-2012, 16:22
Hopnę sobie, bo...czy po lanolinie wełna ma być taka tłusta? Czy mało wypłukałam, albo za dużo dałam lanoliny? Bo jeszcze lekko wilgotne gdzieniegdzie, ale hm..no jest taki wyraznie pomaziany czymś. I się boję, że jak założę na formowankę, to się będzie lanolina w nią wcierać i mi zatłuści.
Czy to może tak ma byc?
Bo jak będę więcej płukać, to wsyztsko wypłuczę a to nie o to chyba chodzi?

(PS, kochani Modzi, można by też ten wątek o lanolinie podkleić u góry? Bo on przydatny, dużo instrukcji etc)

Jeśli Ci się zatłuści formowanka, to też tylko z zewnętrznej strony, więc uszczerbku na chłonności nie będzie. Ja moje wełniaki (a w zasadzie Wicka wełniaki) mam wszystie zawsze takie przytłuszczone po lanolinowaniu, ale ja tak lubię, mam wrażenie, ze lepiej trzymają. Potem podczas użytkowania ta lanolina się wciera i wyciera trochę, więc w zasadzie juz po pierwszym użyciu wełniak przestaje się "lepić".
A płuczę pod strumieniem zimnej wody lekko pocierając o siebie wełniaki, wtedy ta lanolina (jeśli robisz z aptecznej), która się zebrała w niektórych miejscach, rozprowadza się po całości wełniaków.

Wyga
28-09-2012, 16:28
Jeśli Ci się zatłuści formowanka, to też tylko z zewnętrznej strony, więc uszczerbku na chłonności nie będzie. Ja moje wełniaki (a w zasadzie Wicka wełniaki) mam wszystie zawsze takie przytłuszczone po lanolinowaniu, ale ja tak lubię, mam wrażenie, ze lepiej trzymają. Potem podczas użytkowania ta lanolina się wciera i wyciera trochę, więc w zasadzie juz po pierwszym użyciu wełniak przestaje się "lepić".
A płuczę pod strumieniem zimnej wody lekko pocierając o siebie wełniaki, wtedy ta lanolina (jeśli robisz z aptecznej), która się zebrała w niektórych miejscach, rozprowadza się po całości wełniaków.

A nie zostają Ci tłuste ubranka od tego? Zastanawiam się, bo w coś ta tłustość się chyba wyciera?

Pat
28-09-2012, 18:19
Ja lanolinowałam na gorąco w mikrofali, rzepom ani napom nic się nie stało.

O, dzięki za tego posta, bo zastanawiałam się ostatnio, czy ktoś znajomy tak robił. Znalazłam przepis z mikrofalą na ekobaby. pl :) Jakie otulacze w ten sposób lanolinowałaś? Jest jakaś różnica potem (w porównaniu ze standardową metodą)?

lilith83
01-10-2012, 11:16
Kobietki zalanolinowałam kilka otulaczy handmade i mam problem,bo jeden z nich nie wiem dlaczego nadal przesiąka. Wełniak jest niby 100% merino,jednak nie sfilcował mi się,choć próbowałam kilkakrotnie. Otulacz klei się od lanoliny,więc raczej za mało nie dodałam jej.Dodam,że lanolinowałam na zimno i moczył się całą noc. Coś jeszcze mogę zrobić,czy od razu go wyrzucić,bo nic się nie da z tym zrobić?

Wyga
11-10-2012, 19:47
Używała, któraś z Was tego:
http://allegro.pl/kuracja-lanolinowa-do-welny-imse-vimse-250-ml-i2680931608.html

kamilam
11-10-2012, 19:53
Kobietki zalanolinowałam kilka otulaczy handmade i mam problem,bo jeden z nich nie wiem dlaczego nadal przesiąka. Wełniak jest niby 100% merino,jednak nie sfilcował mi się,choć próbowałam kilkakrotnie. Otulacz klei się od lanoliny,więc raczej za mało nie dodałam jej.Dodam,że lanolinowałam na zimno i moczył się całą noc. Coś jeszcze mogę zrobić,czy od razu go wyrzucić,bo nic się nie da z tym zrobić?

A może doszyj mu dodatkową wkładkę ze sfilcowanej wełny w środek. Troszkę zabezpieczy. Tylko wypierz go najpierw z lanoliny żeby nie oblepić sobie maszyny.

jul
11-10-2012, 20:07
ja ostatnio - pierwszy raz używłam gotowej kuracji, tak namachać się łyżeczką, żeby się rozpuściła, to przy ziajce+szare mydło nigdy nie musiałam - rozpuszczałam w kubku z wodą z czajnika, wcześniej próbowałam rozpuścić w misce z wodą chyba w ogóle nie ma opcji, ale rzeczywiście potem nie robiły się kłaczki lanolinowe ani nic w zetknięciu z chłodniejszą woda i w miarę studzenia. Skuteczności jeszcze nie sprawdzałam, bo gatki jeszcze schną (no i mój bardzo rzadko siusia, pieluchę nosi raczej profilaktycznie na noc).

Z tym, że ja może mam jaką starszą butelkę, bo z wymianki i już stoi u mnie jakiś czas (nie sprawdzałam daty). IMHO taniej, a wcale nie dużo skomplikowaniej, wyjdzie kupienie czystej lanoliny i zrobienie kuracji samamu.

Pat
11-10-2012, 23:09
Używała, któraś z Was tego:
http://allegro.pl/kuracja-lanolinowa-do-welny-imse-vimse-250-ml-i2680931608.html

Ja nie, ale dlaczego to takie drogie? ;)

kamilam
12-10-2012, 09:02
Ja kupowałam lanolinę na http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Lanolina/55 i jest gęsta, wielkie pudło za 18,00. A mieszam w zamykanym słoiku potrząsając z szarym mydłem, bardzo dobrze się rozmieszuje.

Wyga
12-10-2012, 13:57
Ja nie, ale dlaczego to takie drogie? ;)

A nawet nie zwróciłam uwagi na cenę.. Zainteresowało mnie jedynie i chciałam zapytać, czy TO ma sens ;)

Pat
12-10-2012, 14:27
A nawet nie zwróciłam uwagi na cenę.. Zainteresowało mnie jedynie i chciałam zapytać, czy TO ma sens ;)

Ja używam Ulricha. Chyba 29 zł kosztuje. A najtaniej to jednak samemu zmieszać ;)

lilith83
15-10-2012, 09:28
A może doszyj mu dodatkową wkładkę ze sfilcowanej wełny w środek. Troszkę zabezpieczy. Tylko wypierz go najpierw z lanoliny żeby nie oblepić sobie maszyny.
Ja bym z wielką chęcią doszyła,ale on i tak już podwójny,no i jakoś za dobre swetry wełniane mi się trafają,bo się nie filcują,więc jeśli uda mi się jakiś taki dorwać to może i masz rację,żeby doszyć

kamilam
15-10-2012, 09:38
Mi tez jakoś nie chcą się filcować :( Za to moja siostra za jednym zamachem sfilcowała dwa dobre swetry niechcący w pralce na 40 stopni z męskiego M zrobił się rozmiar dziecięcy :lol: posłużyły mi na otulacze :lol:

lilith83
15-10-2012, 11:36
Mi tez jakoś nie chcą się filcować :( Za to moja siostra za jednym zamachem sfilcowała dwa dobre swetry niechcący w pralce na 40 stopni z męskiego M zrobił się rozmiar dziecięcy :lol: posłużyły mi na otulacze :lol:
a już myślałam,że to tylko ja taka zdolna jestem hehe :) Zawsze kupując zwracam uwagę,żeby był jak najmniej gryźliwy i potem są efekty w filcowaniu,a właściwie w jego braku ;) Szkoda,że u mnie nikt wełnianych swetrów nie nosi,a tak bym powiadomiła,że chętna jestem na takowe.

kamilam
15-10-2012, 14:54
Z mojego doświadczenia wynika że filcowanie to bardzo trudna sprawa :)

Lilia27
12-01-2013, 10:39
Witajcie kochane!!!

Jak się cieszę, że nie jestem sama w moich "dziwactwach" i są takie mamy, które popierają pieluszkowanie wielorazowe itd... .
Jestem tu nowa i czytam ten wątek z wielkim zainteresowaniem, bo właśnie zamierzam uszyć otulacze dla swojego dzieciątka. Jednak ja (ponieważ nie znam się na dzierganiu) postanowiłam uszyć takie otulacze... i kupiłam w tym celu kocyk wełniany (nie ma prześwitów, jest raczej zwarty i gruby) i z niego chciałam wyciąć oraz uszyć takie otulacze i teraz kilka pytań... .

Oto kocyk:
http://images44.fotosik.pl/556/bf03590fb7f4cea2m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bf03590fb7f4cea2) http://images43.fotosik.pl/1694/863c6673210925f1m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=863c6673210925f1)

Wczoraj przemoczyłam specjalnie wodą pieluszkę i taką mokrą aż na spodzie przyciskałam do kocyka pięścią i patrzyłam, czy kocyk przepuści. Nie przepuścił... (ale pewnie po jakimś czasie by puściło) i zastanawiam się, czy taka kuracja lanolinowa w ogóle w tym przypadku będzie konieczna? Jak myślicie?
Czy może wystarczy taki kocyk tylko sfilcować?

Zastanawiam się... bo nie chcę go zmarnować, bo to dobry polski kocyk z cepelii.... :jump: bałam się kupować w markecie... .

I teraz tak - jeśli go sfilcować to jak? Wsadzić np. do pralki na program na 30 stopni, czy 40 stopni? Bo pani w cepelii mówiła, że pranie go w pralce w ogóle odpada ze względu na to, że każda pralka na pranie podgrzewa wodę, a na płukanie leje zimną i ten szok (o którym tu piszecie) właśnie może sfilcować wełnę - i tak się nie robi jeśli chcemy "dbać" o koc :-o ale mi zależy na sfilcowaniu, więc takie pranie w pralce będzie właśnie super. Tylko teraz się zastanawiam, czy na 30 stopni, czy na 40.... bo boję się, że za bardzo mi się skurczy... .

I oczywiście jeśli np. wypiorę to w 30 stopniach to rozumiem, że później taki uszyty już otulacz też będę mogła maksymalnie w 30 stopniach prać... i czy to się będzie "dopierać"... :confused: ale w sumie chyba będzie... w końcu chyba bardziej ważne jest aby pieluszki w wyższej temp. 40-60st prać.


I jeszcze takie pytanie - takie sfilcowane otulacze jak pierzecie później? Normalnie w pralce? W ilu stopniach? Nie kurczą się Wam jeszcze bardziej?

Lilia27
14-01-2013, 09:41
Nikt mi nie odpowie..... :cry:

gosica502
14-01-2013, 10:29
Lilia nie wiem czy sfilcowany otulacz jeszcze bardziej się skurczy ale ja piorę w pralce na programie do wełny i to jest na 30 stopni :) I nic się nie dzieje więc w 30 stopniach można spokojnie prać :) Jeśli się boisz że się nie dopierze to "grubsze sprawy" można zaprac a siku się na pewno spiera bo od otulaczyka potem nie czuć żadnego nieprzyjemnego zapachu :)

Póki kocyk nie puszcza to nie trzeba lanolinować a jak zacznie to wtedy spróbować :)

ania mania
14-01-2013, 15:55
Skoro nie przepuszcza to ja bym sobie odpuściła zabawę z filcowaniem i lanolinowaniem. Jak będzie brudny to do pralki na program do wełny, moim skromnym zdaniem :)

jul
14-01-2013, 16:11
odpuściłabym filcowanie (tym bardziej, ze wtedy koc, którego grubości nei widać, ale przypuszczam że cienki nie jest, zrobi się jeszcze grubszy i sztywniejszy, będzie niewygodny), lanolinowanie przeprowadziłabym jeśli będzie puszczać.

Tylko z innej beczki - czy miałaś już jakiś wełniany otulacz - jak nie w użyciu, to w ręku? Nie boisz się, że koc okaże się trochę za gruby (ale jak pisałam - to tylko moje wyobrażenie na podstawie podobnego koca, który miałam)? Ileś dziewczyn skarży się na konkretne otulacze, że są dla nich za grube i za sztywne, dziewczyny niedziergane otulacze zazwyczaj szyją ze sweterków (zazwyczaj albo z własnych używanych albo z lumpka - czasem filcowanych, czasem nie - bakterie zawsze można przegonić powolutku gotując wodę i potem zostawiając sweter/otulacz w środku aż woda wystygnie). Te sweterkowe powinny być też bardziej elastyczne niż tkany koc i powinny się lepiej układać (chociaż ja używałam dla synka i tkanych i dzierganych otulaczy i jedne i drugie były dla mnie ok). Wydaje mi sie, że nawet gdzieś na forum była instrukcja jak taki otulacz uszyć.

Lilia27
15-01-2013, 10:41
Dziękuję za odzew :jump::mrgreen:

A więc może najpierw zobaczę jak będzie się sprawdzać, a później podejmę odpowiednie kroki... . Jestem jeszcze "zielona" bo to moje pierwsze dzieciątko... i jeszcze nie wiem jak "to" (siusianie, kupkowanie) :mrgreen: będzie wyglądać. Mam jeszcze kilka miesięcy do porodu :-)

Jeśli chodzi o kocyk, to jest on cienki, ale włochaty (dlatego może się wydawać gruby), zwarty. Bardzo elastyczny (w sensie wyginania go we wszystkie strony), nie jest sztywny :-) wydaje mi się, że będzie dobry... . A z tym szyciem ze swoich swetrów to też ciekawy pomysł..... w razie czego spróbuję. :)

A jeśli chodzi o szycie, to mam już gotowe szablony (pościągane z internetu) tylko zastanawiam się...., czy taki otulacz powinien być większy od pieluszki? :roll: :hide: (bo pieluszki też będą szyte z szablonów - formowanki). Czy mogę np. jeden i ten sam szablon wykorzystać do uszycia pieluszki oraz otulacza, czy do otulacza wziąć większy szablon ?

Niezapominajka
15-01-2013, 16:14
No jeśli otulacz ma być na formowankę z tego wykroju to otulacz raczej większy bo może nie otulić:)

Lilia27
15-01-2013, 16:59
Dziękuję za odpowiedź :) :rolleyes:

Paprotka
04-02-2013, 15:22
Przejrzałam już kilka stron o kuracji i o mydle marsylskim i nie znalazłam, czy może mi ktoś odpowiedzieć, czy mydło marsylskie nadaje się do zrobienia kuracji? Zamiast szarego mydła. Nada się, czy nie rozpuści lanoliny?

*LOLA*
04-02-2013, 19:08
Dziewczyny jesteście niesamowite!!!! Tyle swetrów co wylądowało u mnie sfilcowanych w śmieciach to nie zliczę...a teraz przydałyby się jak znalazł:duh:.No cóż jutro mam co robić będę przekopywać szafę za swetrami które mogłyby się nadać a nie używam bo np. za wąskie się zrobiły(po trzech ciążach nie mogę dojść do formy przed nimi):mad:.Co do kuracji lanolinowej kupiłam lanolinę IV i dwie łyżeczki mieszam we wrzątku z odrobiną szanponu maluchów(bambi bodajże)dolewam letniej wody wrzucam otulacz na całą noc po nocy wyciskam w ręczniku(bez płukania)i suszę rozłożony.Gdzieś pisało,że się płuczę raz ciepłej raz w zimnej wodzie a później wyczytalam gdzieś że płukac nie trzeba więc odpuściłam.Teraz mój pan przy okazji zakupów sprezentował mi szare mydło z pompką więc zobaczymy jak ono da radę.Mieszanie odbywa się w słoiczku po musztardzie bo jak ręcznie mieszałam zostawały białe grudki.

wruuuu
02-03-2013, 20:57
Właśnie wzięłam się za lanolinowanie mojego wełniaczka i nie jestem pewna czy wszystko zrobiłam jak należy, gdyż jak wlałam tą rozpuszczoną lanolinę w gorącej wodzie z szarym mydłem do letniej wody to zrobiła mi się taka piana biała jakaś :roll: wybrałam ją z miski sitkiem bo mało sympatycznie to wyglądało ;) miała tak któraś z was ? Może za dużo tego mydła dałam nie wiem :P to był mój pierwszy raz :lol:

Bialawanilia
02-03-2013, 23:34
A ja mam dwa wełniaki już od miesiąca i wciąż boję się zrobić tą kurację :( Boję się, że wyjdą plamy i piękny brąz naszych gaci będzie splamiony!!!
Aaaa Plisss zachęćcie mnie jakoś, że mi wyjdzie i takie tam :mighty:
Co ciekawe, czytam ten wątek już kilka razy i mam wrażenie, że ciągle nie wiem jak to zrobić, tzn jakie te proporcje dać, bo mam osobno lanolinę i mydło.

wruuuu
03-03-2013, 11:50
Ja czekam na efekty bo wełniaczek schnie teraz :D oby bez większych zacieków się obyło ;) jak się uda to będę Cię ewentualnie zachęcać ;)

wruuuu
04-03-2013, 20:14
A ja mam dwa wełniaki już od miesiąca i wciąż boję się zrobić tą kurację :( Boję się, że wyjdą plamy i piękny brąz naszych gaci będzie splamiony!!!
Aaaa Plisss zachęćcie mnie jakoś, że mi wyjdzie i takie tam :mighty:
Co ciekawe, czytam ten wątek już kilka razy i mam wrażenie, że ciągle nie wiem jak to zrobić, tzn jakie te proporcje dać, bo mam osobno lanolinę i mydło.

Nam się udało ;) nie ma żadnych plam :D a jest lepiej i oto chyba chodziło :)

Jak coś to mogę Ci coś podpowiedzieć :) śmiało pytaj :)

Bialawanilia
04-03-2013, 21:37
Napisz proszę wruuuu tak łopatologicznie (co po kolei, dokładne proporcje, co jak długo, czy każdy wełniak pojedynczo itd) , bo nie mam kurcze na czym testować i jak zniszczę ten mój brąz to będę zła :)
Chciałabym lanolinować na ciepło, nie gotować jak to na początku wątku zalecają ;)
Może na dniach się przełamię i w końcu wezmę się za te wełniaki :)

wruuuu
04-03-2013, 22:15
No więc tak ja miałam jedną sztukę :P ale nie widzę przeszkód żebyś wrzuciła je razem do jednej miski skoro kolor ten sam :) 2 łyżeczki lanoliny wrzuciłam do słoiczka takiego po dżemie, nalałam bardzo ciepłej wody z kranu i dodałam ze dwie łyżeczki rozpuszczonego wcześniej w wodzie szarego mydła (miałam takie pokruszone bo mi się raz rozpadło jak chciałam sobie trochę odkroić :P ) i wszystko mieszałam w zakręconym słoiczku :D aż się rozpuściło następnie wlałam to przez sitko do miseczki ( nie wiem ile litrowej, ale małej może 5 litrowej) do wody o temp 30 stopni i wtedy wytrąciła mi się ta piana, o którą pytałam w tym wątku :|ale zebrałam ją sitkiem i została taka tłusta w dotyku woda koloru mleka ;D zanurzyłam w niej na całą noc wełniaczka (radzę całego zanurzyć- bo mi na tych fragmentach co wystawały zgromadził się troszkę osad, ale w sumie jak wyschło to śladu nie ma ....) rano wyciągłam poczekałam chwilę i wypłukałam w wodzie o temp ok 30 stopni ;) położyłam na dwie tetry aż wchłonęło trochę wody i powiesiłam do suszenia. Też się bałam, ale to nic strasznego ;)
Powodzenia

Bialawanilia
04-03-2013, 22:27
No to jutro będę próbowała, bo już dziś sił mi brak, za dużo się działo :) Dziękuję

wruuuu
04-03-2013, 22:55
No to jutro będę próbowała, bo już dziś sił mi brak, za dużo się działo :) Dziękuję

Nie ma za co :)

lilith83
12-03-2013, 13:13
dręczy mnie jeszcze jedno pytanko w sprawie kuracji lanolinowej,czy może wiecie,czy można skorzystać dwa razy z tej samej kuracji,czy za każdym razem trzeba przygotowywać mieszankę? Leń ze mnie straszny,więc rozumiecie ;)

ewula
22-03-2013, 06:55
Trochę nie mam czasu wertować 20 stron, więc wybaczcie, jeśli powielam pytanie. Otóż jakiego efektu oczekujemy dotykając wełniaka zaraz po wyjęciu z kuracji?? Lanolinowałam dopiero dwa razy, za pierwszym razem po wyjęciu gatki wydawały się w dotyku zwyczajnie mokre, raczej nie przeciekały, choć trochę nasiąkały siuśkami. Wczoraj znów je lanolinowałam i dałam więcej lanoliny i efekt jest taki, że mi się z lekka lepią do rąk (po wysuszeniu również). Tak ma być, czy przesadziłam i powinnam jej trochę sprać przed założeniem na pupę synka??

wruuuu
22-03-2013, 09:28
Mój wełniak na początku też był taki tłusty w dotyku, ale to szybko minęło jak zaczęłam używać :)

ania_przyszłamama
27-03-2013, 10:42
dziewczyny mam takie pytanie, chcę kupić lanolinę ze strony zrobsobiekrem. I nie wiem ile powinnam jej kupić. Mam tylko 3 wełniaki. Ile tej lanoliny będę potrzebować na jedną kurację, i jak często taki zabieg trzeba pieluchom robić?

Jago
28-03-2013, 17:13
Nabyłam sobie "firmowy" szamponik do wełny IV, ale na kurację kasy mi szkoda (40 zł...!) więc chcę ją robić sama, tym bardziej, że po przestudiowaniu wątku wiem, co i jak. Ale... Byłam w dwóch Askotach we Wro, Super-pharmie, Rossmanie i w aptece i o lanolinie mogę zapomnieć. No chyba, że PureLan, ale on tez kosztuje za dużo jak na mój gust. Ziajki ani widu ani słychu... Na szczęście gacie (na razie nasz jedyny wełniaczek) jeszcze trzymają a i nie są eksploatowane na maksa.
No nic, zostaje internet...

gosza191
29-03-2013, 06:43
Nabyłam sobie "firmowy" szamponik do wełny IV, ale na kurację kasy mi szkoda (40 zł...!) więc chcę ją robić sama, tym bardziej, że po przestudiowaniu wątku wiem, co i jak. Ale... Byłam w dwóch Askotach we Wro, Super-pharmie, Rossmanie i w aptece i o lanolinie mogę zapomnieć. No chyba, że PureLan, ale on tez kosztuje za dużo jak na mój gust. Ziajki ani widu ani słychu... Na szczęście gacie (na razie nasz jedyny wełniaczek) jeszcze trzymają a i nie są eksploatowane na maksa.
No nic, zostaje internet...
Niekoniecznie! :) Ja poprosiłam lekarza o wypisanie recepty na maść z lanoliną. Panią farmaceutkę poprosiłam z kolei, żeby żadnej maści nie mieszała bo potrzebuję lanolinę w postaci czystej. Nie było problemu:) Zapłaciłam 8 zł za 100g :)

Pat
29-03-2013, 08:24
dręczy mnie jeszcze jedno pytanko w sprawie kuracji lanolinowej,czy może wiecie,czy można skorzystać dwa razy z tej samej kuracji,czy za każdym razem trzeba przygotowywać mieszankę? Leń ze mnie straszny,więc rozumiecie ;)

Ja czasami wykorzystuję mieszankę po lanolinowaniu do "dolanolinowania" jakiegoś innego wełniaka. Czasem dodaję jeszcze ociupinkę lanoliny, żeby trochę więcej jej było.


Nabyłam sobie "firmowy" szamponik do wełny IV, ale na kurację kasy mi szkoda (40 zł...!) więc chcę ją robić sama, tym bardziej, że po przestudiowaniu wątku wiem, co i jak. Ale... Byłam w dwóch Askotach we Wro, Super-pharmie, Rossmanie i w aptece i o lanolinie mogę zapomnieć. No chyba, że PureLan, ale on tez kosztuje za dużo jak na mój gust. Ziajki ani widu ani słychu... Na szczęście gacie (na razie nasz jedyny wełniaczek) jeszcze trzymają a i nie są eksploatowane na maksa.
No nic, zostaje internet...


Niekoniecznie! :) Ja poprosiłam lekarza o wypisanie recepty na maść z lanoliną. Panią farmaceutkę poprosiłam z kolei, żeby żadnej maści nie mieszała bo potrzebuję lanolinę w postaci czystej. Nie było problemu:) Zapłaciłam 8 zł za 100g :)

Jest tak, jak pisze gosza191. Prosisz lekarza o receptę na przykład na 95 g lanoliny + 5 g wody. Powinnaś za taką maść zapłacić 7,50 zł.

lilith83
29-03-2013, 08:29
Pat007 dziękuję za informację :)

Bialawanilia
12-04-2013, 22:19
Melduję, że wełniaki się w końcu kąpią :D
ale tchórz ze mnie, bo kupiłam w końcu kurację lanolinową...no zobaczymy co mi z tego wyjdzie.

joasia
05-06-2013, 20:04
mam kurację lanolinową imse vimse - ale nie mam przepisu na jej zastosowanie - macie może opakowanie z napisami w języku polskim?

mesimarja
10-06-2013, 23:21
Jest tak, jak pisze gosza191. Prosisz lekarza o receptę na przykład na 95 g lanoliny + 5 g wody. Powinnaś za taką maść zapłacić 7,50 zł.

Ooo, właśnie weszłam tu sukając info o taniej lanolinie. Mam tylko pytanie - co mówiłyście lekarzowi, żeby przepisał taką maść? Prawdę, czy jakąś dolegliwość wymyśloną? Bo nie wiem, czy na mnie nie spojrzy jak na wariatkę jak go poproszę ;)

kali
10-06-2013, 23:32
Ooo, właśnie weszłam tu sukając info o taniej lanolinie. Mam tylko pytanie - co mówiłyście lekarzowi, żeby przepisał taką maść? Prawdę, czy jakąś dolegliwość wymyśloną? Bo nie wiem, czy na mnie nie spojrzy jak na wariatkę jak go poproszę ;)
ja powiedziałam prawdę, czyli,że chce do wielo , dyktowałam jej jak ma pisać ( 99% lanoliny,1% wody) i tak mi wypisała bez najmniejszego problemu

WiOlcia
11-06-2013, 00:09
Ja lanolinę w aptece dostałam bez problemu od ręki:confused:

Pat
11-06-2013, 10:25
Ja lanolinę w aptece dostałam bez problemu od ręki:confused:

Jaką i za ile?

WiOlcia
12-06-2013, 15:10
Za 50g czystej mazi zapłaciłam chyba 11zł. Farmaceutka powiedziała, że bez recepty zapłaciłabym tyle samo.
Ktoś przytoczył niższą cenę - ciekawe skąd taka różnica:confused:

Weraho
16-06-2013, 23:19
Farmaceutka trochę w błąd wprowadziła, bo jesli przyniesiesz receptę (na ryczałt) to zapłacisz 8zł za max 100g maści.
Nie ma prawa byc inaczej, chyba że lekarz wypisze Ci receptę bez refundacji- wtedy zapłacisz pełnopłatnie czyli więcej.

eMKa
19-11-2013, 18:50
Ciąża mi na mózg pada,czy co.Przeczytałam cały wątek i dalej nie kumam. Łyżeczka lanoliny,dwie łyżeczki mydła do wrzącej wody.Ok,ale ile tej wody?

inka
19-11-2013, 22:41
daj ze dwie szklanki, Najlepiej wlej wszystko do sloika, zakrec i potrzasaj przez chwile. Powinno sie ladnie wymieszac. Potem mozesz dodac wody, tak zeby starczylo do zamoczenia calej pieluszki.
Jak juz raz zrobisz to zalapiesz o co chodzi. :)

eMKa
19-11-2013, 23:08
daj ze dwie szklanki, Najlepiej wlej wszystko do sloika, zakrec i potrzasaj przez chwile. Powinno sie ladnie wymieszac. Potem mozesz dodac wody, tak zeby starczylo do zamoczenia calej pieluszki.
Jak juz raz zrobisz to zalapiesz o co chodzi. :)
Dzięki bardzo.

Mama_Asia
22-11-2013, 08:55
Dziewczyny, szybkie pytanie. Przepralam wlasnie welniaka i chcialabym go zalanolinowac. Czy musze czekac az otulacz wyschnie czy moge go wrzucic do lanoliny juz mokrego?

len_a
22-11-2013, 10:32
możesz mokrego i tak tam sie zmoczy ;)

Mama_Asia
22-11-2013, 11:08
możesz mokrego i tak tam sie zmoczy ;)
Dziekuje!
Zastanawialam sie tylko czy sam moment zanurzenia jest istotny (czy wkladamy suche czy mokre) i ma wplyw na cala kuracje :D :roll:

Pat
22-11-2013, 14:54
Nie bardzo ;)

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka