PDA

Zobacz pełną wersję : bĂłl plecĂłw



sili
14-05-2008, 19:06
Dziewczyny mam problem - od mniej więcej 2 tygodni bolą mnie plecy po chustowaniu.. wcześniej tak nie było. dociągam mocno, dziecko na odpowiedniej wysokości.. wydaje mi sie ze z wiązaniem wszystko ok.. a jednak boli... oczywiście nosze dalej, choć wolałabym żeby nie bolało :wink:
nosze najczesciej w kieszonce i ( rzadziej) 2X. próbujemy przejść na plecy ale 1. młody jeszcze nie siedzi i boje sie go dłużej tak nosić 2. chyba mu sie za bardzo nie podoba z tyłu (przyzwyczai sie chyba kiedyś, no nie :wink: :D)

ithilhin
14-05-2008, 19:44
przyzwyczai sie na pewno.
a tymczasem pewnie cieszy sie zrobil i Ty musisz sie przyzwyczaic do nowego obciazenia.

moze inne wiazanie? mi kieszonka zawsze bardziej obciazajaca sie wydawala niz podwojny x - inne rozlozenie ciezaru, ktre mi akurat bardziej odpowiadalo (to w 2x)

Anna Nogajska
14-05-2008, 19:54
w plecaczku spokojnie możesz nosić dziecko, które nie siedzi, ale oczywiście obydwoje musicie tego chcieć:).

na razie jedynym rozwiązaniem jest zmiana wiązania. nie rezygnuj całkiem z noszenia, noś częściej, ale krócej. może plecy się przyzwyczają.

sili
14-05-2008, 20:34
no waży już trochę.. ponad 9 kg... nie ma mowy o rezygnowaniu z noszenia bo byśmy sie wtedy z domu nie ruszyli ( 4 piętro i ciężki wózek :? )

mówicie że będzie dobrze :)

mart
14-05-2008, 20:48
być może noszenie ujawniło jakieś problemy z kręgosłupem lub mięśniami.
nie muszą to być poważne historie, troszke zesztywniałe kręgi, mięśnie karku, szyi etc. - ja miałam takie problemy przez pracę przy komputerze i intensywne rysowanie myszką. pobolewania zaczynały się od nadgarstka, przez łokieć do barku i kręgosłupa. udało się opanować sytuację masażami u fizjoterapeuty. dobry fachowiec będzie w stanie na pewno Ci powiedzieć dlaczego Cię te plecy bolą (fizjoterapeuta, nie ortopeda!) I wg mnie warto to sprawdzić, bo szkoda nie nosić albo pogłębiać problem.
Oczywiście najpierw bym sprawdziła na 100% czy wiązania dobrze są podociągane.

mama_pięciu
15-05-2008, 13:09
:op: Sili, jesteś chyba najbliżej mnie mieszkającą chustomamą :)

sili
15-05-2008, 16:33
może się kiedyś potkamy mamo trójki??? :)
jest szansa ze niedługo przybędzie jeszcze jedna chustomanka w Libiążu :D

no i ostatnio widziałam dziewczynę z infantem - szczerze mówiąc wyglądał bardzo fajnie:) na odpowiedniej wysokości, ładnie sie układał na dziecku.. prawie jak chusta :wink:

mama_pięciu
15-05-2008, 20:04
jeśli tylko wygrzebię sie troszeczkę spod szmat, to bardzo chętnie. z

baba-iga
15-05-2008, 22:51
...ja miałam takie problemy przez pracę przy komputerze i intensywne rysowanie myszką. pobolewania zaczynały się od nadgarstka, przez łokieć do barku i kręgosłupa...

widzę mart, że mam ten sam problem co ty, moja praca też wiązała się z siedzeniem przed kompem i rysowaniem myszką (choć preferuję tablet)... no i teraz mam tego efekty. Bardzo boli mnie kręgosłup kiedy noszę córcię, która już zdążyła znienawidzić wózek a rozkochała się w chustach.
Czyli polecasz wizytę u fizjoterapeuty?
już mam czarne myśli... zaraz pewnie usłyszę, że nie mogę się chustować :cry:

babolek
17-05-2008, 00:20
sili fizjoterapeuta ważna rzecz, ale myślę ze świat nabierze innych barw jak zaczniesz wiązać na plecach, 9 kg to już sporo a noszenie ciężarków na plecach jest dużo łatwiejsze :)

sili
18-05-2008, 18:36
[quote="mama_trójki":q43fkjv0]jeśli tylko wygrzebię sie troszeczkę spod szmat, to bardzo chętnie. z

mart
18-05-2008, 23:57
sili, u mnie terapia polegała na masażach, które zlikwidowały sztywność w kręgach, sztywność w mięśniach obręczy barkowej, wstawienie wszystkich kosteczek w nadgarstku na miejsce, "rozerwanie" zastałych tkanek nad łokciem (podobno takie cudo lekarze robią w znieczulenie skalpelem, a fizjoterapeuta poodrywał masując na żywca przez skórę, bolało jak cholera ale efekt był), ustawienie miednicy (ważne - bo często niesymetrycznie ustawiona miednica jest przyczyną bóli w kręgosłupie). po 10 seriach już było lepiej, potem chodziłam jeszcze na ok.20 ale rzadziej. teraz po pierwszych miesiącach karmienia, kiedy nachylałam się sztywno nad madzią kwalifikuję się na powtórkę albo przynajmniej na intensywną jogę. ale wiadomo....czasu i motywacji jednak brak.

przepraszam za kolokwializmy w opisie, ale nie mam pojęcia jak to nazwać fachowo. ważne że pomogło. co ciekawe rentgen kręgosłupa przed masażami został opisany jako prawidłowy w obrębie kręgosłupa szyjnego a fizjoterapeuta już mi pokazywał jak zanika fizjologiczna krzywizna i odcinek sztywnieje...

serafinka
19-05-2008, 09:41
jateż miałam takie problemy jak sili i bez fizjoterapeuty nie ubeszłoby sie.... ( niestety tez 4 piętro bez windy....)

Cirit
19-05-2008, 18:07
Witam sie, i przechodze do rzeczy: Mam chuste elastyczna jestem poczatkujacą chustonoszka. Plecy mnie bolą po 30 min noszenia. Na poczatku tak nie było. Doczytałam sie na stronce Nati, ze jak bolą plecy to znak ze powinna sie przerzucic na tkaną, bo na elastyczna Maja jest za ciężka, ale jakos mi w to trudno uwierzyc, wazy zaledwie 5800. Jak zaczynam to jest git a potem mi sie obsuwa bo ten elastyczy materiał pracuje i zaczyna mi zwisac nisko. Jak ja zwiaze mocniej to nie umeim tam dziecka wciskac :( i bądź tu mądry, Majak szczesliwa, zasypia, a mama sie męczy, bo o 30 min plecy napieraja, a ja mam mocne mięśnie kręgosłupa bardzo, w ciazy wazyłam 95 i zero bóli, więc musze jakis bąłd popełniac. Co radizcie doswiadczone chostomaniaczki?????

Dodam ze tkana tez chce kupc, ale na razie chce poćwiczyc z elastyczna bo łatwiej sie wiąze, no i kaski na razie nie mam

alhana
19-05-2008, 20:39
jak opada, to dociagnij, a jak dziec nie spi to zawiaz jeszcze raz:)
Warto.
Ja jak mi rana po cc pozwolia, to w 2-3 miesiacu Amelki skoczylismy wszyscy do kreglarki. Ustawila mi ona kregoslup, obejrzala Mel i skierowala do ortopedy.

Cirit
20-05-2008, 10:53
No właśnie nie da sie podciagnoąć za bardzo, bo jk to elastyczna chusta rozciaga sie to co trzymasz bezposredni, a to co jest zamotane ni chu, chu...

ithilhin
20-05-2008, 12:27
Cirit elastyczna raczej nie powinna opadac.
zawiaz chuste tak po prostu na sobie - nie zostawiaj miejsca na dziecko. nie naciagaj chusty jak wiazesz, ale niech do Ciebie przylega. dziecko sie zmiesci na pewno, tylko panel zewnetrzny przed naciagnieciem na dziecko bedziesz musiala troche pociagac zeby ten X sie dociagnal na Was i zrobilo sie lekki luz w panelu, zeby ulatwic jego nalozenie/naciagniecie.

Cirit
20-05-2008, 14:27
Anaa, no dobry plan, dociagnąć panel przed załozeniem na dzidzibubke, słusznie, wtedy i tamte pasy sie dociagna i nóg nie półamię jej . dzieki :)

slawka
02-06-2008, 16:29
A ja wczoraj poszłam do kościoła z dzieckiem. Nie chciało mi się iść po chustę kółkową zostawioną w samochodzie zaparkowanym kawałek od domu, więc poszłam z wózkiem wiedząc, że skończy się trzymaniem dziecka na rękach. Męż w delegacji więc zero pomocy. Oczywiscie synek po przyjściu do kościoła wylądował na moich łapkach (12 kg). Boi się śpiewów i organów. Dziś tak boli mnie kręgosłup, że się ledwo ruszam. Najmocniej z lewej strony na wysokości talii :( O ile dźwigam dziecko w chuście i nic mi nie jest, to wczorajsze wygibasy z nim na rękach będę odchorowyać pare dni. Nauczka na pszyszłość. Brac chustę do kościoła, nawet jak się zagapiło i jest w bagażniku samochodu :evil:

serafinka
03-06-2008, 11:36
o to bardzo współczuję!!!!!!!!!!!!!!!

sama często to mam